Niedźwiedź zaatakował człowieka (gmina Lutowiska). :shock:
Szczegóły: TUTAJ

Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 15 lat!
Misiek atakuje...
Re: Bieszczady
och teraz strach będzie ruszać w Bieszczady :) hehe
Faktycznie wszyscy są zaskoczeni zachowaniem misia... No faktycznie ten Pan miał pecha, bo wciąż jeszcze w Bieszczadach zwierzęta unikają raczej ludzi.
Faktycznie wszyscy są zaskoczeni zachowaniem misia... No faktycznie ten Pan miał pecha, bo wciąż jeszcze w Bieszczadach zwierzęta unikają raczej ludzi.
Misiek atakuje...
Znowu niedźwiedź szaleje w Bieszczadach
http://kontakt24.tvn.pl/temat,w-bieszcz ... goryId=496
http://kontakt24.tvn.pl/temat,w-bieszcz ... goryId=496
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Re: Bieszczady
Nie szlają niedźwiedzie, ale grzybiarze i poszukiwacze poroża włażą do ostoi zwierząt. Te ostanie są oznakowane, nie wolno w nich przybywać. Poza tym w lesie, gdzie żyją wielkie drapieżniki należy być głośnym. Zwierzę jak wie o naszej obecności to schodzi nam z drogi. Inna kwestia, nie wolno łazić z psami po lesie. Miśki za nimi nie przepadają. Poza tym, takie ataki są sporadyczne i zawsze sprowokowane przez człowieka. Gdyby było inaczej to sama nie raz dostałabym wycisk od niedźwiedzia, także na grzybobraniu. Jak kończy się większość spotkań z miśkami? Może obok nich przejść nie zauważając ich , lub jak ma się takie szczęście jak Wojtek Juda można sobie zrobić niezłą fotorelację ze spotkania. Jest na naszej stronie w dziale galeria cykl zdjęć zrobionych z odległości kilkudziesięciu metrów od miśka. Fotografie są wykonane w Balnicy, w którym miejscu nie zdradzę.
Re: Bieszczady
Widziałem, świetne ujęcia. :-)lucyna beata pisze:jak ma się takie szczęście jak Wojtek Juda można sobie zrobić niezłą fotorelację ze spotkania. Jest na naszej stronie w dziale galeria cykl zdjęć zrobionych z odległości kilkudziesięciu metrów od miśka.
Re: Bieszczady
Szalenie mi się podobają, Wojtek to ma szczęście. Kilku czołowych polskich fotografów ostrzy sobie na tego miśka zęby, siedzą dniami w czatowni i nic. A Wojtek wyszedł sobie oddetchnąć świeżym powietrzem, przysiadł i pstrykał. 