Śląskie: Lubliniec i kwitnące różaneczniki, 7 czerwca 2026
: 8 cze 2026, o 10:09
Uroczysko Brzoza w lasach nad górną Liswartą słynie z kępy różaneczników katawbijskich, które każdej wiosny zakwitają na fioletowo.
"Różanecznik katawbijski należy do rodziny wrzosowatych. Może osiągać postać drzew. Tutejsza odmiana jest wielokwiatowa. Okres kwitnienia to maj i czerwiec" - cytuję z tablicy przy zagrodzie. Ta grupa rododendronów jest pozostałością plantacji ozdobnych krzewów założonych na potrzeby ogrodu pałacowego Ballestremów w pobliskich Kochcicach.
Początek wycieczki w Lublińcu. Miasto dość schludne, ale bez wielkich atrakcji. Chyba że dla miłośników Edyty Stein.
Kościół farny św. Mikołaja przechodzi gruntowny remont. Wieża obudowana rusztowaniami a wewnętrzne sklepienia obdarte z jakiejkolwiek polichromii.
W zamku mieści się hotel.
W pobliżu rynku budynek, który na oko przypomina synagogę, aczkolwiek nie ma przy nim żadnych informacji na ten temat.
Na samym rynku stoi wielki stary dąb.
Przed nim figura św. Jana Nepomucena a w rogu placu fontanna z dziewczynką.
Start spaceru na stacji PKP w pobliskich Kochanowicach. Teoretycznie w stronę Brzozy prowadzi szlak żółty. Jego oznaczenia mocno zatarte spotkałem w praktyce dopiero na ostatnim leśnym odcinku. Asfalt kończy się przy leśniczówce pod wsią Lubockie. Stamtąd idzie się lasem mijając kilka pomnikowych dębów oraz malownicze stawy. W samym uroczysku na południe od rododendronów jest grupa stawów z pomostem, wiatą turystyczną i instalacją ukrywającą miniaturę stylowego leśnego domku. Ludzi całkiem sporo. I nad wodą i przy kwitnących krzewach. Kępę rododendronów obejść można ścieżką wokół ogrodzenia a także obejrzeć z góry z platformy widokowej. Najbardziej kwitną te z "przodu", chyba to zależy od nasłonecznienia i strony świata. W okolicy jest tzw. domek myśliwego otoczony starymi dębami. Ścieżka dydaktyczna prowadzi także w kierunku wsi Pawełki. Powrót tą samą drogą. W drodze do Krakowa krótki przystanek w Częstochowie.
Start spaceru na stacji PKP w pobliskich Kochanowicach. Teoretycznie w stronę Brzozy prowadzi szlak żółty. Jego oznaczenia mocno zatarte spotkałem w praktyce dopiero na ostatnim leśnym odcinku. Asfalt kończy się przy leśniczówce pod wsią Lubockie. Stamtąd idzie się lasem mijając kilka pomnikowych dębów oraz malownicze stawy. W samym uroczysku na południe od rododendronów jest grupa stawów z pomostem, wiatą turystyczną i instalacją ukrywającą miniaturę stylowego leśnego domku. Ludzi całkiem sporo. I nad wodą i przy kwitnących krzewach. Kępę rododendronów obejść można ścieżką wokół ogrodzenia a także obejrzeć z góry z platformy widokowej. Najbardziej kwitną te z "przodu", chyba to zależy od nasłonecznienia i strony świata. W okolicy jest tzw. domek myśliwego otoczony starymi dębami. Ścieżka dydaktyczna prowadzi także w kierunku wsi Pawełki. Powrót tą samą drogą. W drodze do Krakowa krótki przystanek w Częstochowie.