
Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 15 lat!
Beskid Śląski: Na Czantorię z Goleszowa, 4 czerwca 2026
Regulamin forum
Prosimy o zachowanie następującego schematu w tytule relacji:
Pasmo górskie: dokładny cel wycieczki (data wycieczki)
Przykład:
Beskid Niski: Nieznajowa (15.07.2020)
Prosimy o zachowanie następującego schematu w tytule relacji:
Pasmo górskie: dokładny cel wycieczki (data wycieczki)
Przykład:
Beskid Niski: Nieznajowa (15.07.2020)
Beskid Śląski: Na Czantorię z Goleszowa, 4 czerwca 2026
Najdłuższy ze szlaków prowadzących na szczyt Wielkiej Czantorii od polskiej strony. Zaczyna się na stacji w Goleszowie jakieś 1,5 km od centrum miejscowości. Ta duża wieś otoczona jest niewysokimi wzniesieniami Pogórza Śląskiego, które praktycznie tylko tutaj pomiędzy Goleszowem a Cieszynem wyróżniają się wyraźnie w terenie.
Po drugiej stronie torów mamy wzniesienie Chełmu 464 m npm, a centrum leży poniżej wzniesienia Jasieniowej 521 m npm.
Pod stokiem Jasieniowej w dawnym kamieniołomie wapieni cieszyńskich jest niewielkie urokliwe jeziorko Ton otoczone lasami.
Nieco wyżej szlak dociera do opuszczonego budynku dawnego klubu sportowego Olimpia Goleszów.
Zaraz za nim mamy fragment dawnej skoczni narciarskiej - zeskok wyłożony jeszcze starym igielitem.
Dalej szlak zielony kluczy po stokach pogórskich wzgórz. W kilku miejscach jego oznakowanie jest mylne. Łatwo zwłaszcza przeoczyć zejście na trawers kamieniołomu Leszna Górna.
Tym sposobem trafiłem trochę wyżej na skraj rezerwatu Zadni Gaj, zresztą podobnie jak dwójka turystów idących chwilę przede mną.
Ścieżki na Pogórzu były w kilku miejscach mocno błotniste. W kość dało zwłaszcza zejście do drogi pomiędzy Dzięgielowem a Cisownicą. Szlak trawersuje Tuł osiągając wysokie łąki poniżej szczytu.
Z nich widoki na ten ciekawy mikroregion przypominający trochę Podhale. Dużo jest tu stad owiec czy krów pasących się na świeżej wiosennej trawie.
Pod Tułem jest też kilka charakterystycznych starych klonów polnych, które mijam idąc widokową ścieżką.
Z Tułem jest pewien problem geograficzny. Kondracki robiąc swój podział poprowadził granice między Pogórzem i Beskidem mniej więcej gdzieś po tym szczycie i teraz trudno jasno go przypisać. 621 m npm to dość dużo jak na Pogórze, aczkolwiek charakter wzniesienia bardziej przypomina pobliskie pogórskie "kopce" niż wysoki grzbiet Czantorii.
Na południe od Tułu wysokie całkiem wylesione wzgórza prowadzą do podnóża Małej Czantorii,
gdzie przy skrzyżowaniu dróg jest spory turystyczny przystanek: restauracja, wyszynk, ławy z widokiem na Pogórze Śląskie nazywane tu też Cieszyńskim. Miejsce to zwane jest Polana Budzin.
Powyżej szlak zielony wkracza w las i zrazu łagodnie, a potem stromo pnie się na Małą Czantorię.
Zgrabna góra z daleka wygląda jak miniatura Czantorii Wielkiej, którą poprzedza od strony północnej.
Od północy wygląda honornie, od południa jak płaski pagórek.
Na przełęczy pomiędzy oboma szczytami zagroda, w której pasą się trzy ładne konie.
Można też podziwiać grzbiet Wielkiej Czantorii w całej okazałości.
Dalej powyżej na stoku jest górna stacja wyciągu z Ustronia Poniwca.
Tu zaczyna się "knajpiana promenada" na grzbiecie Czantorii.
Gdzie dają langosze, a gdzie "czepowaną" kofolę. Ceny rosną w porównaniu do Polany Budzin u podnóża. Tam piwo z kranu za 15 zł, tutaj już 22 zł. Najciekawsza miejscówka to chyba jednak czeskie schronisko Czantoryje.
Kofolę zamówiłem tam za 10 zł. Cennik innych potraw reprodukuję w całości. Może się komuś przyda.
Na grzbiecie Czantorii tuż przy szlaku jest krzyż poświęcony młodej Czeszce Bei Mokroszovej. Mieszkanka pobliskiej wsi, miłośniczka gór zmarła tutaj trzy lata temu po zatrzymaniu akcji serca. Mimo pomocy przygodnych turystów i GOPR-u niestety jej nie uratowano. W Internecie jest jeszcze jej strona instagramowa z fotografiami ze znacznie wyższych szczytów niż Wielka Czantoria. Nieznane są nasze ziemskie ścieżki...
Po raz drugi wchodzę na wieżę widokową.
Porównując zdjęcia widok był nieco gorszy niż tych kilka lat temu. Por: viewtopic.php?p=61498&hilit=Czantoria#p61498
Wtedy dostrzegalne były Tatry i Mała Fatra.
Aktualnie wstęp 60 koron - można też płacić złotówkami. Schodzę szlakiem tylko do Stokłosicy. Na polanie plaża widokowa oraz występy góralskiego zespołu tanecznego.
Chyba z okazji długiego weekendu. Zjeżdżam w dół wyciągiem.
Tym samym łapię jeszcze bezpośredni pociąg IC Beskidy do Krakowa, który staje na tej małej stacyjce Ustroń Polana i co ciekawe także na stacji Zator Wesołe Miasteczko obok Energylandii.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Re: Beskid Śląski: Na Czantorię z Goleszowa, 4 czerwca 2026
Widzę, że po dużo bardziej opłaca się płacić czeskimi koronami. Niemniej ceny za dania obiadowe bardzo przyzwoite.
Re: Beskid Śląski: Na Czantorię z Goleszowa, 4 czerwca 2026
Jak zwykle w takich sytuacjach lepiej płacić w lokalnej walucie niż liczyć na dobry przelicznik złotówki.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
