Gruzja
: 1 sty 2016, o 22:27
i parę (naprawdę) moich
Sporo jest regionów w Gruzji, gdzie można powędrować, choć oznaczeń szlaków, takich jak w Polsce, nie ma. Popularna jest Swanetia, Tuszetia, okolice Bordżomi i Lagodekhi. I oczywiście Kazbek, dla bardziej zaawansowanych. Jeśli interesuje Cię coś konkretnego, mogę podesłać nieco zdjęć i informacji praktycznych (choć to sprzed paru lat).Alan pisze:Możliwość trekkingu górskiego? Jeśli tak, to w którym regionie?
Szlaki górskie dobrze oznaczone?
Bardzo ciekawe miejsce. Gdzie konkretnie jest?Gollum pisze:a teraz parę fotek z Katschi
Dokładnie tak. Wszak to Gruzja, a tam wszystko (prawie) jest możliwe.
Zależy jaki program przygotujesz. Możesz się też przygotować wcześniej, żeby lekarz dał Ci coś dla młodego na ewentualne sprawy żołądkowe. I kwestia jak reaguje na jazdę z Gruzinami po ichniejszych drogach (mają dość hmm... energiczny styl jazdy).
Dwa tygodnie tanio nie wyjdą, ale pewnie zdecydowanie taniej niż w Europie Zachodniej. Dużo zleży od Twoich pomysłów oraz wybranych warunków noclegowych.Comen pisze: 3 lut 2020, o 09:38 Po drugie: Jak to wypada cenowo - powiedzmy dwa tygodnie z bogatym programem krajoznawczym z bazą w Batumi, Tbilisi i moze gdzieś jeszcze?
Mają sens ale można też poszukać innymi kanałami. Jakby co jakieś namiary też mam.Comen pisze: 3 lut 2020, o 09:38 Po trzecie: czy rezerwacje przez booking w Gruzji mają sens czy lepiej szukać innymi kanałami.
Pakiet usług wychodzi drogo. Na trasach takich jak Batumi - Kutaisi - Tblisi jeżdżą busy za niewielkie pieniądze, ale zazwyczaj trzeba czekać na to, aby był pełny skład. Raz zbierze się on w 10 minut, innym razem na mniej uczęszczanych szlakach w 2 godziny. Bardzo dobrym pomysłem wynajęcie auta (wraz z kierowcą) na cały dzień lub nawet dłużej, który zawiezie Cię w wybrane miejsca. Wcześniej ustalasz program. Kilka razy z takiej opcji korzystałem i byłem zadowolony. Gdybyś był zainteresowany jakieś namiary mam. Na wielu krótszych trasach z względów logistycznych opłaca się wziąć taksówkę (np. Gori - Upliscyche - Gori) - przed wejściem ustalić trasę, czas postoju i cenę.Comen pisze: 3 lut 2020, o 09:38 Po czwarte jak jest z transportem na miejscu? Istnieją jakieś sensowne połaczenia czy raczej lepiej pomyśleć o pakiecie usług i jak to wtedy wypada cenowo. Do Swanetii chyba raczej nie ma co liczyć na busa, nie?
Za pierwszym razem i z małym dzieckiem Swanetię bym sobie odpuścił.
Kantorów jest sporo i nie ma żadnych problemów z wymianą. Najlepiej euro lub dolary (nowe banknoty). Karty funkcjonują w większych miastach - opłaty wg cenników banku (do sprawdzenia jaki masz pakiet).Comen pisze: 3 lut 2020, o 09:38 Lari da się kupić na miejscu za euro czy jakiś inny system wymiany? Karty funkcjonują czy są jakieś dodatkowe opłaty z tego tytułu?
Pobieżnie przejrzałem booking i noclegi w Batumi jak i w Tbilisi, z opisu wynika, w komfortowych warunkach: apartament, hotel 4-gwiazdkowy top za 5 dni około 600-800 zł. Takie ceny to w Polsce będą w hostelach, chyba że są tam jeszcze jakieś ukryte opłaty.gar pisze: 3 lut 2020, o 14:18 Dwa tygodnie tanio nie wyjdą, ale pewnie zdecydowanie taniej niż w Europie Zachodniej. Dużo zleży od Twoich pomysłów oraz wybranych warunków noclegowych.
A jak jest z pociągami. Jeździłeś w Gruzji bo nie pamiętam. Są na pewno połaczenia między największymi miastami, chociaż rzadko.gar pisze: 3 lut 2020, o 14:18 Na trasach takich jak Batumi - Kutaisi - Tblisi jeżdżą busy za niewielkie pieniądze, ale zazwyczaj trzeba czekać na to, aby był pełny skład. Raz zbierze się on w 10 minut, innym razem na mniej uczęszczanych szlakach w 2 godziny.
Jeśli pomysł dojdzie do skutku to się odezwę na priv i namiary jak najbardziej wezmę, bo jest kilka miejsc - niekoniecznie Swanetia do których dojechać będzie trudno, np. Vardzia. Generalnie muszę popatrzeć trochę na atrakcje Gruzji bo to dla mnie raczej terra incognita. W internecie są głównie blogi podróżnicze, ale ze względu na małego trzeba program ustawić jakoś po ludzku a nie 30 km trasy i przejazdy dniem i nocągar pisze: 3 lut 2020, o 14:18 Bardzo dobrym pomysłem wynajęcie auta (wraz z kierowcą) na cały dzień lub nawet dłużej, który zawiezie Cię w wybrane miejsca. Wcześniej ustalasz program. Kilka razy z takiej opcji korzystałem i byłem zadowolony. Gdybyś był zainteresowany jakieś namiary mam.
A jak wygląda kwestia wypłat w bankomatach. Wszyscy jak jeden mąż jak widzę radzą robić wypłaty waluty przez bankomat. Pytanie jak z prowizjami, jaki rodzaj karty i czy obsługuje alfabet w wersji europejskiej a nie gruzińskie znaczki?gar pisze: 3 lut 2020, o 14:18 Kantorów jest sporo i nie ma żadnych problemów z wymianą. Najlepiej euro lub dolary (nowe banknoty). Karty funkcjonują w większych miastach - opłaty wg cenników banku (do sprawdzenia jaki masz pakiet).
To są realne ceny. Noclegi na prywatnych kwaterach to koszt rzędu około 40 lari na osobę (warunki różne), ale tam można poczuć (i posmakować) prawdziwą Gruzję. Niestety może to poważnie pokrzyżować plany zwiedzania - zdarzyło mi się urzędować z Gruzinami do 10 nad ranem.Comen pisze: 3 lut 2020, o 14:58 Pobieżnie przejrzałem booking i noclegi w Batumi jak i w Tbilisi, z opisu wynika, w komfortowych warunkach: apartament, hotel 4-gwiazdkowy top za 5 dni około 600-800 zł. Takie ceny to w Polsce będą w hostelach, chyba że są tam jeszcze jakieś ukryte opłaty.
Miałem taką sposobność. Pociągów mało. Zdecydowanie wolniejsze od busików (marszrutek). Można rozważyć przy przejeździe nocnym Batumi - Tbilisi w przedziałach sypialnych.Comen pisze: 3 lut 2020, o 14:58 A jak jest z pociągami. Jeździłeś w Gruzji bo nie pamiętam. Są na pewno połaczenia między największymi miastami, chociaż rzadko.
Wybierz 3 miejsca jako bazy wypadowe np. Batumi, Kutaisi i Tbilisi. Siedzisz w 1 miejscu i zwiedzasz okolice i po kilku dniach przenosisz się w kolejne. Wszystkiego w Gruzji za 1 razem i tak nie zobaczysz.Comen pisze: 3 lut 2020, o 14:58 Jeśli pomysł dojdzie do skutku to się odezwę na priv i namiary jak najbardziej wezmę, bo jest kilka miejsc - niekoniecznie Swanetia do których dojechać będzie trudno, np. Vardzia. Generalnie muszę popatrzeć trochę na atrakcje Gruzji bo to dla mnie raczej terra incognita. W internecie są głównie blogi podróżnicze, ale ze względu na małego trzeba program ustawić jakoś po ludzku a nie 30 km trasy i przejazdy dniem i nocą
Ja użyłem zwykłej Visy. Prowizje zależne od banku i konta w nim. Ja jestem starej daty, więc biorę gotówkę i wymieniam na miejscu. Co ciekawe na lotnisku w Kutaisi kurs jest prawie ten sam co na mieście. Wszystkie bankomaty i automaty (m. in. do doładowania finansowego gruzińskiej karty do telefonu komórkowego) są zaprogramowane na kilka języków - w tym angielski, więc nie ma z tym żadnych problemów.Comen pisze: 3 lut 2020, o 14:58 A jak wygląda kwestia wypłat w bankomatach. Wszyscy jak jeden mąż jak widzę radzą robić wypłaty waluty przez bankomat. Pytanie jak z prowizjami, jaki rodzaj karty i czy obsługuje alfabet w wersji europejskiej a nie gruzińskie znaczki?
Kolejność: zależna od godzin lotów, ale jeśli przylot jest późnym wieczorem to optymalna opcja to Kutaisi - Batumi - nocnym pociągiem do Tbilisi - Kutaisi.Comen pisze: 4 lut 2020, o 11:07 Logistycznym problemem jest to że ląduje się w Kutaisi i potem trzeba jechać wte i wewte zamiast zaliczać po kolei.
Na oko ramowo: Batumi: 4-5 dni: miasto, morze, ogród botaniczny, może Ureki i park rozrywek Guria pod Kobuleti
Kutaisi: 3-4 dni, miasto, jaskinia Prometeusza, Gelati - stąd teoretycznie sa busy do Acalciche a stamtąd do Vardzii: odległość to jakieś 200 km, w Polsce byłoby realne tam dojechać i wrócić, ale w Gruzji pewnie nie, może więc jeden dzień noclegu w Acalciche
Potem Tbilisi 4-5 dni, w tym jeszcze Mccheta. Sighnaghi w Kachetii wydaje się jednak dość daleko. W ostatni dzień trzeba wrócić do Kutaisi.