Udało się z kumplem taką wycieczkę zrobić (nie jest to fotorelacja górska, bo... chodziliśmy między górami).
Przyjazd do Chęcin późnym popołudniem, więc tylko spacer i męski wieczór przy whisky, cygarze i... planszówce
IMG_5455.JPG
Wyjście rano w stronę jaskini Piekło, jaskinia w lesie, można wejść, poszukać kominów, jak komuś syf nie straszny, to nawet przeczołgać do komory. Są tabliczki i geologiczne i z legendami (szkoda, że śmietniki zniknęły).
IMG_5467.JPG
Następnie udaliśmy się na Stokówkę- bardzo fajny wąwóz skalny (miejsce popularne wśród wspinaczy w każdym wieku- jak na prognozę sporo ich było). Tu mała uwaga: na mapach jest zaznaczona zielona ścieżka dydaktyczna łącząca Piekło ze Stokówką- w terenie jej nie ma prowadzi tylko do czegośtam (takie kamienie koło dziur w ziemi pełnuch butelek

)
IMG_5470.JPG
Wróciliśmy do Piekła i dalej niebieskim szlakiem do kamieniołomu Szewce Kiedyś szlak szedł przez pole, ale ktoś sobie tego nie życzył, ale obejście jest już oznaczone. Szlak leśny, trochę podmokły o lekko zdewastowany przez ścinkę leśną. Miejsce fajne z wiatą z rysem geologicznym.
IMG_5483.JPG
Dalej szlakiem niebieskim i doszliśmy do nowej dogi ze ścieżką rowerową. Kiedyś tam były drogi żwirowo pyłowe, zmiana na lepsze. My poszliśmy drogą (szlak niebieski prowadzi do jaskini Raj, a potem można iść czerwonym, my ścięliśmy trochę).
Trochę na przełaj doszliśmy do kamieniołomu Zygmuntówka. Można zauważyć ślady po prętach do odłupywania bloków, czy inne ustrojstwo. (jak coś, to do kamieniłomu prowadzi ścieżka dydaktyczna- bez żadnych tabliczek pojawia się i nas tam prowadzi).
IMG_5488.JPG
Potem już do samych Chęcin czerwonym szlakiem (pozdrawiam ludzi którzy nie zagrodzili budowy domu siatką - udało się nam sucho przeczekać burzę

).
Po drodze oczywiście pasmo Zelejowej i.... tu rozczrowanie jak na Hali Pisanej. Grań zarosła (sukcesja sosny), nie ma już widoków na zamek i wzgórza; wprowadzono zakaz wspinaczki (więc kamieniołom też zarsta chwastem), a wspinano się tam od czasów gen. Zaruskiego.
IMG_5495.JPG
Dalej już do Chęcin. Potem grilowanie, łycha i finał LM.
Następny dzień to obejście okolic zamku i ośrodka dydaktycznego UW (kolejny kamieniołom).
IMG_5506.JPG
IMG_5498.JPG
IMG_5501.JPG
W drodze powrotnej Piekło Dalejowskie. Skalna brama i spacer do Piekła (teren mocno podmokły, ale turystki w balerinach z zaciśniętymi zębami dawały radę).
IMG_5511.JPG