źródło: travelplanet.pCzym różni się all inclusive od ultra all inclusive?
Wczasy all inclusive, a właściwie ich cena, zawiera w sobie zazwyczaj przelot samolotem lub też przejazd wybranym autokarem łącznie z opieką przydzielonej osoby, pełne wyżywienie, czyli trzy posiłki w formie bufetu, przekąski, napoje bezalkoholowe oraz trunki alkoholowe lokalne. Często w tej opcji są także lody, a poszczególne smakołyki czekają w określonych restauracjach i w wyznaczonych godzinach.
Ultra all inclusive natomiast oprócz tego, co możemy otrzymać w standardowej opcji all inclusive posiada rozbudowane opcje zarówno jeśli chodzi o wyżywienie, czy trunki, jak i atrakcje czekające w danym hotelu.
Inna jest także cena. Opcja ultra all inclusive może być droższa nawet o jedną trzecią, jednakże zawsze warto sprawdzić, ponieważ i tak może się to opłacać jeśli mamy ochotę skorzystać z niektórych płatnych atrakcji, które są w pakiecie.

Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 15 lat!
All inclusive, a ultra all inclusive
All inclusive, a ultra all inclusive
Tytułem wstępu:
Re: All inclusive, a ultra all inclusive
Ciekawe, czy "ultra" powoduje również aktywne Wi-Fi w pokojach hotelowych, a nie tylko w holu czy na plaży... 
Re: All inclusive, a ultra all inclusive
Ciekawe, czy zachowania rodaków na tzw. all inclusive uległy poprawie, czy w dalszym ciągu zdarzają się typowi Janusze i Grażyny. Poobserwuję również zachowania ruskich, bo z nimi bywało jeszcze gorzej. Socjologia zawsze mnie interesowała. 
Re: All inclusive, a ultra all inclusive
Muszę stwierdzić subiektywnie, że rodacy całkiem w porządku. Zauważyłem, że strasznie marnuje się jedzenie w restauracjach. Mam na myśli ruskich i turków. Nabierają pełne talerze pyszności, a po posiłkach często spora część pozostaje na stołach. Jak można tak marnować jedzenie?Adler pisze: 5 sie 2024, o 09:59 Ciekawe, czy zachowania rodaków na tzw. all inclusive uległy poprawie, czy w dalszym ciągu zdarzają się typowi Janusze i Grażyny. Poobserwuję również zachowania ruskich, bo z nimi bywało jeszcze gorzej. Socjologia zawsze mnie interesowała.
Re: All inclusive, a ultra all inclusive
Też mnie boli to marnowanie jedzenia. Częściowo to może wynikać z braku doświadczenia. Trzeba trochę takich wyjazdów na all i ogólnie po restauracjach z "szwedzkim stołem" aby nauczyć się że jak chce się spróbować wielu potraw to trzeba naprawdę nakładać malutkie porcje. W zeszłym roku widziałem niedoświadczonych rodaków na all w Turcji, przylecieli razem z nami rano do hotelu, po godz. 12 byli już schlani na plaży i zbierali ochrzan od żon. Śmiesznie to wyglądało, w kolejnych dniach już trzymali fason 
Polecam zaprzyjaźniony ośrodek wypoczynkowy na Mazurach - OW Waszeta