
Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 15 lat!
Ciekawe miejsca w Albanii
Ciekawe miejsca w Albanii
Syri i Kalter
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ciekawe miejsca w Albanii
Palavi i kanion
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ciekawe miejsca w Albanii
Po kolorze wody widać, że źródło krasowe - wapienne. U nas też są podobne. I faktycznie wydajne, ale trudno się dziwić w końcu na Bałkanach sporo jest gór zbudowanych z wapieni. Ciekawe czy większe niż słynne francuskie Vaucluse od którego poszła nazwa tego typu wywierzysk. I czyżby woda była na tyle ciepła, że bez problemu można się w nim kąpać?
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Ciekawe miejsca w Albanii
Vaucluse jest 2-3 razy wydajniejsze. Gdzieś znalazłem jego roczny przepływ. W przeliczniu na sekundę wychodzi 19 metrów sześciennych.
Woda jest zimna. 10 stopni. Ale chętnych do wskoczenia nie brakuje
Woda jest zimna. 10 stopni. Ale chętnych do wskoczenia nie brakuje
Ciekawe miejsca w Albanii
To jeszcze parę ogólniejszych informacji o Albanii
Skąd się wzięła
Albańczycy to obok Greków i paru innych narodów pierwotny lud Europy. Kiedyś nazywali się Ilirami i byli pod silnym wpływem kulturowym pobliskiej Grecji. Sarandę, Vlorę i Durres założyli Grecy jako swoje kolonie. Potem Ilirów i Greków podbił Rzym. Ilirowie byli dobrymi piratami i znaczącymi dostarczycielami niewolników na rzymski rynek. A rzymska gospodarka na niewolnikach przecież stała.
Po upadku zachodniej części cesarstwa, Albania weszła do wciąż silnej, wschodniej części. Jako element Bizancjum odpierała najazdy Hunów, Słowian i Bułgarów (zanim stali się słowiańscy i po tym fakcie). Bułgarzy nawet zagościli tu na jakiś czas. Przez niecałe sto lat, w XIII wieku, istniało Królestwo Albanii, założone przez Karola I Andegaweńskiego, z tych samych Andegawenów, co rządzili we Francji, Anglii, na Węgrzech, we Włoszech i krótko w Polsce. Karol marzył o stworzeniu imperium śródziemnomorskiego na gruzach Bizancjum, które chciał pokonać. Nie utrzymało się długo, miał zbyt wielu potężnych przeciwników. Wybrzeże Albanii zajęła Wenecja, a Serbowie na krótko przed swoją totalną klęską na Kosowym Polu resztę. Potem kilka albańskich księstw zajęli Turcy. Ale zaraz wybuchło powstanie Jerzego Kastrioty, bardziej znanego jako Skanderbeg. Miał on za przeciwników Murada II i Mehmeda Zdobywcę, wodzów, na których nie było bata w ówczesnej Europie, więc siłą rzeczy powstanie musiało upaść. Ale i tak Albańczycy długo dawali Turkom nieźle popalić. Po upadku chrześcijanie w znacznej części uciekli do Włoch, gdzie żyją do dziś jako Arberesze. Południe zamieszkiwali Grecy, do których Turcy czuli jakąś słabość, bo zbytnio nie naciskali na islamizację. Środkowa, nizinna część, przeszła na islam. Turcy zapowiedzieli: chcesz mieć ziemię, musisz zostać muzułmaninem. Północ pokazała wała: chcecie ziemi, to ją sobie weźcie. Te szczyty, skały. I tam zachowało się sporo katolików. Zresztą Turcy nie lubili się tam zapuszczać; dziś jest tam niebezpiecznie (vide zamordowani czescy turyści nie tak dawno), a co mówić kiedyś.
Co by o islamie nie mówić, to jest on egalitarny. Chodzisz do meczetu, to nie ma znaczenia, jakim językiem mówisz, jaką masz skórę, jesteś jednym z nas. Stąd takie postępy islamu w Afryce; czarny muzułmanin czy biały – nie ma znaczenia. Także w państwie tureckim wysoka pozycję miały inne narody i grupy wyznające islam. Elitą armii byli janczarzy, rekrutujący się z przechrzczonych na islam chrześcijan. Kilkaset lat tureckim Egiptem rządzili Mamelucy, czyli Gruzini, którzy zostali porwani w niewolę i przeszli na islam.
Państwo Osmanów wielu próbowało rozwalić, ale najbliżej tego było dwóch ludzi. Obaj byli Albańczykami. Pierwszy to Ali Pasza z Tepeleny, pierwotnie zbój, który stał się tureckim oficerem, aż w końcu doszedł do takiego znaczenia, że zbudował własne państwo grecko-albańskie i był o krok od jego oderwania od Turcji. Sułtan jednak w porę się zorientował, co się święci i po paru latach walk rozbił Alego Paszę. Ale w tym czasie już trwało zainspirowane przezeń powstanie greckie, które doprowadziło do niepodległości kraju i było pierwszym krokiem do rozwalenia imperium osmańskiego. Paradoksalnie – jedynym, który mógł z tym powstaniem walczyć, był inny Albańczyk, wicekról Egiptu Muhammad
Skąd się wzięła
Albańczycy to obok Greków i paru innych narodów pierwotny lud Europy. Kiedyś nazywali się Ilirami i byli pod silnym wpływem kulturowym pobliskiej Grecji. Sarandę, Vlorę i Durres założyli Grecy jako swoje kolonie. Potem Ilirów i Greków podbił Rzym. Ilirowie byli dobrymi piratami i znaczącymi dostarczycielami niewolników na rzymski rynek. A rzymska gospodarka na niewolnikach przecież stała.
Po upadku zachodniej części cesarstwa, Albania weszła do wciąż silnej, wschodniej części. Jako element Bizancjum odpierała najazdy Hunów, Słowian i Bułgarów (zanim stali się słowiańscy i po tym fakcie). Bułgarzy nawet zagościli tu na jakiś czas. Przez niecałe sto lat, w XIII wieku, istniało Królestwo Albanii, założone przez Karola I Andegaweńskiego, z tych samych Andegawenów, co rządzili we Francji, Anglii, na Węgrzech, we Włoszech i krótko w Polsce. Karol marzył o stworzeniu imperium śródziemnomorskiego na gruzach Bizancjum, które chciał pokonać. Nie utrzymało się długo, miał zbyt wielu potężnych przeciwników. Wybrzeże Albanii zajęła Wenecja, a Serbowie na krótko przed swoją totalną klęską na Kosowym Polu resztę. Potem kilka albańskich księstw zajęli Turcy. Ale zaraz wybuchło powstanie Jerzego Kastrioty, bardziej znanego jako Skanderbeg. Miał on za przeciwników Murada II i Mehmeda Zdobywcę, wodzów, na których nie było bata w ówczesnej Europie, więc siłą rzeczy powstanie musiało upaść. Ale i tak Albańczycy długo dawali Turkom nieźle popalić. Po upadku chrześcijanie w znacznej części uciekli do Włoch, gdzie żyją do dziś jako Arberesze. Południe zamieszkiwali Grecy, do których Turcy czuli jakąś słabość, bo zbytnio nie naciskali na islamizację. Środkowa, nizinna część, przeszła na islam. Turcy zapowiedzieli: chcesz mieć ziemię, musisz zostać muzułmaninem. Północ pokazała wała: chcecie ziemi, to ją sobie weźcie. Te szczyty, skały. I tam zachowało się sporo katolików. Zresztą Turcy nie lubili się tam zapuszczać; dziś jest tam niebezpiecznie (vide zamordowani czescy turyści nie tak dawno), a co mówić kiedyś.
Co by o islamie nie mówić, to jest on egalitarny. Chodzisz do meczetu, to nie ma znaczenia, jakim językiem mówisz, jaką masz skórę, jesteś jednym z nas. Stąd takie postępy islamu w Afryce; czarny muzułmanin czy biały – nie ma znaczenia. Także w państwie tureckim wysoka pozycję miały inne narody i grupy wyznające islam. Elitą armii byli janczarzy, rekrutujący się z przechrzczonych na islam chrześcijan. Kilkaset lat tureckim Egiptem rządzili Mamelucy, czyli Gruzini, którzy zostali porwani w niewolę i przeszli na islam.
Państwo Osmanów wielu próbowało rozwalić, ale najbliżej tego było dwóch ludzi. Obaj byli Albańczykami. Pierwszy to Ali Pasza z Tepeleny, pierwotnie zbój, który stał się tureckim oficerem, aż w końcu doszedł do takiego znaczenia, że zbudował własne państwo grecko-albańskie i był o krok od jego oderwania od Turcji. Sułtan jednak w porę się zorientował, co się święci i po paru latach walk rozbił Alego Paszę. Ale w tym czasie już trwało zainspirowane przezeń powstanie greckie, które doprowadziło do niepodległości kraju i było pierwszym krokiem do rozwalenia imperium osmańskiego. Paradoksalnie – jedynym, który mógł z tym powstaniem walczyć, był inny Albańczyk, wicekról Egiptu Muhammad