Wyobraźcie sobie, że stary kościół przerobiony został tam w olbrzymi pub, kawiarnię i klub.
Na początku mieszane odczucia, potem jednak zauważyłem, że mieszkańcy stolicy bawią się tam na całego. Do samego końca nie dawało mi to spokoju, gdy pijąc piwo widziałem na ścianach płyty pamięci konkretnych osób oraz u góry widząc organy kościelne.
Co o tym myślicie?
Wklejam moje zdjęcie wykonane na miejscu oraz podaję link do pubu:

http://www.thechurch.ie/


