Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 15 lat!
Relacja: Akcja w Sądeckim 19-21 października 2018
Regulamin forum
Prosimy o zachowanie następującego schematu w tytule relacji:
Pasmo górskie: dokładny cel wycieczki (data wycieczki)
Przykład:
Beskid Niski: Nieznajowa (15.07.2020)
Prosimy o zachowanie następującego schematu w tytule relacji:
Pasmo górskie: dokładny cel wycieczki (data wycieczki)
Przykład:
Beskid Niski: Nieznajowa (15.07.2020)
Relacja: Akcja w Sądeckim 19-21 października 2018
Jeśli o nas chodzi to zdobyliśmy w czasie tej wyprawy przynajmniej dwa tysięczniki. Żeby jednak nie było tak łatwo atak szczytowy wymagał założenia obozu pośr/ledniego w bacówce nad Wierchomlą.
Kogóż tam nie było. Stawiło się liczne grono "himalaistów", niektórzy przybyli piechotą, niektórzy na rowerach, z dziećmi i bez dzieci. Mimo spartańskich warunków (np. notorycznego braku ciepłej wody w akwedukcie) atmosfera była doskonała.
Prawdziwa zabawa zaczęła się po zmroku, kiedy niektórzy wyciągnęli "aparaty tlenowe". Podobno na dużych wysokościach ciężko zagotować wrzątek, myślę że także inne reakcje chemiczne zachodzą jakby wolniej i łagodniej, bo gdyby nie to ciężko byłoby się zwlec o świcie, aby o 9 przypuścić atak szczytowy na Runek 1070 m npm a potem na Halę Łabowską 1061 m npm bodajże.
Jeśli chodzi o walory krajoznawcze tym razem jesień pokazała swoje inne oblicze, zamiast szerszych panoram detale ograniczone tak mniej więcej do kilkunastu metrów.
Poza tym była to w zasadzie wycieczka kulinarna. Bigos na Łabowskiej wyraźnie przegrał z tzw. kuglem czyli ziemniaczanymi "siekańcami" i rozmaitymi zestawami pierogowymi z Wierchomli (ponoć te z jagnięciną zasługiwały przynajmniej na jedną gwiazdkę u Michelina). W ostatni dzień spróbowaliśmy kuchni "z nizin" odwiedzając restaurację Cristal Patio na deptaku pod Starą Pijalnią w Krynicy (zwykła pizza prosto z pieca, ale faktycznie doskonała). Zejście z gór w strugach deszczu potwierdziło starą prawdę wspinaczy - łatwiej szczyt zdobyć niż z niego wrócić do "cywilizacji". Wybraliśmy trasę dłuższą acz bezpieczniejszą - leśną drogę dojazdową do bacówki, niestety w strugach deszczu. Nie wiem czy jest to jakieś prawo mikro(mezo?)klimatyczne, ale najbardziej leje w środkowej części stoku.
Po drodze do domu obejrzeliśmy jeszcze mofetę Świdzińskiego (grupę bulgoczących źródeł w korycie potoku koło wsi Jastrzębik), zaliczyliśmy deptak w Krynicy z porcyjką wody w pijalni.
Dla Krystiana było całkiem emocjonujące krynickie muzeum zabawek.
Na koniec jeszcze kilka chwil w Grybowie - na rynku i w jego okolicach.
A jak tam inni?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Relacja: Akcja w Sądeckim 19-21 października 2018
Schodziliśmy zgodnie z planem w niedzielę tuż po 11 i pogoda była bezdeszczowa (nawet miejscami próbowały pojawiać się ograniczone widoki). Wniosek: nie zawsze warto wcześniej zrywać się z łóżka (inna sprawa, że odespanie obrad, które kończą się w okolicach 3 to też niebagatelna sprawa).
Relacja: Akcja w Sądeckim 19-21 października 2018
A jak ze schodzeniem po czarnym szlaku? Nie było ślizgawki?
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Relacja: Akcja w Sądeckim 19-21 października 2018
Mofeta wymiata!!! 
Relacja: Akcja w Sądeckim 19-21 października 2018
Przy głównej ekshalacji roztacza się jakże "przyjemny" zapach Zubra. Zresztą okolice źródła pokrywają czerwone plamy. Czyli poza gazowaniem wody nasyca się jeszcze związkami żelaza.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Relacja: Akcja w Sądeckim 19-21 października 2018
Będą też moje zdjęcia, ale w tygodniu, bo muszę się ogarnąć z pracą. 
Relacja: Akcja w Sądeckim 19-21 października 2018
Miejscami była całkiem niezła ślizgawka. Moja żona orła wywinęła mistrzowskiej klasy. Kurtka zmieniła kolor na brunatny, ale już jest wyprana i wygląda na to, że plam nie będzie.
Relacja: Akcja w Sądeckim 19-21 października 2018
W sumie więc dobrze zrobiliśmy nie próbując tamtędy schodzić.gar pisze: 22 paź 2018, o 12:41 Miejscami była całkiem niezła ślizgawka. Moja żona orła wywinęła mistrzowskiej klasy. Kurtka zmieniła kolor na brunatny, ale już jest wyprana i wygląda na to, że plam nie będzie.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Relacja: Akcja w Sądeckim 19-21 października 2018
Część 1:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Relacja: Akcja w Sądeckim 19-21 października 2018
Część 2:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Relacja: Akcja w Sądeckim 19-21 października 2018
Mglisto - chmurzasta jesień w pełni. Ma to jednak w sobie pewien klimat.
