Tydzień przed wyjazdem w Słupsku była taka zima

dwa dni prze wyjazdem (zdjęcie z odległego balkonu),

Ale po kolei, zaczęliśmy do Grzybowa.
Szału nie ma. Spacer promenadą, taras widokowy i ciekawostka: rzeźba Miłość od pierwszego jeżdżenia.

Dalej przemieściliśmy się na zachód do Dźwirzyna. Zajrzeliśmy do centrum sportów wodnych, przystani jachtowej.
Przespacerowaliśmy się prawą stroną ujścia Starej Regi do Bałtyku.
Następny postój w Mrzeżynie. Kościół, mocno zagospodarowane nabrzeże Regi i pomnik zaślubin Polski z morzem.

Ostatni postój w drodze do Dziwnowa w Trzebiatowie.
Obiad, pałac książęcy z parkiem, otwarty kościół maryjny (sanktuarium), starówka (m.in. Baszta Kaszana),

Rewelacyjny mural na bramach garażowych

i w drogę do Dziwnowa,
a Dziwnów przywitał nas bez śniegu. W porównaniu do odległego o ok. 170 km Słupska, to wiosna.

Wieczorem spacer po Dziwnowie

cdn.
