Strona 1 z 1
Bitwa o Mymoń (Beskid Niski) 05'2026
: 9 maja 2026, o 20:13
autor: Mamut
Walka była zażarta.
Wycofujące się od kilku dni wojska rosyjskie broniły wzgórza nad wsią Mymoń
Nie podołały jednak połączonym siłom
Narrację podawał prof. Andrzej Olejko
.
hm_20260509_151136.jpg
.
hm_20260509_155345.jpg
.
hm_20260509_160711.jpg
.
hm_20260509_161406.jpg
.
hm_20260509_160845.jpg
.
hm_20260509_161425.jpg
.
hm_20260509_162640.jpg
Re: Bitwa o Mymoń (Beskid Niski) 05'2026
: 9 maja 2026, o 22:45
autor: Abderyta
Tydzień temu minęła rocznica (niezbyt okrągła, kanciasta, sto jedenasta) bitwy pod Gorlicami. Tam też wojska rosyjskie nie podołały połączonym siłom. Szkoda, że w Gorlicach nie organizuje się rekonstrukcji.
Re: Bitwa o Mymoń (Beskid Niski) 05'2026
: 9 maja 2026, o 23:39
autor: Adler
Re: Bitwa o Mymoń (Beskid Niski) 05'2026
: 11 maja 2026, o 16:24
autor: Comen
Dwupłatowiec też walczył?
Re: Bitwa o Mymoń (Beskid Niski) 05'2026
: 11 maja 2026, o 16:45
autor: Adler
To tylko dodatek historyczny (aby było ciekawiej). Samoloty podobno nie walczyły. Pełniły funkcję rozpoznania.
Taki tam np. wtedy latał (Aviatik B.II 15. kompanii lotniczej) - zdjęcie z książki "Austro-węgierska 4 Armia w bitwie pod Gorlicami" Tomasza Woźnego.
612396030_1461904859276455_4968076622006561452_n.jpg
Re: Bitwa o Mymoń (Beskid Niski) 05'2026
: 11 maja 2026, o 18:27
autor: Mamut
Według narracji prowadzonej przez nagłośnienie podczas rekonstrukcji
udział w tych walkach wzięły 2 samoloty , z czego jeden został strącony
...
hm_20260509_160832.jpg
..
I tak to zostało przedstawione.
Ten samolot ma na ogonie kolory francuskie , (co zauważył wnuczek z którym obserwowałem widowisko)
Jakie to ma przełożenie do faktów ?
Nie mam wiedzy, aby polemizować z panem Andrzejem Olejko.
Jedno jest pewne , rekonstrukcja zgromadziła bardzo dużo obserwatorów i była dobrze zorganizowana
Re: Bitwa o Mymoń (Beskid Niski) 05'2026
: 12 maja 2026, o 07:22
autor: Jan M.
Ten samolot to "stały" uczestnik tej rekonstrukcji, kopia francuskiego Nieuport 11.
Naście lat temu przemalowywano go na sojusznicze barwy atakujących, którzy z oczywistych powodów nie mieli go na wyposażeniu, teraz może stwierdzono, że nikt nie zauważy.
Zawsze podziwiałem umiejętności pilota, który nie bał się robić różnych "fikołków" nad miejscem rekonstrukcji... i publicznością.