Zmierza do Tarnowa, jak nic.

Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 15 lat!
Z kraju i ze świata...
Re: Z kraju i ze świata...
I już dzisiaj był widziany w Szynwałdzie.
Zmierza do Tarnowa, jak nic.
Zmierza do Tarnowa, jak nic.
Re: Z kraju i ze świata...
Miś wyraźnie idzie na Warszawę. Protestować 
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Re: Z kraju i ze świata...
Nie na Warszawę, na Tarnów. W lesie Kruk i na Marcince trzeba będzie się rozglądać na boki. 
Re: Z kraju i ze świata...
Może zaglądnie do pałacu, przybije piątkę z ziomalem.
πάντων χρημάτων μέτρον ἄνθρωπος
Re: Z kraju i ze świata...
źródło: msn.comTragedia na wieży widokowej w Niemczech. Nie żyje trzyosobowa rodzina.
W Torfhaus w Niemczech zginęła trzyosobowa rodzina po upadku z 65-metrowej wieży widokowej. Według relacji dziennika "Bild" policja przekazała, że na tym etapie nie ma śladów udziału osób trzecich.
W czwartek 16 lipca służby dostały zgłoszenie do wieży widokowej w Torfhaus w górach Harz.
Na miejscu znaleziono dwoje dorosłych i dziecko z obrażeniami śmiertelnymi po upadku z wysokości kilkudziesięciu metrów. Policja wstępnie wykluczyła udział osób trzecich, a sprawę badają śledczy pod nadzorem prokuratury.
Wieża w Torfhaus ma 65 metrów wysokości i według operatora jest najwyższą w Niemczech wieżą widokową z konstrukcji drewniano-stalowej. Obiekt otwarto w listopadzie 2023 r., a jego budowa kosztowała ok. 10 mln euro. To jedna z najczęściej odwiedzanych atrakcji regionu Oberharz.
Na terenie wieży działa restauracja, są też dwie platformy widokowe i pomost "Skywalk" ze szklaną podłogą na wysokości 45 metrów. Na górę można wjechać windą albo wejść schodami. Z obiektu prowadzi również 110-metrowa zjeżdżalnia, co pokazuje, że miejsce zaplanowano jako rozbudowaną atrakcję dla turystów.
Re: Z kraju i ze świata...
źródło: wiadomosci.radiozet.plKoszmar turystów wracających z południa Włoch. Sycylijski wulkan Etna znów wyrzucił do atmosfery duże ilości popiołu, co spowodowało paraliż na jednym z tamtejszych lotnisk. Loty do Polski odwołały już Ryanair i Wizzair.
Re: Z kraju i ze świata...
źródło: wiadomosci.wp.plW nocy z soboty na niedzielę na autostradzie M3 na wschodzie Węgier doszło do wypadku autokaru z polskimi turystami. Zginęło 12 osób, dziesięć jest w stanie bardzo ciężkim. Prokuratura Okręgowa w Krośnie wszczęła śledztwo w sprawie wypadku.
Do wypadku doszło w niedzielę ok. godz. 1 na węgierskiej autostradzie M3 w okolicy miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części tego kraju. Autokarem podróżowało 59 polskich obywateli. 12 z nich zginęło, dziesięć kolejnych jest w stanie bardzo ciężkim i przebywa w szpitalach na Węgrzech. Pozostałe 37 osób odniosło lekkie obrażenia. Pasażerowie byli głównie z Podkarpacia. Wracali do kraju z pielgrzymki z Bośni i Hercegowiny.
Straszna tragedia. Kierowca podobno (bo nie zostało to oficjalnie potwierdzone) zasnął za kierownicą.
Pamiętam jeszcze z czasów pilotowania wycieczek, że biura/przewoźnicy takich wyjazdów rezygnowali z noclegów w trasie powrotnej "by wycieczka była tańsza". Często za namową zamawiającego wycieczkę (np. zorganizowanej grupy), by oszczędzić na kosztach. Widzę, że nic się nie zmieniło pod tym względem i giną przez to niewinni ludzie.
Ciekawi mnie w tym temacie opinia gara.
Re: Z kraju i ze świata...
Krystian wracał z Bułgarii, ale 3 dni wcześniej. Też trasa bardzo długa ze Słonecznego Brzegu przez Rumunię, Węgry i Słowację. Wyjeżdżali rano - w Krakowie byli dzień później koło 12. Fakt na pokładzie autokaru było 3 kierowców, czyli chyba zgodnie z wymogami tachografu.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Re: Z kraju i ze świata...
Jak to powiedział pewien właściciel firmy transportowej, "w nocy to się śpi, a nie jeździ z grupą". 999 razy się uda, a za 1000 razem popełni się jeden błąd. Tak było teraz. 
Re: Z kraju i ze świata...
Proponuję mniej TV, a więcej zdrowej oceny sytuacji. Wypadki były, są i będą. Jedne w dzień, inne wieczorem a jeszcze inne w nocy. Szkoda ludzi i szczególnie szkoda tego kierowcy. Póki co wiemy co się stało, ale nie wiemy dlaczego. Może zasnął, a może zasłabł, a może jeszcze coś innego. Wypadku przecież specjalnie nie chciał spowodować, a ludzi na sumieniu będzie miał i może się po tym nie podnieść. Nie ferowałbym wyroków w tym momencie.
Z mojego doświadczenia: 2 razy budziłem kierowcę w czasie jazdy i oba przypadki zdarzyły się za dnia. Może to niektórych zaskoczy, ale noc jest dość bezpieczna do jazdy. Gorsze są wczesne godziny poranne podczas długich przejazdów.
Większość turystów gdy dostanie opcję powrotu do domu nad ranem (czyli wyjeżdżamy z hotelu np. o 10 rano i na miejscu jesteśmy około godziny 5 rano) lub wieczorem z noclegiem tranzytowym na trasie (co oznacza w praktyce 2 dni podróży w autokarze za większe pieniądze, bo za nocleg trzeba zapłacić) wybiera opcję nr 1.
Z mojego doświadczenia: 2 razy budziłem kierowcę w czasie jazdy i oba przypadki zdarzyły się za dnia. Może to niektórych zaskoczy, ale noc jest dość bezpieczna do jazdy. Gorsze są wczesne godziny poranne podczas długich przejazdów.
Większość turystów gdy dostanie opcję powrotu do domu nad ranem (czyli wyjeżdżamy z hotelu np. o 10 rano i na miejscu jesteśmy około godziny 5 rano) lub wieczorem z noclegiem tranzytowym na trasie (co oznacza w praktyce 2 dni podróży w autokarze za większe pieniądze, bo za nocleg trzeba zapłacić) wybiera opcję nr 1.
