
Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 15 lat!
Łódzkie: Kilka dni w Tomaszowie 11-14 sierpnia 2026
Regulamin forum
Prosimy o zachowanie następującego schematu w tytule relacji:
Województwo: dokładny cel wycieczki (data wycieczki)
Przykład:
Małopolskie: Czchów (08.07.2020)
Prosimy o zachowanie następującego schematu w tytule relacji:
Województwo: dokładny cel wycieczki (data wycieczki)
Przykład:
Małopolskie: Czchów (08.07.2020)
Łódzkie: Kilka dni w Tomaszowie 11-14 sierpnia 2026
I zwłaszcza w jego bliższych i dalszych okolicach.
Tą wycieczkę planowałem już rekordowo dawno i zawsze z jakichś powodów nie dochodziła do skutku - zmieniałem plany.
Trudno było o noclegi w tym mieście. Namiary funkcjonujące na rozmaitych portalach noclegowych typu Meteor okazywały się "głuche" i nieaktualne.
Inne były zbyt drogie, bo jednak nie oszukujmy się - to nie jest pierwszorzędny cel turystyczny. Raczej nieoczywisty.
Klasyczne "łódzkie" miasto z częściowo upadłymi, częściowo "zrewitalizowanymi" obiektami poprzemysłowymi.
Inwestycja w nocleg obdarzona jest więc tutaj sporym ryzykiem. Tym razem udało się znaleźć w miarę przystępnej cenie dość kompaktowy, przyznam, pokoik, ale wyposażony we wszystko co trzeba na tych kilka dni. Blisko dworca PKP i PKS, choć w pewnym oddaleniu od centrum miasta.
W międzyczasie udało się odwiedzić Piotrków, Sulejów i Drzewicę, które jakoś wiązałem z wizytą w Tomaszowie, więc trzeba sobie było wypełnić pobyt kilkoma innymi destynacjami.
Na miejscu korzystałem głównie z komunikacji autobusowej. Bilety lokalnej komunikacji kupiłem w aplikacji moBiLET. Te PKS oczywiście u kierowców. Nie ma tych połączeń zbyt wiele, zwłaszcza w kierunku Spały i Inowłodza, ale te które są wystarczają na odbycie wycieczki w miarę rozsądnych przedziałach czasowych.
Szczegółowy plan pobytu: 11.08: Groty Nagórzyckie, Niebieskie Źródła, Skansen Pilicy, 12.08. Inowłódz, Spała, Konewka, Puszcza Pilicka, 13.08. Opoczno, Tomaszów Mazowiecki, 14.08. Rawa Mazowiecka
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Re: Łódzkie: Kilka dni w Tomaszowie 11-14 sierpnia 2026
Bezpośrednio ze stacji kolejowej pojechałem do Grot Nagórzyckich.
Miejsce znajduje się już poza miastem - kursuje tam autobus nr 2 do Smardzewic. Ponieważ to poza obszarem Tomaszowa Mazowieckiego, więc trzeba kupić bilet strefowy za 5,20 zł.
Przy grotach jest nowoczesny pawilon z taką mało efektowną wystawą związaną z miejscem.
Ponieważ system sprzedaży tutaj też się zawiesił zakupu biletu musiałem dokonać w Internecie. Zajęło to trochę czasu, potem nie mogłem znaleźć przesyłki, ale przewodnik wpuścił mnie bez problemu. To nie są naturalne jaskinie, tylko kopalnie piaskowca kwarcytycznego. Podobne miejsce odwiedzałem na Łotwie - nazywało się Rieżupe Alas tylko tam korytarze były znacznie niższe i węższe a dno chodnika pełne było drobnych skalnych kamyczków. Tutaj wyrobisko to dość szerokie komory z naturalnymi filarami skalnymi.
Ścieżka zatacza pętelkę wewnątrz tej osobliwej kopalni a cała wycieczka trwa może 20 minut. Po drodze jest trochę diaporam i rozmaitych dekoracji pokazujących jak eksploatowane było miejsce.
Przewodnik nie stroni też od opowieści na temat poindustrialnej historii tych grot, które stanowiły dogodne miejsce do alkoholowych balang dla lokalnej młodzieży.
Są też ślady rozmaitych napisów i inicjałów wyryte na ścianach.
W połowie drogi mijamy obudowane stropem wyjście zapasowe prowadzące gdzieś na wierzchowinę, niestety tam wycieczka nie prowadzi.
Atrakcja w sumie taka sobie, spodziewałem się jednak czegoś ciekawszego. Spod Grot Nagórzyckich leśna droga prowadzi w stronę Niebieskich Źródeł i sąsiedniego skansenu Rzeki Pilicy. Po drodze mija się dawne wodociągi miejskie w zakolu rzeki.
Niebieskie Źródła to dość duży obszar rozlewisk w sąsiedztwie koryta Pilicy.
Tych niebieskich ekshalacji jest tam kilka, ale giną w sporym obszarze.
Teren porasta podmokły las.
Jest kilka tablic informacyjnych, dużo dzikich ścieżek. Trudno jednak mówić o dzikości w tym rezerwacie.
Ludzi sporo. To taki nieoficjalny podmiejski park. Na zapleczu karczma rybna. Kaczki sępią o jedzenie.
Nie ukrywam, że bardziej podobały mi się te kameralne źródła w dolinie Dłubni bliżej Krakowa. Najciekawszy był wg mnie skansen Pilicy ze starym drewnianym młynem w takim "łódzkim" stylu. Podobny mijałem wczesną wiosną w osadzie Talar pod Łaskiem.
Wewnątrz jest spory lamus na który składa się sama maszyneria młyna, makieta, rozmaite narzędzia, stroje ludowe a nawet broń.
Bo jedną z głównych atrakcji skansenu są niemieckie pojazdy pancerne wyciągnięte z dna rzeki, gdzie zatopione zostały w czasie kampanii z 1945 roku.
Jest też rekonstrukcja okopu, ziemianki i bunkra.
W specjalnej szopie mieści się zbiór łodzi sportowych i kajaków nawiązujący do prężnie działającego jeszcze po wojnie lokalnego towarzystwa wioślarskiego.
Zresztą kawałek dalej do dziś istnieje nabrzeże Pilicy z plażą rekreacyjną, miejscem wodowania kajaków.
Można tu zagrać w specyficzną piłkę kajakową.
Ładnie w skansenie prezentuje się dawna stacja kolejowa Wolbórka/Czarnocin na historycznej kolei warszawsko-wiedeńskiej.
Można wejść do środka, obejrzeć kasę oraz biuro zawiadowcy.
.
Ówczesny pociąg na pewno skrócił drogę, ale studiując dawne rozkłady przejazd nim to i tak była długa wyprawa. W skansenie jest też kilka innych ciekawych większych lub mniejszych obiektów oraz mała wystawa poświęcona czasom PRL-u.
Ówczesny pociąg na pewno skrócił drogę, ale studiując dawne rozkłady przejazd nim to i tak była długa wyprawa. W skansenie jest też kilka innych ciekawych większych lub mniejszych obiektów oraz mała wystawa poświęcona czasom PRL-u.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Re: Łódzkie: Kilka dni w Tomaszowie 11-14 sierpnia 2026
W skansenie najbardziej podobał mi się budynek stacji - widzę, że się nie zmienił.
Re: Łódzkie: Kilka dni w Tomaszowie 11-14 sierpnia 2026
Pewnie, że nie ma co zmieniać. Życzyłbym, żeby takie wiejskie stacyjki można było znaleźć także gdzieś na prawdziwych kolejowych szlakach.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Re: Łódzkie: Kilka dni w Tomaszowie 11-14 sierpnia 2026
Podobał mi się natomiast Inowłódz. Od niecałych dwóch lat jest to miasteczko na prawach miejskich odzyskanych po ponad 150 latach. Autobusy zatrzymują się na małomiasteczkowym rynku z parterową niemal wiejską zabudową. Łódzkie.
Na środku drewniana studnia i ładna ukwiecona figura maryjna.
Rzut beretem stamtąd nad brzegiem młynówki czy fosy stoi dawna synagoga. Obecnie działa tutaj sklep spożywczy. Rano jeszcze był zamknięty, potem jakoś zapomniałem wpaść do środka, bo ponoć pozostały tam jakieś ślady po dawnym wystroju.
Przy drodze na słupie gniazdo bocianie. Skierowałem się wzdłuż fosy w stronę ruin zamku z czasów Kazimierza Wielkiego.
Zostały dość porządnie zrewitalizowane w ostatnich latach. W tym dniu akurat po raz pierwszy wnętrze miało być otwarte. Tylko musiałbym na to czekać ponad 2 godziny. Nie wydaje mi się, aby można tam było obejrzeć coś wybitnego.
Poprzestałem na okrążeniu fortecy i podejściu po moście do bramy wejściowej.
Najciekawiej położonym zabytkiem Inowłodzu jest kościół cmentarny św. Idziego.
Świątynia romańska z okrągłą wieżą, która w górnej części ma podobno charakter gotycki. Chociaż te okienka - biforia są raczej romańskie.
Dość ciekawa budowla z piaskowca o kolorze przypominającego cegłę. Poniżej niej pomnik Władysława Hermana fundatora kościoła.
Z dziedzińca rozpościera się widok na dolinę Pilicy i lasy Puszczy Spalskiej.
Schodzę ze wzgórza bezpośrednio nad Pilicę na miejskie kąpielisko.
Jest plaża, amfiteatr i niewielki park oraz kompleks rekreacyjny o nazwie stacja Pilica.
Blisko rzeki jest też drugi miejscowy kościół św Michała Archanioła. We wnętrzu akurat modliła się jakaś pielgrzymka na rowerach.
Przekraczam most na Pilicy i wędruję bocznymi drogami wzdłuż szlaku czerwonego.
Z początku przez wypoczynkową dzielnicę Inowłodza potem przez lasy. Wpierw głównie bory sosnowe.
Potem liściasty kompleks stanowiący fragment rezerwatu Spała.
Blisko rzeki, ale nie jest to typowy las łęgowy. Po drodze kilka stawów oraz leśniczówka. Do Spały docieram przez most noszący imię generała broni Tadeusza Buka jednej z ofiar katastrofy smoleńskiej.
Z mostu widok na kąpielisko nad Pilicą. Spała to letnisko modne zwłaszcza przed II wojną światową. Najpierw była tu letnia rezydencja carska, potem do Spały przyjeżdżali kolejni prezydenci RP.
Po pałacu carów śladu już nie ma, w parku na zapleczu jest natomiast pomnik żubra.
Przy głównej ulicy stoi charakterystyczna wieża wodna. Z jej poddasza o godzinie 12 odgrywany jest miejscowy hejnał.
Ciekawym zabytkiem jest też drewniany kościół w stylu podhalańskim z ciemnym, aczkolwiek dostępnym wnętrzem.
Przy nim stoi też ołtarz polowy Armii Krajowej.
Rekreacyjny fragment miejscowości to teren wokół dużego stawu, który okrąża promenada.
Stąd przejść można do położonego niemal w sąsiedztwie ośrodka przygotowań olimpijskich.
Obiekt dość wiekowy. Poza hotelem są rozmaite obiekty sportowe - stadiony z bieżnią, hala sportowa, korty.
Trochę więcej sobie po tym miejscu obiecywałem.
To jednak znacznie większe wrażenie zrobiła na mnie tomaszowska hala sportowa z całorocznym torem do łyżwiarstwa szybkiego.
Przy hotelu jest niewielki park z edukacyjnymi tablicami opisującymi nasze medalowe zdobycze na kolejnych igrzyskach olimpijskich.
Kręciło się trochę grup na obozach sportowych, ale raczej nie korzystali z samych obiektów. Żadnego znanego mistrza nie spotkałem. W każdym razie obiekt jest dostępny dla każdego. W pobliżu ośrodka zaczyna się kolejny rezerwat przyrody wzdłuż małej rzeczki Gać.
Przechodzę ścieżką biegową w kierunku Konewki. Potem zarastającą już przecinką docieram do tego małego przysiółka na krańcu którego ukrywa się betonowy bunkier kolejowy z czasów II wojny światowej.
Kompleks składa się z kilku dawnych budynków ukrytych w lesie. Zbudowane są z ciężkiego zbrojonego betonu.
Oprócz tunelu na pociągi są rozmaite obiekty gospodarcze, bunkry ochrony i podziemny rezerwuar wody. Długi obiekt główny ma zachowane częściowo torowisko. Wzdłuż trasy zwiedzania postawiono rozmaite eksponaty i tablice informacyjne związane tematycznie z historią tego miejsca.
Zimą, gdy obiekt jest zamknięty, w jego wnętrzu hibernują nietoperze.
Na wyposażeniu jest także kilka wojskowych pojazdów i dział.
Można przespacerować się do samego końca tunelu.
Przy końcu mamy rekonstrukcję stacji kolejowej - rampy przy której zatrzymywał się pociąg
Równolegle po jednej stronie biegnie jeszcze węższy boczny korytarz, niestety częściowo zalany wodą.
Dodatkowe tajne przejście prowadzi z sąsiedniej elektrowni gdzieś do połowy tunelu. Na samym końcu jest tam dość nisko i niewygodnie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
