Jurata na czele? To taki raczej zapomniany kurort. Modny to on był za czasów komuny, kiedy jeździli tam bonzowie partyjni. Teraz jest niby letnia willa prezydenta, ale jakoś mnie dziwi, że z tego powodu wszyscy tam ciągną.
Generalnie woda na otwartym morzu będzie czystsza. Bałtyk to nie ocean więc jakość wody jest znacznie gorsza, ale pamiętam, że plaże w Jastarni od strony zatoki pełne były dziwnej piany. Ta woda raczej nie zachęcała do tego żeby do niej wchodzić.
>admin:
Czołpino, to jest to! Moje to strony.
Pchają się ludziska do kurortów, a te nieduże wioski na Pomorzu Środkowym, z szerokimi plażami i czystymi. Woda mało skażona ściekami, bo przez wiele kilometrów nic do morza nie wpływa. Otoczenie mało skażone cywilizacją.
Od Ustki do Łeby, ta chyba najczyściejszy Bałtyk.
Poza Czołpinem, to co na wschód od Ustki, a więc Orzechowo, Poddąbie, Dębina, Rowy- to moje plaże. Mam do nich 20- 30 km. Na niepogodę Słowiński PN z Rowokołem. Ustka bardzo zmieniła się, atrakcji przybywa.
Polecam więc Pomorze Środkowe.
Jeszcze ogólna uwaga dla ew. przybyszów nad morze. Z moich spostrzeżeń:
przybywając w Ustce, Rowach i podobnych miejscowościach, w których do morza wpływają rzeki ( tu Słupia i Łupawa), sugeruję wybierać zachodnie plaże. Jak wiadomo na Bałtyku przeważają prądy (morskie) zachodnie. Więc to co wpłynie znoszone jest na wschód. U nas to względnie jest czyste, zwłaszcza z tym co niesie Wisła i Odra i co spływa z wielkich aglomeracji typu Trójmiasto, Świnoujście. Nasze plaże na zachód od wpływających rzek są bardziej czyste, mniej przeludnione, szerokie i długie.
Pozdrówka ze Słupska i naszych czystych plaż.
.
Zachodnia plaża w Ustce, szeroka i bardziej czysta od wschodniej, od czasu, gdy wojsko ograniczyło swoje tereny, jest coraz bardziej popularna. Po uruchomieniu ruchomej kładki nad Słupią blisko latarni, która łączy wschodnią (miejską) część Ustki z zachodnią, dostępność strony zachodniej jest ułatwiona. Atrakcji tam przybywa.
Swoją drogą kładka ta sama sobą jest atrakcją, ciekawym rozwiązaniem technicznym. W chwilach, gdy jest uruchamiana, to zbiera się mnóstwo ludzi, którzy nie zawsze wybierają się na drugą stronę.
saliman501 pisze:W Pobierowie jest zawsze pełno ludzi, zwłaszcza odkąd pojawiły się tanie pokoje nad morzem. Od tego czasu rok w rok jest tam pełno ludzi.
W zeszłym roku zdarzyło mi się być w Niechorzu, i to dwa razy - w maju i na przełomie lipca/sierpnia - to jest tuż obok Pobierowa i powiem, że ludzi dość sporo nabite. Dużo Niemca było. W lipcu wieczorami ciężko się gdzieś było zmieścić na jedzenie czy piwko. za to w maju był względny luz - więc jak ktoś woli spokój to można w maju. Wtedy przynajmniej plaże puste i można się z aparatem zagubić... W lipcu to już o wiele gorzej, ale tez nie narzekam - było fajnie... Tak na moje oko - to w tym szczytowym okresie, miejscowość pękała w szwach - jakby dziennie był odpust parę tysięcy ludzi było jak nic...
jak w tamtym roku byliśmy z męzem w Ustce, to wydawało mi się , że to miasto jest mega oblegane! na prawdę masa ludzi była, nie wiem czy akurat na taki gorący tydzień trafilismy, ale bylo tłoczno nawet z rezerwacjami było ciężko, bo wszystko o standardzie 3 gwiazdki i więcej miało już większośc zajęctych miejsc. padło na hotel ?, bo miał dobre opinie, a zlaeżało nam na spa. tzn. mnie zależało bardziej niż męzowi