Słyszę o tym od dobrych kilku (jak nie więcej) lat. Szanse na jego powstanie są różnie oceniane. Tereny niewątpliwie nadzwyczaj urokliwe, ale turystów niewielu.
I ja słyszę o nim od bardzo dawna, coś od wczesnej Suchockiej. W międzyczasie powstały Magurski, Narwiański, Góry Stołowe, Bory Tucholskie, Ujście Warty, a Turnicki wciąż projektowany
Zawsze jest problem, żeby potrzeby lokalnej ludności pogodzić z ochroną przyrody. Na tym tle często pojawiają się konflikty tak jak choćby w Białowieskiej Puszczy, gdzie lokalne lobby zainteresowane wyrębem lasu blokuje ewentualne rozszerzenia. Podobnoż Wigierski Park Narodowy powstał "cichaczem" niemalże w nocy, ponieważ w innym przypadku ludność miejscowa storpedowałaby całe przedsięwzięcie. Ale ponieważ był to schyłkowy PRL, więc władza była raczej autonomiczna, no i zrobiła ludziom "prezent" na swoje odejście. Teraz już raczej nie można stworzyć takiego obszaru bez konsultacji społecznych i współpracy z samorządami. A to oznacza zawsze "coś za coś". Zapewne w przypadku Pogórza Przemyskiego nie ma woli lokalnej społeczności, aby taki park powstał.
I pomyśleć, że gdy we Włoszech planowano powołanie Parku Narodowy Gargano, miejscowa ludność masowo dawała na msze o powodzenie przedsięwzięcia, a park narodowy De Loonse en Drunense Duinen w Holandii powołali okoliczni mieszkańcy ze szczególnym uwzględnieniem właścicieli ziemi na terenie parku
Zapewne w tych przypadkach ludzie widzieli szansę w powołaniu do życia parku narodowego. W Polsce ludzie widzą problem zamiast szansy. Inna sprawa, że dla zwykłych ludzi zazwyczaj ko