Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 15 lat!
Świętokrzyskie: Na Wykusie 26 lipca 2024
Regulamin forum
Prosimy o zachowanie następującego schematu w tytule relacji:
Województwo: dokładny cel wycieczki (data wycieczki)
Przykład:
Małopolskie: Czchów (08.07.2020)
Prosimy o zachowanie następującego schematu w tytule relacji:
Województwo: dokładny cel wycieczki (data wycieczki)
Przykład:
Małopolskie: Czchów (08.07.2020)
Świętokrzyskie: Na Wykusie 26 lipca 2024
Na Wykusie a w zasadzie tytuł powinien brzmieć "Na wypasie" ze względu na liczbę grzybów, jakie tam można było sobie zebrać. W życiu nie widziałem takiej liczby kozaków, a trafiały się także borowiki i maślaki. Wykus to niewielka polana w Lasach Siekierzyńskich, które są częścią Puszczy Świętokrzyskiej.
Teren ten jest częścią parku krajobrazowego. Lasy te były jedną z ważniejszych baz partyzanckich w czasie II wojny światowej. Około 20 kilometrowa wycieczka wzdłuż szlaku niebieskiego, a na pewnych odcinkach czarnego z Bodzentyna do Wąchocka. Pierwsza godzina w terenie bezleśnym z widokami na położone na południu pasma Gór Świętokrzyskich: Łysogóry z masztem na Świętym Krzyżu i Pasmo Klonowskie z Górą Miejską i Górą Psarską nad Bodzentynem.
Z okolic wsi Śniadka otwarła się jeszcze szersza panorama na dalej położone Pasmo Jeleniowskie. Pod Górą Sieradowską stanowiącą ostatnie na północy pasmo Gór Świętokrzyskich spotkanie z koziołkiem (samcem sarny). Chciał uciec patrząc jak robię mu zdjęcie, ale jak się za chwilę okazało musiał jeszcze poczekać na swoją partnerkę, która pasła się gdzieś obok.
Na skraju rezerwatu Góra Sieradowska koniec marszu asfaltem. Obok pomnika poświęconego partyzantom wchodzę w las przy turystycznym deszczochronie.
Teraz przynajmniej 4 kolejne godziny szlak biegnie leśnymi ścieżkami. Siedliska leśne ciekawe i zróżnicowane. Raz grądy, raz bory iglaste a w dolinach łęgi i bagienne olsy.
No i pojawiają się grzyby. Zrazu tylko takie podejrzane borowiki z czerwonym hymenoforem (tym "sitkiem" pod kapeluszem). Im głębiej w las tym jednak więcej jadalnych, które miejscami rosną w koloniach czy tzw. czarcich kręgach.
Rosną wprost przy drodze i nikt ich nie zbiera. Pewnie mało kto tu chodzi. Jest dość daleko od osad ludzkich a turyści też tu rzadko zaglądają. Bardziej spacerowicze, ale to od strony Wąchocka. Na polanie Wykus jest kapliczka poświęcona poległym partyzantom.
Jest tu także grób jednego z przywódców oddziału, czyli Eugeniusza Kaszyńskiego zwanego "Nurtem".
On akurat wojnę przeżył i został tu pochowany znacznie później. Natomiast drugi przywódca oddziału Jan Piwnik zwany "Ponurym" zginął w 1944 roku na Nowogródczyźnie.
Ołtarz polowy, ławki a między ławkami kolonie grzybów, które można by tu kosić. Na Wykusie zaczyna się też partyzancka droga krzyżowa oraz przyrodniczo-historyczna ścieżka dydaktyczna.
Turystyczna wiata znajduje się jakieś 300 m dalej na przeciwległym brzegu niewielkiej leśnej rzeczki Lubianki.
Są tu tablice informujące o partyzantach a na deszczochronie ciekawy koncept wirtualnej wieży widokowej.
Szlak czarny przewija się raz na jeden raz na drugi brzeg leśnego potoku tworzącego malownicze rozlewiska.
W jednym miejscu płytki bród trzeba przebyć bez butów, w innym przejść po dość "niepewnej" kładce.
Po drodze polana Kropka z kolejną wiatą i pomnikami poświęconymi partyzantom.
Dalej szlak prowadzi w kierunku Polany Langiewicza.
To z kolei miejsce, gdzie stacjonowały polskie oddziały w czasie powstania styczniowego. Rośnie tutaj zabytkowa stara sosna pamiętająca pewnie jeszcze tamte czasy. Na niej stara tablica pamiątkowa.
Powyżej polany leśny stawek albo duże źródło.
Opuszczam las w miejscowości Rataje. Przy budowanej ekspresowej obwodnicy Wąchocka stoi zabytkowa drewniana kaplica św Zofii.
Na jej zapleczu m.in. Dąb Cichociemnych - siewka ze słynnego Bartka.
Pod Wąchockiem wchodzę jeszcze na moment do malowniczego lessowego wąwozu Rocław.
Na koniec wreszcie pomnik Jana Piwnika na rynku w Wąchocku i widok "zza płota" na znany klasztor cystersów.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Re: Świętokrzyskie: Na Wykusie 26 lipca 2024
Nie jestem grzybiarzem, ale lipiec wydaje mi się trochę wczesną porą na aż taki wysyp. Coś się zmienia, czy mylnie podchodzę do tematu? Dwa dni później też zawitaliśmy do Świętokrzyskiego.
Re: Świętokrzyskie: Na Wykusie 26 lipca 2024
Też mnie to trochę zaskoczyło. Lipiec to początek sezonu na grzyby. Sprawdzam, że koźlarz babka pojawia się w lasach już nawet od maja.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Re: Świętokrzyskie: Na Wykusie 26 lipca 2024
Pada i jest ciepło czyli dla grzybów warunki idealne. Druga sprawa, że to już końcówka lipca - lada dzień sierpień. Na Pojezierzu Iławskim też grzybów nie brakuje choć nie aż w takiej ilości.
- petruss1990
- Ekspert
- Posty: 1196
- Rejestracja: 15 maja 2011, o 16:58
Re: Świętokrzyskie: Na Wykusie 26 lipca 2024
Są już, na bazarach już sporo sprzedających...
Nie można kochać ojczyzny, nie kochając miejsca, w którym się człowiek urodził...
