
Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 15 lat!
Mroczne dzielnice w GOP
Mroczne dzielnice w GOP
Każde miasto ma swoje niebezpieczne dzielnice a tutaj miast jest sporo a wiele nich dość zdegradowanych. Czy są w obszarze konurbacji śląsko-zagłebiowskiej takie miejsca do których lepiej się nie zapuszcząc po zmroku. Czy są też dzielnice które mogłyby słuzyć jako żywa dekoracja do filmów grozy albo nawet takie wykorzystywane w celu historycznych inscenizacji? Z dawnych czasów pamiętam że osiedla na sosnowieckiej Sroduli spełniały takie warunki razem z nasmarowanym napisem Welcome to Hell.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Re: Mroczne dzielnice w GOP
Są takie dzielnice albo osiedla. Najsłynniejsze na Górnym Śląsku to chyba Bobrek w Bytomiu (ale to miasto ma takich miejsc więcej) czy Lipiny w Świętochłowicach.
Re: Mroczne dzielnice w GOP
Z Bobrka pamiętam osiedle familoków tuż przy dawnej hucie Bobrek. Byliśmy tam jeszcze na wycieczce studenckiej, więc dobre 20 lat temu oglądaliśmy wtedy dość marne osiedle i stojące jeszcze całkiem spore ruiny huty, których dziś już chyba w ogóle nie ma. Był wtedy problem jak ten teren wykorzystać ze względu na spore skażenie gruntu.
Lipiny to dla mnie trochę zaskoczenie bo to całkiem ładne osiedle z zabytkowym ratuszem. Przejeżdżałem tamtędy tramwajem. Nie wyglądało jakoś szczególnie dziwnie, raczej spokojnie - bynajmniej nie jak berliński Kreuzberg (gdzie co rusz narkomani, dealerzy i kolorowi imigranci). Pamiętam był kiedyś taki klub Naprzód Lipiny. Ciekawe czy jeszcze istnieje.
Lipiny to dla mnie trochę zaskoczenie bo to całkiem ładne osiedle z zabytkowym ratuszem. Przejeżdżałem tamtędy tramwajem. Nie wyglądało jakoś szczególnie dziwnie, raczej spokojnie - bynajmniej nie jak berliński Kreuzberg (gdzie co rusz narkomani, dealerzy i kolorowi imigranci). Pamiętam był kiedyś taki klub Naprzód Lipiny. Ciekawe czy jeszcze istnieje.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Re: Mroczne dzielnice w GOP
Klub istnieje. Gra w klasie A. Lipiny za dnia a Lipiny po zmroku to 2 różne światy. Lipiny to dzielnica na której funkcjonowało (dopóki była taka możliwość) aż 5 sklepów nocnych z wiadomym asortymentem (dla porównania na mojej dzielnicy był 1). Lombard czynny do 23. Śmietanka towarzyska najwyższej klasy. W ciepłe wieczory przejazd bocznymi uliczkami wymagał sporej uwagi by nie przejechać rozbawionego towarzystwa. Niektórzy śmieją się, że na Lipinach powstała jedyna taka Biedronka w Polsce - dają na zeszyt.
Re: Mroczne dzielnice w GOP
W legendarnych Lipinach nie byłem, ale słyszałem / czytałem różne cuda. Chropaczów też miał szemraną opinię. W śródmieściu Świon też sporo zaułków, a familokowa zabudowa może powodować dreszczyk.
W Chorzowie "bandycką" reputacją szczyci się Batory (na południe od dworca). No i Cwajka ma też dość ciężki klimat (tam jest muzeum hutnictwa).
Bytom cały uchodzi(ł) za niebezpieczny. Najbardziej Szombierki, Bobrek ale też Rozbark i Śródmieście. Szwendając się w zeszłym roku po mieście natrafiałem na specyficzne sytuacje, które dla miejscowych były całkowicie naturalne. Typu rzucanie kamykami w auta przez - prawdopodobnie - naćpanego typa.
W Katowicach - Załęże i Szopienice. W Szopienicach miałem onegdaj przesiadki, gdy pomieszkiwałem w Częstochowie - przy familokach zawsze kręciła się sympatyczna grupka, no i te napisy powitalne: "niebać was, gorole, i waszą pier... Polskę".
Nikisz stał się modny w ostatnich latach, ale tam też pomieszkuje specyficzna, hermetyczna społeczność, która wcześniej nie była przyzwyczajona do widoku "obcych".
Ruda Śląska - Ruda I, zwłaszcza na północ od torów. Gdy na Ślunsku widzę ulicę "Szczęść Boże", to baczniej się rozglądam wokół
W Zabrzu złą reputacją cieszy(ła) się cygańska enklawa na Buchenwaldczyków.
W Mysłowicach Rymera przy dworcu. Najbardziej "miejskie" osiedle, a zarazem odcięte torami od "świata" (ergo: centrum miasta, też niezbyt przyjaznego). Generalnie Mysłowice są moim faworytem w kategorii miasto szczerzące kły.
Jeśli chodzi o Zagłębie - najbardziej zdegradowany jest Będzin i tam też jest sporo rozmaitego menelstwa. Sosnowiec, wiadomo, stan umysłu, ale jakoś nigdy mocniej nie wgryzałem się w to miasto.
Daję w nawias czas przeszły, bo i czasy się mocno zmieniły, a obicie komuś mordy już przestało być super popularną i atrakcyjną rozrywką. A gdybym miał wskazać najbardziej menelski rejon GŚ, to wskazałbym... Śląsk Opolski.
W Chorzowie "bandycką" reputacją szczyci się Batory (na południe od dworca). No i Cwajka ma też dość ciężki klimat (tam jest muzeum hutnictwa).
Bytom cały uchodzi(ł) za niebezpieczny. Najbardziej Szombierki, Bobrek ale też Rozbark i Śródmieście. Szwendając się w zeszłym roku po mieście natrafiałem na specyficzne sytuacje, które dla miejscowych były całkowicie naturalne. Typu rzucanie kamykami w auta przez - prawdopodobnie - naćpanego typa.
W Katowicach - Załęże i Szopienice. W Szopienicach miałem onegdaj przesiadki, gdy pomieszkiwałem w Częstochowie - przy familokach zawsze kręciła się sympatyczna grupka, no i te napisy powitalne: "niebać was, gorole, i waszą pier... Polskę".
Nikisz stał się modny w ostatnich latach, ale tam też pomieszkuje specyficzna, hermetyczna społeczność, która wcześniej nie była przyzwyczajona do widoku "obcych".
Ruda Śląska - Ruda I, zwłaszcza na północ od torów. Gdy na Ślunsku widzę ulicę "Szczęść Boże", to baczniej się rozglądam wokół
W Zabrzu złą reputacją cieszy(ła) się cygańska enklawa na Buchenwaldczyków.
W Mysłowicach Rymera przy dworcu. Najbardziej "miejskie" osiedle, a zarazem odcięte torami od "świata" (ergo: centrum miasta, też niezbyt przyjaznego). Generalnie Mysłowice są moim faworytem w kategorii miasto szczerzące kły.
Jeśli chodzi o Zagłębie - najbardziej zdegradowany jest Będzin i tam też jest sporo rozmaitego menelstwa. Sosnowiec, wiadomo, stan umysłu, ale jakoś nigdy mocniej nie wgryzałem się w to miasto.
Daję w nawias czas przeszły, bo i czasy się mocno zmieniły, a obicie komuś mordy już przestało być super popularną i atrakcyjną rozrywką. A gdybym miał wskazać najbardziej menelski rejon GŚ, to wskazałbym... Śląsk Opolski.