Jak pisałem, ubiegłej zimy odwiedzałem myjnię średnio raz na dwa tygodnie. Do tego mój tzw. samochód nocował pod chmurką i nie kojarzę, by coś zamarzło na tyle, by sprawić duży kłopot. Nie twierdzę, że nie masz racji, słabo znam się na samochodach, ale w moim przypadku Twoja teoria się nie sprawdziła. A może po prostu nie zauważyłem, że się sprawdziła :-P
Tak naprawde to nie ma wiekszego znaczenia dla samochodu czy myjesz go:)w sierpniu czy w styczniu wszystko zalezy od kierowcy..jedyne co moze zamarznac to uszczelki i zamki ale od tego sa odpowiednie preparaty...ale oczywiscie sa i tacy co mysla oby do wiosny..
Mgła i inne atrakcje pogodowe często pojawiają się lokalnie i nie ma się co o to spierać.
Co do mycia auta w zimie. Warto od czasu do czasu opłukać z soli. Najlepiej jeśli nie jest wtedy za zimno. Mnie to nie przeszkadza, ponieważ mam ogrzewany garaż w domu, z myjni jakieś pół kilometra do domu i nie przejmuję się mrozem.
Jeżdżę jeszcze na oponach zimowych. Temperatura odczuwalna jest dużo niższą niż podawana w prognozach, to przez silny i zimny wiatr. Myślę, że ma to znaczenie zwłaszcza przy gruncie.
German pisze:Dziś pierwszy kontakt z białą drogą (lód+śnieg).
Martwi mnie fakt, że to dopiero początek sezonu zimowego na drogach. :-/
To może trzeba wykorzystać najbliższy łikend na znalezienie jakiegoś cichego, pustego i oblodzonego parkingu czy innej przestrzeni, gdzie można by pobawić się w poślizgi kontrolowane. Zakładam, że jeżeli ktoś polubi takie ślizganie dla zabawy, to większą przyjemność sprawiać mu będzie jazda po oblodzonej drodze.
Biorąc pod uwagę pojazdy jakimi dysponuje to :
sezon motocyklowy zakończyłam i raczej na wyprawy zimowe się nie nadaje :)
maluszek, który ma 31 lat (zabytek), ostatnio wpadł w poślizg i cos czuję, że z wyjechaniem nim na drogę, bedzie trzeba poczekać do wiosny :)
Hmm i UAZ, wczoraj w terenie dobrze się sprawdził :) Nowe zimowe opony i nawet śnieg mu w lesie nie przeszkadzał :D
z myjni raczej nie korzystam biorą pod uwagę jakie pojazdy posiadam .
Z tego co się orientuje, moi rodzice w zimie też raczej nie korzystają z myjni. w razie czego zawsze pod domem myje się samochód :)
Nienawidze tak dlugich zim jak ta w tym roku. Zazwyczaj jak lezy snieg to nie chce mi sie naet auta brac ale jak juz biore czasem z dzieckiem do szkoly to nie mam problemow z odpalaniem czy odsniezaniem. Zazwyczaj jedynie z ludzmi ktorzy w trudnych warunkach glupieja na drodze ;)