
Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 15 lat!
Małopolskie: Między Moszczenicą a Łużną, 22 lutego 2026
Regulamin forum
Prosimy o zachowanie następującego schematu w tytule relacji:
Województwo: dokładny cel wycieczki (data wycieczki)
Przykład:
Małopolskie: Czchów (08.07.2020)
Prosimy o zachowanie następującego schematu w tytule relacji:
Województwo: dokładny cel wycieczki (data wycieczki)
Przykład:
Małopolskie: Czchów (08.07.2020)
Małopolskie: Między Moszczenicą a Łużną, 22 lutego 2026
Jednodniowy spacer w scenerii Pogórza Ciężkowickiego z Moszczenicy do Łużnej.
Teoretycznie prowadzą tamtędy dwa szlaki gminne o kolorze zielonym i niebieskim, ale ich zachowanie jest szczątkowe i tylko na niektórych odcinkach pojawiają się znaki na drzewach. Co gorzej, część dróg, którymi prowadzą, mocno zarosła i zdarza się, że przejście tarasują zwalone gałęzie. W sumie dobrze, że odwilż jeszcze całkowicie nie nadeszła, bo drogi leśne są mocno błotniste i generalnie nie polecam tych tras, chyba że w bardzo suchej porze roku.
Startuję z Moszczenicy. Na miejscowym cmentarzu parafialnym znajduje się drewniana kaplica z ciekawym gotyckim portalem.
Drewno wygląda jakby na nowe, a w każdym razie musiało być odczyszczone.
Vis a vis cmentarza stoi nowy kościół parafialny - trzeba przyznać wielka nowoczesna "kolumbryna".
Nieco dalej na przeciwległym pagórku jest chyba stara świątynia, chociaż mapa sugeruje, że stoją tam ruiny synagogi. No ale z dzwonnicą i krzyżem?
Oraz rzeźbą upamiętniającą przedwojennego biskupa tarnowskiego Leona Wałęgę, który ufundował szkołę w Moszczenicy.
Jak już napisałem szlaki gminne są raczej zapomniane, więc trasę robiłem z mapą, trochę "na azymut". Ruszam w górę ulicą Szkolną obok Urzędu Gminy i wychodzę na pola, a następnie przez odleglejszy przysiółek Poddaństwo do tzw. Księżego Lasu.
Funkcjonuje tutaj ścieżka przyrodnicza zaprojektowana przez uczniów miejscowej szkoły podstawowej. Ciekawa inicjatywa, aczkolwiek, aby ścieżkę zwiedzić przydałby się jakiś lokalny przewodnik. Jest tylko mapa z zaznaczonymi umownie kolejnymi przystankami, ale bez informacji, co ukazują. Gdzieniegdzie na drzewach oryginalne sygnatury. Wydaje się, że to projekt zrobiony przez ambitnego nauczyciela geografii czy biologii, ale potem już zapuszczony i nie odnawiany.
Incydentalnie na trasie pojawiają się też "zielone klocki" szlaku gminnego. Droga wychodzi na szerokie pola z widokami na południe.
Na skraju lasu rozstaj szlaków z zachowanym drogowskazem.
Idę teraz w kierunku cmentarza Pustki błądząc trochę leśnymi bezdrożami. Dochodzę do wyraźnej drogi jezdnej i nią osiągam górny poziom cmentarza 123.
Jego stok przypomina trochę niszę kamieniołomu. Na górze jest wysoka kaplica z wieżą, tzw. gontyna.
Stylowa, drewniana z ciekawymi zdobieniami.
Taras wokół kaplicy dostępny. Można też zejść na niższy taras mniej więcej pośrodku cmentarza.
Piękny widok na południe z dominującą w panoramie Maślaną Górą.
Widać też dolną część cmentarza poniżej urwiska.
Nagrobki w kilku sektorach.
W każdym z nich kamienny monument bądź obelisk. Na tabliczkach głównie Węgrzy, ale trafiają się też polskie nazwiska, np. Wola.
Wracam mniej więcej po swoich śladach zdobywając jeszcze szczyt wzgórza Pustki ponad cmentarzem. Nic tam nie ma. Nawet ścieżki, którą powinien biec zielony szlak. W okolicach cmentarza w ogóle nie natknąłem się na jego znaki. Wracam do krzyżówki i stamtąd błotnistymi drogami przez las, aż do wygodnej asfaltówki biegnącej polami w kierunku szczytu Wiatrówek. Na Wiatrówkach niedawno zbudowano wieżę widokową, reklamowaną już na dole przy urzędzie gminy Moszczenica. Stoi trochę w bok od drogi. Projekt jak na polskie warunki oryginalny, wykonanie solidne.
Szkoda tylko, że na miejscu brak jakiejkolwiek informacji turystycznej, np. co widać z góry. Panorama rozległa, tego dnia zapewne niepełna. Na pewno rozpoznałem Maślaną Górę, Jaworze oraz Rosochatkę i Jodłową Górę.
Po lewej w dali kolejne szczyty Beskidu Niskiego, a po północnej stronie ciągnie się długie pasmo Brzanki i majaczy w mgle Liwocz.
Może widać stamtąd Tatry, ale nie przy tej pogodzie. Drogą asfaltową schodzę w dół w kierunku Łużnej. Do ceglanej kapliczki na rozstaju dróg.
Stąd odbijam jeszcze w bok do cmentarza wojennego nr 120 ukrytego trochę w bok od drogi na skraju lasu.
Też całkiem duży z monumentem z niemiecką inskrypcją.
I też głównie spoczywają tu węgierscy honwedzi. Jak mówi tablica przy wejściu: legion z Kiskunhalas.
Schodzę w dół do Łużnej. Już z daleka widać ciekawy dwuwieżowy neogotycki kościół, który stoi na pagórku. Jest to jedna ze starszych neogotyckich realizacji w Małopolsce.
Jej projektantem był najprawdopodobniej Antoni Stacherski, znany przede wszystkim z dużego kościoła w Rzepienniku Biskupim, który też minąłem jadąc busem. Wygląda, że jest to kościół orientowany. Niestety wnętrze było zamknięte.
Łużna ma też ciekawy prostokątny plac w centrum, chociaż nigdy miastem nie była. Możliwe, że to jakaś współczesna inwestycja w rynek.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Re: Małopolskie: Między Moszczenicą a Łużną, 22 lutego 2026
Polaków spoczywa tam wielu. Pisał o tym Jan M:Comen pisze: 22 lut 2026, o 20:55 W każdym z nich kamienny monument bądź obelisk. Na tabliczkach głównie Węgrzy, ale trafiają się też polskie nazwiska, np. Wola.
A mnie nawet udało się rozwiązać zagadkę z błędną grafiką na Wikipedii: viewtopic.php?p=40327#p40327Jan M. pisze: 27 cze 2018, o 18:17 Odnośnie poległych Polaków pochowanych na jednym cmentarzu, wystarczy spojrzeć na nazwiska poległych pochowanych na cm. 123 Łużna- Pustki. Walczyły tam między innymi pułki 20 (krakowski 88% Polacy),
56(wadowicki 88%), 57(tarnowski91%), 100(cieszyński 37%).
Re: Małopolskie: Między Moszczenicą a Łużną, 22 lutego 2026
Z tej 4 to chyba jest to zdjęcie z podpisem nagrobki. Lukas Szostyk. Ciekawe, że "przyznają się" do niego Węgrzy. A propos inskrypcji z cmentarza 120 - jest taki wyraz "miterfreun" czy to jakieś przekręcenie?
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Re: Małopolskie: Między Moszczenicą a Łużną, 22 lutego 2026
Chodzi o skróconą formę czasownika miterfreuen, teraz znanego bardziej jako mitfreuen lub erfreuen.
Tadeks pisał o tym:
Tadeks pisał o tym:
tadeks pisze: 2 mar 2017, o 17:52 Okręg IV.
Cmentarz nr 120. Łużna.
TRAGT DES FRÜHLINGS QELLENDE BLÜTEN VORBEI
UND DES SOMMERS GOLDENE GARBEN
UND DIE LESE DES WEINS IM ROTEN HERBST,
DASS WIR GETREUEN,
AM SEGEN, FÜR DEN WIR STARBEN,
UNS MITERFREUN.
Taki tekst jest na tablicy. Co i gdzie jest w opracowaniach nie przedstawiam, bo wywołam dłuższą dyskusję i zakopię się.
PRZECHODZCIE OBOK NAS Z BUJNYMI KWIATAMI WIOSNY
I Z LATA ZŁOTYMI SNOPAMI
I Z WINNYMI GRONAMI CZERWONEJ JESIENI,
BYŚMY MY WIERNI TEJ ZIEMI, ZA KTÓRĄ UMARLIŚMY,
BŁOGOSŁAWIEŃSTWAMI JEJ
WSPÓLNIE Z WAMI CIESZYĆ SIĘ MOGLI.
Re: Małopolskie: Między Moszczenicą a Łużną, 22 lutego 2026
Duża część odwiedzonych przez Ciebie miejsc zbieżna jest z moimi tam odwiedzinami.
( W każdym z nich kamienny monument bądź obelisk. Na tabliczkach głównie Węgrzy, ale trafiają się też polskie nazwiska, np. Wola.)
Większość tych zdjęć jest autorstwa Janka M. naszego forumowicza, co zauważyłem podczas mojego tam pobytu.
Z wieży na Wiatrówkach rzeczywiście widać Tatry, o czym pisałem i fotki wrzuciłem w swojej relacji z XI 2025 r.
Warto tam być przy korzystnej pogodzie.
Obok kaplicy cmentarnej na cm.123, na wschód od niej, można obejrzeć wiele zdjęć ilustrujących historyczne wydarzenia w tej okolicy. Widać tą ekspozycję na jednym z Twoich zdjęć - pod infoComen pisze: 22 lut 2026, o 20:55 Idę teraz w kierunku cmentarza Pustki błądząc trochę leśnymi bezdrożami. Dochodzę do wyraźnej drogi jezdnej i nią osiągam górny poziom cmentarza 123.
Wieża na Wiatrówkach...
Może widać stamtąd Tatry, ale nie przy tej pogodzie.
( W każdym z nich kamienny monument bądź obelisk. Na tabliczkach głównie Węgrzy, ale trafiają się też polskie nazwiska, np. Wola.)
Większość tych zdjęć jest autorstwa Janka M. naszego forumowicza, co zauważyłem podczas mojego tam pobytu.
Z wieży na Wiatrówkach rzeczywiście widać Tatry, o czym pisałem i fotki wrzuciłem w swojej relacji z XI 2025 r.
Warto tam być przy korzystnej pogodzie.
Re: Małopolskie: Między Moszczenicą a Łużną, 22 lutego 2026
Byłem oczywiście przy tej ekspozycji. Dowiedziałem się np., że Jurković poza cmentarzami projektował także domy w morawskim uzdrowisku Luhacovice oraz stację kolei linowej w Tatrzańskiej Łomnicy.
Wcięło gdzieś zdjęcia z tamtej Twojej relacji, a chętnie bym sobie porównał. Nie wiem czy to wina hostingu czy mnie się coś nie wyświetla. Pojawia się tylko ikona obrazek ale obrazka nie ma. Nie jest też klikalna.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Re: Małopolskie: Między Moszczenicą a Łużną, 22 lutego 2026
Comen pisze: 23 lut 2026, o 17:13 Wcięło gdzieś zdjęcia z tamtej Twojej relacji, a chętnie bym sobie porównał. Nie wiem czy to wina hostingu czy mnie się coś nie wyświetla. Pojawia się tylko ikona obrazek ale obrazka nie ma. Nie jest też klikalna.
Wygląda na to, że nie ładują się zdjęcia z serwisu "postimg". Może jakaś awaria u nich? Problem ze strony tego konkretnego hostingu zdjęć. "Swoje" załączniki forum ładuje bez zarzutu.Oczekiwanie na i.postimg.cc...
Re: Małopolskie: Między Moszczenicą a Łużną, 22 lutego 2026
Dzisiaj zdjęcia w relacji Tadeksa już są. Wczytują się.
Re: Małopolskie: Między Moszczenicą a Łużną, 22 lutego 2026
Faktycznie. Przeglądnąłem. Cmentarze w Staszkówce też warte były odwiedzenia i w moich planach maksimum były, podobnie jak np. kościół w Szalowej. Były w odległości jakichś 3 km marszu, ale do tego trzeba by było wracać dość późno ostatnim busem z Gorlic, ewentualnie iść jeszcze spory kawałek dalej w stronę Ciężkowic do linii kolejowej.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
