Postaw mi kawę na buycoffee.to
Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 15 lat!

Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Pochwal się relacją, zdjęciami, filmem z Twojej wycieczki, urlopu w kraju.
Regulamin forum
Prosimy o zachowanie następującego schematu w tytule relacji:
Województwo: dokładny cel wycieczki (data wycieczki)
Przykład:
Małopolskie: Czchów (08.07.2020)
Awatar użytkownika
Comen
Moderator Forum
Posty: 10557
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37

Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: Comen »

To w sumie już trzecia moja wycieczka na teren byłego województwa kaliskiego. Po niej pozostało mi tam jeszcze kilka ciekawych obiektów do odwiedzenia (np. pałace w Dobrzycy i Śmiełowie, czy zamek i kirkut w Koźminie). Ale już dojazd do nich zbiorkomem byłby na dziś dzień sporym wyzwaniem. Wygląda na to, że z Jarocina, najbliższego dużego miasta, nie kursują w tamtą stronę żadne autobusy, a pociągi na linii Krotoszyn-Jarocin jeżdżą bardzo rzadko.
Dworzec w Krotoszynie.jpg
Na trasie spacerów kilka miast i miasteczek, trzy pałace oraz różnogatunkowe lasy.
Pałac w Lewkowie.jpg
Mamy początek wiosny, co wizualnie objawiło się nie tylko w ładnej, przeważnie słonecznej, pogodzie oraz kwitnących krokusach, ale również w mijanych po drodze licznych szkolnych "procesjach" z marzanną.
Krokusy pod wiatrakiem w Sulmierzycach.jpg
W Jarocinie na międzyszkolnym boisku odbywały się jakieś zawody z okazji "dnia wagarowicza", podobne zajęcia sportowe widziałem też w Sośniu na całkiem ładnym "orliku" przy zespole szkół, oraz przy liceum w Krotoszynie.
Dąbrowa czy sośnina.jpg
Nocleg miałem w Ostrowie w hotelu Omega przy ulicy Raszkowskiej, naprzeciwko słynnej synagogi. Niestety okna pokoju wychodziły na niezbyt piękne podwórko, a nie reprezentacyjną budowlę.
Synagoga w Ostrowie.jpg
Sam hotel swoje najlepsze lata ma już raczej za sobą, ale dla przespania się i regeneracji po wycieczce miał w zasadzie wszystko co potrzeba (może poza kuchnią). Sam Ostrów a także Ostrzeszów odwiedziłem po raz drugi, reszta to nowe destynacje. Wg planu kolejność tras była następująca:
środa: Ostrzeszów, Antonin, Nowe i Stare Skalmierzyce, nocny Ostrów
czwartek: Sulmierzyce, Dąbrowy Krotoszyńskie, Krotoszyn
piątek: Sośnie (Moja Wola), Odolanów, Ostrów Wielkopolski
sobota: Lewków, Jarocin
Staw Wydymacz Antonin.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
kataton
Stały bywalec
Posty: 89
Rejestracja: 29 sty 2026, o 11:00

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: kataton »

Ten hotel z tego, co widzę, ma mocno nieciekawe opinie. Szukałeś czegoś innego czy tak pierwszy z brzegu na spontanie?

Pytam, bo gdzieś tam w kajecie mam zapisane miejscówki w Ostrowie i z tego, co pamiętam, baza noclegowa wyglądała dość przyzwoicie, dużo lepiej niż np. w Kaliszu, choć fakt, że pewne noclegownie kawałek od centrum.
Awatar użytkownika
Adler
Administrator Forum
Posty: 15980
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: Adler »

Teren mało turystyczny, albo też mało odkryty, niedoceniany. W każdym bądź razie obserwuję temat.
Awatar użytkownika
Comen
Moderator Forum
Posty: 10557
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: Comen »

Prawdę mówiąc zaletą bliskość centrum. Sam hotel nie był może wybitny, ale bez jakichś niemiłych niespodzianek. Na Bookingu dałbym mu 7-8 na 10
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Comen
Moderator Forum
Posty: 10557
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: Comen »

Ostrzeszów na rozgrzewkę
To moja druga wizyta w tym miasteczku. Szerzej opisane zostało w tej relacji. Sporo ujęć powtórzyłem, a niewiele się pewnie przez tych kilka lat zmieniło.
Szyld jak dawniej.jpg
Lubię Ostrzeszów. Nie jest on klasycznie piękny, miejscami nawet wręcz zaniedbany, ale jest taką kwintesencją prowincjonalności. Stąd jest w końcu daleko do jakichkolwiek dużych aglomeracji: Poznania, Wrocławia czy Górnego Śląska.
Jedna z kamieniczek Ostrzeszowa.jpg
Ma swój klimat, który widać już od pierwszych kroków. Niemal przy stacji mijam podwórko z jakąś drewnianą budką wiszącą przy budynku gospodarczym. Jakby dawny żydowski sukot.
Podwórko.jpg
Stare na pół zatarte szyldy na kamieniczce. Minipasaż handlowy niczym w Mediolanie. Mural z lokalnymi motywami, trochę jak w Dreźnie. Zwróćcie uwagę jakie wysokie góry wyrastają za tym ratuszem. Wyglądają jak Beskidy, a to tylko uosobienie pasma moreny końcowej, czyli tzw. Wzgórz Ostrzeszowskich, nie sięgających nawet 300 m n.p.m.
Ostrzeszowski mural.jpg
Całkiem urocze kamieniczki z małomiasteczkową fantazją. Trochę kiczu.
Kamieniczka z kariatydą.jpg
Labirynt ulic w centrum, w którym odnaleźć można stare architektoniczne detale i ciekawe perspektywy.
Uliczka z perspektywą wieży zamkowej.jpg
Gazon.jpg
Udało mi się tym razem zajrzeć do wnętrza miejscowego kościoła, ale tylko przez drzwi w przedsionku. Na ścianach widać stare polichromie. Obrazu Murilla nie dostrzegłem, może jest jednak w bocznym ołtarzu.
Wnętrze kościoła.jpg
Półgodzinna rundka: kościół - rynek - wieża zamkowa - park - zakłady Polleny i powrót na stację, gdzie przesiadałem się z pośpiesznego na osobowy do stacji Antonin. Same perony z drewnianym zadaszeniem to też cymesik. Ile jest takich stacji w Polsce ze starą zabudową peronową? Chyba już niewiele.
Na stacji.jpg
A i w przejściu podziemnym dość oryginalne hasła "społeczne". To miasteczko nie przestaje mnie zaskakiwać i ma swój niewątpliwy genius loci.
Hasło społeczne.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Comen
Moderator Forum
Posty: 10557
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: Comen »

Antonin
Antonin to niewielka leśna osada w górnej części doliny Baryczy. Nazwę wzięła od Antoniego z rodu Radziwiłłów, fundatora drewnianego pałacu myśliwskiego. Dzisiaj mieści się tutaj hotel i ekskluzywna restauracja, zresztą kilka obiektów noclegowych znajdziemy też w jego otoczeniu.
Pałac w Antoninie.jpg
Sam pałac stoi na polanie w parku i ma dość osobliwy plan centralny. Do wewnętrznej "rotundy" schodzą się jego poszczególne skrzydła.
Przy pałacu.jpg
W centrum znajduje się wielka sala jadalna podparta wielkim ozdobnym filarem.
Sala jadalna.jpg
Wewnątrz na kolejnych piętrach otwierają się do niej tarasy. Jak na Polskę to ten pałac jest dość oryginalny. Znany jest także z pobytu Chopina, który napisał tutaj m.in. poloneza C-dur oraz finał koncertu fortepianowego F-moll. Pomnik kompozytora stoi tuż przed wejściem.
Pomnik Chopina.jpg
W niewielkim parku otaczającym rezydencję są sztuczne ruiny i kilka stawów.
Kolumny.jpg
Dalej znajdują się już naturalne lasy - dawne rewiry łowieckie Radziwiłłów. W ich obrębie znajdziemy wiele starych, często już próchniejących i martwych dębów, sadzonych zapewne w okresie, gdy rezydowali tu książęta z litewskiego rodu.
W lesie pod Antoninem.jpg
Stary dąb.jpg
Ścieżka przyrodnicza prowadzi nad śródleśny staw o dość dziwacznej nazwie Wydymacz.
Staw Wydymacz.jpg
Miejscami woda przekracza ścieżkę na grobli i część lasu jest podtopiona.
Podtopiony las.jpg
W północno-zachodnim rogu stawu prawie nad wodą rośnie zabytkowy dąb Wawrzyn.
Dąb Wawrzyn.jpg
Kontynuuję spacer lasem za szlakiem niebieskim, dalej ku północy do grupy stawów Kocięba, położonych na lewo od dużego rozstaju dróg w środku lasu. Popas pod dębem rosnącym nad brzegiem akwenu.
Staw Kocięba.jpg
Jakiś niewielki futerkowiec śmignął mi niemal spod nóg. Z początku myślałem, że to zając, ale ten raczej skacze na boki i ma długie uszy. A ten sprintem do lasu i aż dziwię się jak tam wyhamował przed zarośniętym stawkiem. Wracam w stronę wsi. Przy pałacu jest też statuetka z kolorowym karpiem - znak firmowy Doliny Baryczy, której szlak, gdzieś tu się zaczyna.
Szlak Karpia.jpg
Nad stawem Szperek w Antoninie jest plaża i kąpielisko, ale o tej porze roku woda została spuszczona i oczywiście cały kompleks jest nieczynny. Nie ma tam sensu zbaczać.
Spuszczony staw Szperek.jpg
Natomiast bliżej stacji na niewielkiej wydmie stoi ceglana kaplica pałacowa.
Kaplica w Antoninie.jpg
Na jej zapleczu w rządku znajdują się (chyba jednak symboliczne) groby kolejnych przedstawicieli familii Radziwiłłów. Wyjątkowo skromne.
Groby Radziwiłłów.jpg
Wydaje się, że ich doczesne szczątki spoczywają w trumnach w przyziemiu kaplicy. Jest wprawdzie zamknięta, ale kryptę można podejrzeć przez okienko z boku.
Trumny w krypcie.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Mamut
Stały bywalec
Posty: 61
Rejestracja: 3 lut 2026, o 21:47

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: Mamut »

Widzę że umiesz wygrzebywać ciekawe klimaty. Skąd złapałeś temat ?
Awatar użytkownika
Comen
Moderator Forum
Posty: 10557
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: Comen »

W sensie kierunku? One się w sumie tak same rodzą. Lubię jeździć do Wielkopolski, bo tam jest sporo małych miasteczek z prawdziwego zdarzenia. Przy czym one są bardziej polskie niż poniemieckie, jak np. na Śląsku, chociaż jest to granica wpływów. Ale miejsca nieoczywiste są w zasadzie wszędzie.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Comen
Moderator Forum
Posty: 10557
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: Comen »

Nowe i Stare Skalmierzyce
Nowe Skalmierzyce leżą mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Ostrowem Wielkopolskim a Kaliszem i są dość łatwo dostępne z obu tych miast, z których kursują autobusy komunikacji miejskiej (czy podmiejskiej). Ja dojechałem tam pociągiem z Ostrowa, zwłaszcza że główną atrakcją miasteczka jest wielki dworzec kolejowy na dawnym punkcie granicznym pomiędzy zaborem rosyjskim i pruskim.
Dworzec Skalmierzycki.jpg
Swego czasu było to chyba jedyne połączenie kolejowe pomiędzy tymi dwoma zaborami, potem dołączyła linia przez Aleksandrów Kujawski w kierunku Bydgoszczy. Przed I wojną światową Skalmierzyce żyły z przemytnictwa i wtedy rozwijały się świetnie, teraz są w środku kraju i takie perspektywy zniknęły.
O dworcu granicznym.jpg
Wielki dworzec tylko w małym fragmencie jest odrestaurowany na potrzeby stacji kolejowej z poczekalnią.
Front dworca.jpg
Cała reszta stoi odłogiem podobnie jak sąsiadujące z nim budynki, w tym druga stacja położona po przeciwległej stronie torowiska.
Drugi budynek stacyjny.jpg
Ze względu na inny rozstaw szyn w Cesarstwie Rosyjskim pociągi musiały tu być przeładowywane na inne wagony, mniej więcej tak jak to obecnie ma miejsce w Medyce czy Małaszewiczach.
Dawna poczta.jpg
Prócz tego w kompleksie jest też budynek poczty oraz stara wieża wodna.
Stara wieża wodna.jpg
Drugim punktem który wypatrzyłem jadąc kiedyś autobusem z Kalisza do Ostrowa był skwer historyczny położony w miejscu, gdzie przebiegała granica zaborów na wschodnim przedmieściu Nowych Skalmierzyc.
Skwer graniczny.jpg
Jest tam sporo tablic informujących o tamtych czasach jak również rekonstrukcja budek granicznych i kapliczka.
Budki graniczne.jpg
Bliżej centrum podobny kompleks pełni pomnik lotników z muralem.
Pomnik lotnika.jpg
Nowe Skalmierzyce to nie jest miasto stare i zabytkowe. Rynek to taki przydrożny plac, nie specjalnie kształtny ani wybitny. Na skwerze pośrodku zdobi go stylowa fontanna.
Skalmierzycki rynek.jpg
W pobliżu stoi dawny zbór ewangelicki, świątynia z wieżą, plus zabudowa plebanii w otoczeniu.
Dawny zbór.jpg
Idę jednak dalej wzdłuż głównej drogi w kierunku Ostrowa. Pomiędzy Nowymi a Starymi Skalmierzycami znajdują się rozległe błonia. Część z nich zagospodarowano jako park z pomnikiem odzyskania niepodległości w 1918 roku.
Pomnik Niepodległości.jpg
Za szeroką łąką dochodzę do sanktuarium w Starych Skalmierzycach.
Kościół św Katarzyny.jpg
Kościół jest pod wezwaniem św. Katarzyny, ale słynie z cudownego obrazu Matki Boskiej, który znajduje się w bocznej kaplicy.
Kaplica Matki Boskiej Skalmierzyckiej.jpg
Wewnątrz warto też zwrócić uwagę na kasetonowy sufit.
Kasetony.jpg
Przed samym kościołem jest spory skwer, na którym ustawiono rozmaite rzeźby kultowe.
Rzeźby przed kosciołem.jpg
Program obejmuje na pewno drogę krzyżową, ale jest tu też szereg innych scen religijnych, grota lurdzka oraz liczne tablice informacyjne.
Obraz Matki Boskiej informacje.jpg
Przy kościele stoi też niewielki pałacyk - przed 1918 rokiem był to Bank Ludowy i stał się miejscem, gdzie uformowały się lokalne oddziały zbrojne walczące w Powstaniu Wielkopolskim.
Dawny Bank Ludowy w Skalmierzycach.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Comen
Moderator Forum
Posty: 10557
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: Comen »

Ostrów Wielkopolski
Ostrów potraktowałem tym razem głównie jako bazę wypadową, bo jest to duży węzeł komunikacyjny. Głównie kolejowy, aczkolwiek można tu też skorzystać z kilku propozycji połączeń autobusowych. Jeśli chodzi o tą drugą kwestię to nastąpiły zmiany, bowiem zniknął całkowicie stary, dość obskurny dworzec autobusowy. W tym miejscu znajduje się teraz centrum handlowe znanej sieci oraz hala widowiskowa 3mk.
Hala widowiskowa.jpg
W hali rozgrywają swoje mecze szczypiorniści Ostrovii oraz koszykarze miejscowej Stali. Dzień po moim wyjeździe odbył się tu mecz piłki ręcznej, w którym reprezentacja Polski pokonała Łotwę.
Polska Łotwa.jpg
Przy hali jest też nowoczesny terminal, głównie autobusów miejskich, aczkolwiek jedna z tych linii kursuje aż do Krotoszyna. Natomiast coś, co można nazwać właściwym dworcem autobusowym ogranicza się do starego przystanku blisko torów kolejowych z wyboistym placem manewrowym. Dworzec kolejowy też jest po liftingu. Zachował jednak bryłę z lat 60-tych z charakterystyczną mozaiką na elewacji.
Dworzec PKP.jpg
Ale do najpiękniejszych to on nie należy. Naprzeciwko charakterystyczny mural z Krzysztofem Komedą.
Mural z Komedą.jpg

Samo miasto ma dwa, może trzy spektakularne obiekty i sporą dzielnicę śródmiejską, w której na pewno tkwi potencjał, ale która prezentuje się, póki co, tak sobie.
Domki przy kolejowej.jpg
W sumie to taka mała Łódź z całkiem sporym zbiorem ciekawych XIX-wiecznych kamienic. No i jedna z antagonistycznych par. Tak jak Bydgoszcz i Toruń, Radom i Kielce, tak również Ostrów i Kalisz. Zwraca uwagę dość monumentalna zabudowa przy ulicy Kolejowej, prowadzącej od dworca w stronę rynku.
Monumentalna kamienica.jpg
W kamienicy naprzeciwko starej poczty wieczorem odbywała się lekcja baletu, a rozświetlona sala ćwiczeń jest tak umiejscowiona, że przez szybę można w zasadzie oglądać występy.
Stara poczta.jpg
Jeśli chodzi o miejską architekturę, to najciekawsza jest tu zapewne konkatedra. Zwłaszcza z zewnątrz ta neoromańska świątynia prezentuje się okazale.
Konkatedra za dnia.jpg
W nocy jest ładnie iluminowana.
Iluminacja konkatedry.jpg
Przed wejściem stoi pomnik prymasa Mieczysława Ledóchowskiego, znanego też pod rodowym przydomkiem Halka. Przeciwstawiał się pruskiej polityce Kulturkampfu i właśnie w Ostrowie spędził z tego powodu 2 lata w więzieniu. Nic więc dziwnego, że zyskał tu upamiętnienie.
Pomnik Kardynała Ledóchowskiego.jpg
Wnętrze katedry jest dość ciemne.
Malowidła we wnętrzu.jpg
Wystrój nawiązuje trochę do tego neoromańskiego stylu. Zwracają uwagę malowidła ścienne i figury przy ołtarzu.
Posągi.jpg
Drugim spektakularnym obiektem jest synagoga w stylu mauretańskim przy ulicy Raszkowskiej.
Synagoga.jpg
Obecnie to dom kultury, a sala jest wynajmowana na okolicznościowe uroczystości. Przy niej stworzono dwa murale - jeden to wiersz okolicznościowy, drugi przedstawia budowniczego bóżnicy.
Wiersz.jpg
Na rynku Ostrowa stoi odrestaurowany ratusz.
Ratusz.jpg
Jest tu też kilka knajpek z ogródkami na zewnątrz. W tym sensie przypomina on trochę rynek krakowski, aczkolwiek klientów jednak jest tu zdecydowanie mniej.
Budki telefoniczne na rynku.jpg
Warto obejrzeć jeszcze dawny zbór ewangelicki przy ulicy Królowej Jadwigi, w bok od rynku.
Kosciół przy Królowej Jadwigi.jpg
W środku jest charakterystyczna dwupiętrowa galeria z boku nawy, na którą można bez problemu wejść i obejrzeć wnętrze kościoła z góry.
Wnętrze z empory.jpg
Kapliczka przy kościele.jpg
Jest jeszcze kościół św. Antoniego przy końcu ulicy Raszkowskiej, wielki i stanowiący wybitny punkt panoramy Ostrowa widzianej z pociągu.
Kosciół św Antoniego.jpg
W sumie większość tych obiektów widziałem w czasie swojej pierwszej wizyty w tym mieście (viewtopic.php?p=29239&hilit=Kalisz#p29239).
Amfiteatr w parku miejskim.jpg
Również park miejski z amfiteatrem i malowniczy zaułek blisko rynku.
Ostrowski zaułek.jpg
Więc nowym "odkryciem" były, co najwyżej, drobne detale, ewentualnie resztki dawnego kirkutu na placu 23 stycznia.
Stiuk pseudoartystyczny.jpg
Dawny kirkut.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Comen
Moderator Forum
Posty: 10557
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: Comen »

Sulmierzyce
To z kolei typowe miasteczko rolnicze jakich pełno w południowej Wielkopolsce, zwłaszcza w byłym województwie leszczyńskim.
Wiejski mural.jpg
Kwintesencją tego był chyba swojski zapach wyczuwalny jeszcze w promieniu kilku kilometrów od miasta. Chyba taka pora, że nawóz wylewa się na pola na przednówku, ale w samym mieście były też jakieś niewielkie zakłady paszowe, albo coś w tym guście. Zresztą na północnej rogatce, przy starym gospodarstwie mijam prawdziwy lamus starych maszyn rolniczych. Porzucone gdzie popadnie na łące, nie wiem, czy wykorzystywane są jeszcze w sezonie, czy po prostu stoją tutaj, tak jak je zostawiono. Ale ta mieścinka w Wielkopolsce posiada nawet swój bulwar - dwupasmową ulicę z zadrzewioną promenadą pośrodku.
Bulwar w Sulmierzycach.jpg
W centrum znajduje się stary kościół pod wezwaniem św. Józefa.
Kościół sw Józefa.jpg
Wnętrze zamknięte, kilka ciekawych figur, rzeźb i innych detali znaleźć można w otoczeniu.
Przy kościele w Sulmierzycach.jpg
Szkło krzywe.jpg
Przed kościołem jest też stary pomnik w kształcie obelisku, który upamiętnia urodzonego w Sulmierzycach poetę renesansowego Sebastiana Klonowica, autora m.in. znanego opisu spływu Wisłą na flisackiej tratwie.
Pomnik Sebastiana Klonowica.jpg
Robię krótki spacer do ładnego i w całości zachowanego drewnianego wiatraka koźlaka, stojącego po północnej stronie miasteczka.
Wiatrak kożlak.jpg
Potem wracam na jego przeciwległy kraniec, aby obejrzeć dawny zbór ewangelicki. Nad bramą stary niemiecki napis.
Brama dawnego zboru.jpg
Wszystkie te miejsca mają swój klimat, ale oczywiście główną osobliwością Sulmierzyc jest drewniany ratusz, stojący na środku małomiasteczkowego rynku.
Ratusz w Sulmierzycach.jpg
Podobno w środku jest małe muzeum, ale prawdę mówiąc nic na to nie wskazuje. Pora dość wczesna, więc że zamknięte to nic dziwnego. Ale brak nawet szyldu czy jakiejś tablicy informacyjnej. Byłoby tu cicho i sielsko, gdyby nie ulica przecinająca plac na przestrzał, którą raz za razem suną wielkie tiry. Gdyby nie one miasteczko w sam raz do grupy cittaslow. Ma na to papiery.
Rynek z ratuszowego ganka.jpg
Aż jestem zdziwiony czemu oni tędy jeżdżą. Sulmierzyce nie mają obwodnicy, podobnie jak sąsiedni Odolanów, tylko czy ta boczna trasa na Krotoszyn jest akurat tak ważna logistycznie.

Przez Dąbrowy Krotoszyńskie w stronę Krotoszyna
Do Sulmierzyc docierają busy z Ostrowa Wielkopolskiego, dalej jednak połączeń nie ma. Tutaj zaczynam, więc najdłuższy, bo kilkunastokilometrowy spacer w trakcie tego wyjazdu, aż do sąsiedniego Krotoszyna. Szlak żółty biegnie przez kompleks leśny zwany Dąbrowami Krotoszyńskimi. Z początku krajobraz jest taki rolno-leśny. Zagajniki wśród pól i łąk.
Krajobraz rolno leśny.jpg
Szlak prowadzi zrazu gruntowymi drogami, a w pewnym miejscu praktycznie bez wyraźnej ścieżki środkiem łąk. Jeden z takich lasków przy szlaku kryje prehistoryczne grodzisko zwane grodem Sulimira. To pierwsza siedziba Sulmierzyc z wczesnych czasów piastowskich.
Grodzisko wśród łąk.jpg
Obiekt nie jest w żaden sposób opisany, bez GPS łatwo go przegapić. Ale jak wejdzie się w las, to widać zarys wału otaczającego dawny gród. Dziś jest oczywiście mocno zarośnięty i tylko z jednej strony skarpa wyróżnia się dość wyraźnie od otoczenia.
Wał grodziska Sulimira.jpg
Szlak biegnie dalej lasami wśród wydm.
Wydma.jpg
Drzewostan głównie sosnowy, aż zastanawiam się skąd nazwa dąbrowy, powinny być raczej sośniny. Ale powoli pojawiają się też dęby. Spore ich skupisko znajduje się w rewirze zwanym dąbrową Smoszew. Odkryto tutaj prehistoryczne kurhany z pochówkami. Do dziś widać spore kopce ciągnące się w lesie na których wyrastają stare dęby.
Kurhany.jpg
Jeden z kurhanów został rozkopany i udostępniony drewnianym mostkiem. W środku grobu leży pełno głazów.
Kręgi kamienne.jpg
Jest nawet atrapa samego pochówku.
Pochówek.jpg
Przekraczam ruchliwą drogę 444 i wędruję w kierunku dębu Rozdrażewskiego. Nosi imię kasztelana kaliskiego z czasów szwedzkiego Potopu, który w odróżnieniu do większości szlachty wielkopolskiej nie złożył broni i w tym leśnym ostępie werbował ochotników do wojny partyzanckiej. Sam dąb to w zasadzie smutny kikut - nie wiadomo ile jeszcze postoi.
Dąb Rozdrażewskich.jpg
W tym miejscu opuszczam szlak żółty. Chcąc dostać się do wieży widokowej pod Krotoszynem wybieram inny wariant marszu. Przechodzę fragmentem rezerwatu Miejski Bór.
Miejski Bór.jpg
Tablice ostrzegają przed niebezpieczeństwem spadających gałęzi. Rzeczywiście wiele tu starych usychających drzew, ale przy ładnej bezwietrznej pogodzie szanse, że coś nagle runie raczej są niewielkie.
Pobojowisko.jpg
Dochodzę do granicy lasu na skraju Krotoszyna.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
gar
Ekspert
Posty: 9794
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: gar »

Atrapa pochówku w kurhanie to ciekawy i chyba rzadko spotykany pomysł.
Awatar użytkownika
Comen
Moderator Forum
Posty: 10557
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: Comen »

Też mnie to zaskoczyło. I że nikt tego jeszcze nie zniszczył albo nie ukradł.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
gar
Ekspert
Posty: 9794
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: gar »

Comen pisze: 26 mar 2026, o 13:07 Też mnie to zaskoczyło. I że nikt tego jeszcze nie zniszczył albo nie ukradł.
Może za daleko od siedzib ludzkich ? I zapewne mało kto o tym wie.
Awatar użytkownika
Comen
Moderator Forum
Posty: 10557
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: Comen »

Pewnie tak, aczkolwiek niedaleko drogi przelotowej. Turystów raczej brak o tej porze roku, ale leśnicy tam chodzą.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Comen
Moderator Forum
Posty: 10557
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: Comen »

Krotoszyn
Miasto mam najpierw okazję obejrzeć z wieży widokowej. Taka nastała moda, że nawet miasta fundują sobie takie obiekty w pewnej odległości od centrum.
Wieża Widokowa.jpg
Ta południowa część Krotoszyna w ogóle jest w trakcie różnorakich inwestycji. Asfaltowali akurat obwodnicę, a inną drogę budowali jako dojazdową do osiedla domków jednorodzinnych. Przy wieży wiata z urządzeniami dla rowerzystów. Są też tablice z treściami edukacyjnymi - w okolicy jest zresztą siedziba lokalnych Lasów Państwowych.
W wiacie pod wieżą.jpg
Widok z wieży pozwala ogarnąć główne budowle miasta.
Krotoszyn z wieży.jpg
Sam Krotoszyn jest dość przyjemny. Nie brak tu zabytków i ładnych kamienic, aczkolwiek nie jest to z pewnością główna atrakcja Wielkopolski.
Fragmencik miasta.jpg
Do miasta wchodzę reprezentacyjną aleją Powstańców Wielkopolskich. Na tym bulwarze jest m.in. kwietna altana, pamiątkowy głaz oraz srebrny globus.
Aleja Powstańców Wielkopolskich.jpg
Bliżej rynku zabudowa robi się już całkiem monumentalna. Ale najciekawsze w Krotoszynie były chyba kościoły. W tutejszej farze są złote ołtarze - można by powtórzyć powiedzenie pierwotnie dotyczące kościoła w Szydłowcu. Bazylika św Jana Chrzciciela oryginalnie jest gotycka, aczkolwiek wnętrze po licznych przeróbkach.
Bazylika św Jana Chrzciciela.jpg
W głównym ołtarzu jest kopia malowidła Rubensa przedstawiająca Zdjęcie z Krzyża.
Ołtarze w krotoszyńskiej farze.jpg
W prawej nawie zwraca też uwagę renesansowy nagrobek fundatora świątyni Jana Rozdrażewskiego.
Nagrobek renesansowy.jpg
Wrażenie robi też gwieździste sklepienie. Przy wejściu do kościoła można sobie pobrać przez kod kreskowy przewodnik po wnętrzu, w którym opisane są wszystkie detale poszczególnych ołtarzy i wystroju. Ciekawy pomysł warty naśladownictwa.
Złota figura.jpg
Na północ od rynku w pobliżu promenady stoi drewniany kościół św. Rocha, Fabiana i Sebastiana z XVIII wieku. To jedna z dwóch świątyń z tego budulca znajdująca się w Krotoszynie, druga jest jednak dość daleko od centrum i tam nie doszedłem. Niestety kościół zamknięty w środku, a podobno ma też ciekawy obraz w ołtarzu. Przy wejściu ustawiono głaz pamięci kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Drewniany kościół św Rocha.jpg
Kolejny interesujący kościół znajduje się nieopodal Małego Rynku. Ten fragment miasta jest bardzo "czeski". Może dlatego, że ta barokowa świątynia należała niegdyś do jezuitów.
Mały Rynek.jpg
We wnętrzu w wystroju z czerwonego marmuru ciekawa jest zwłaszcza ambona w kształcie łodzi.
Wnętrze kościoła św Piotra i Pawła.jpg
Ambona w kształcie łodzi.jpg
Przy kościele w dawnych zabudowaniach klasztornych mieści się muzeum miejskie, a po drugiej stronie kompleksu jest plac z obeliskiem postawionym na pamiątkę odzyskania niepodległości w 1918 roku.
Zaplecze muzeum.jpg
Plac Jana Pawła II.jpg
Ostatni z kościołów krotoszyńskich, który odwiedziłem to dwuwieżowa świątynia św. Andrzeja Boboli stojąca za miejskim parkiem.
Kościół św Andrzeja Boboli.jpg
Kościół ma wnętrze z okrągłymi galeriami po bokach. Niestety można tam zerknąć jedynie z obszernego przedsionka. Mam wrażenie, że kiedyś był to zbór ewangelicki.
Wnętrze kościoła Andrzeja Boboli z przedsionka.jpg
Na głównym placu Krotoszyna pyszni się ratusz. Ładna budowla z wysoką wieżą obudowana jest nowszym pawilonem.
Ratusz na krotoszyńskim rynku.jpg
Rynek jest całkiem spory i otaczają go reprezentacyjne kamienice.
Fragment rynku w Krotoszynie.jpg
Za ratuszem znajduje się dość futurystyczna fontanna. Obok jest też mała studzienka.
Fontanna na rynku.jpg
Jedynym minusem placu jest ruchliwy parking w części płyty. Główny ciąg spacerowy centrum miasta prowadzi stąd ulicą Rynkową na Mały Rynek.
Stary domek wśród kamienic.jpg
Przy ulicy Słodowej jest stary browar - sam zakład raczej już opuszczony, ale duży ceglany gmach warto by przerobić na jakieś lofty.
Browar na Słodowej.jpg
Fragment na zapleczu przebudowano na miejscową galerię handlową. Interesującym miejscem jest park miejski wokół dawnego pałacu Gałeckich. Niestety sam pałac jest otoczony blaszanym płotem. Widać trwa remont, choć jego stan techniczny jest nadal taki sobie. Nieco blasku odzyskała może główna fasada. Ten fragment miasta przypomina mi trochę pałac w Nałęczowie, też w permanentnym remoncie.
Pałac Gałeckich.jpg
Idąc w stronę stacji kolejowej mijam szpital miejski, usytuowany osobliwie przy najruchliwszym skrzyżowaniu w mieście. W takiej lokalizacji to powinna być raczej jakaś galeria handlowa, a nie miejsce odpoczynku dla chorych. Przynajmniej łatwo trafić. Stacja kolejowa znajduje się za typowym stalinowskim osiedlem z lat 50-tych.
Parowóz.jpg
Przy niej stoi zabytkowy parowóz.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Comen
Moderator Forum
Posty: 10557
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: Comen »

Moja Wola/Sośnie
To nie jest z pewnością miejsce bardzo dobrze znane wszystkim turystom w Polsce, ale bodaj i na tym forum ktoś dobrych kilka lat temu napisał o tym zagubionym w lesie pałacu. Postanowiłem sprawdzić jak dzisiaj wygląda.
Przy pałacu w Mojej Woli.jpg
Znajduje się w Mojej Woli - przysiółku gminnej wsi Sośnie. Niestety pałacyk myśliwski jest opuszczony. Można go obejrzeć jedynie z zewnątrz, aczkolwiek teren jest całkowicie dostępny. Trwają poszukiwania nowego właściciela. Pałac można zakupić wraz z kilkunastohektarową działką. Cena wywoławcza 2,5 miliona złotych.
Plakat sprzedaż.jpg
Tak więc jak ktoś ma akurat odpowiednie fundusze na wykorzystaniu, to jest taka możliwość. Obiekt jest dość oryginalny. To ponoć jedyny pałac w Polsce ocieplony z zewnątrz okładziną z dęba korkowego sprowadzonego z Portugalii. Materiału starczyło tylko na część fasady, więc resztę ocieplono korą rodzimych dębów.
Obicie z korka.jpg
Trzon budynku jest drewniany, ale wyróżnia go też wysoka, kamienna wieża.
Widok na pałac.jpg
Są też ciekawe balkoniki po bokach i stara posadzka na tarasie.
Posadzka.jpg
Wnętrze zabite na głucho - bez zdemolowania drzwi wejść się nie da. Może i dobrze, mniejsza szansa, że zostanie zniszczone przez nieproszonych gości.
Balkon pałac Moja Wola.jpg
Pałac znajduje się w środku lasu, ale otacza go kilka zamieszkałych budynków, trochę jakby post pegeerowskich. Kilkaset metrów spacerem wzdłuż leśnej ścieżki doprowadza do ceglanego kościoła w Mojej Woli.
Kościół w Mojej Woli.jpg
Na jego zapleczu znajduje się kilka starych grobów, w tym dawnego właściciela majątku Daniela Heinricha von Diergardta oraz jego żony Agnes. Jest to raczej symboliczna płyta. Sam baron uległ wypadkowi w czasie polowania w Asuanie, a jego małżonka zginęła w czasie ucieczki w 1945 roku i pochowana została pod Żaganiem.
Nagrobek barona.jpg
Do Mojej Woli dojść można spacerkiem ze stacji w Sośniu. Po drodze mijam wieś z turystycznym skwerem na którym umieszczono tablice opisujące atrakcje turystyczne we wszystkich miejscowościach gminy.
Skwer w Sośniu.jpg
W centrum stoi też całkiem spora szkoła sąsiadująca ze stawem rekreacyjnym i boiskiem miejscowego klubu sportowego.
Staw w centrum Sośnia.jpg
Wracając z Mojej Woli mijam jeszcze zalew na skraju wsi. To część kompleksu stawów, związanych z obszarem Stawów Milickich.
Kraina stawów.jpg
W otoczeniu park krajobrazowy Doliny Baryczy.
Park krajobrazowy.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Comen
Moderator Forum
Posty: 10557
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: Comen »

Odolanów
Kiedyś to był polski Katar, bo w okolicach miasta odkryto złoża gazu ziemnego. Albo się już wyczerpały, albo taniej przychodzi sprowadzać gaz z zagranicy - dość, że już raczej nie widać tutaj żadnych instalacji tego typu. Miasto nie jest zbyt duże, ale rozciągnięte wzdłuż drogi 444. Na miejsce docieram autobusem zastępującym kolej. Linia w kierunku Wrocławia przez Międzybórz i Twardogórę jest aktualnie w remoncie i tak jak rano z Odolanowa przesiadałem się na taki autobus do Sośnia, tak i powrót w podobny sposób.
Park nad Baryczą.jpg
Przy stacji jest pierwszy niewielki miejski park nad rzeką Barycz ze starym pomnikiem.
Pomnik Bohaterów II Wojny Światowej.jpg
Ale miasto zafundowało sobie znacznie rozleglejszy i ciekawszy tematycznie, położony na południowej granicy zabudowy. Wchodzi się do niego przez bramę 600-lecia Odolanowa.
Brama 600 lecia Odolanowa.jpg
Przy niej na dużych tablicach widnieje spis wszystkich mieszkańców zamieszkujących miasto w 2003 roku.
Spis mieszkańców.jpg
W parku jest niewielka tradycyjna zagroda, zaczątek skansenu.
Stara zagroda.jpg
Bardziej w głębi stoi grupa pomników poświęconych polskim noblistom.
Pomniki Noblistów.jpg
Olgi Tokarczuk nie ma, więc inicjatywa była wcześniejsza.
Lech Wałęsa.jpg
Jest też spory amfiteatr, figura św. Franciszka, kilka stawów, fontanna i górka saneczkowa.
Św Franciszek.jpg
Pokazana na mapie altanka miłości nie istnieje. Chyba jej lokalizacja w najdalszym kącie parku sprzyjała nie tyle miłości, ale konsumpcji napojów wyskokowych, więc obiekt usunięto.
Górki.jpg
Jest natomiast niewielkie obserwatorium astronomiczne, w którym czasem odbywają się jakieś edukacyjne zajęcia.
Obserwatorium.jpg
W parku umieszczono wiele tablic opisujących naturę, jak również map turystycznych związanych z regionem.
Mapa Dolina Baryczy.jpg
Bliżej miasta mijam dawny zbór ewangelicki przerobiony na salę wystawową.
Dawny zbór.jpg
Rynek akurat jest całkowicie rozkopany. W sumie nie jest to najładniejszy główny plac w Wielkopolsce, dużą jego część zajmuje ruchliwa główna droga. W jednej z pierzei stoi ceglany ratusz, natomiast handel może ze względu na remont, praktycznie wygnało z tego miejsca.
Ratusz w Odolanowie.jpg
Miejska fara stoi w pobliżu rynku.
Kościół farny.jpg
Jej barokowe wnętrze jest dość skromne, aczkolwiek schludne.
Ołtarz w bocznej kaplicy.jpg
W ogrodzie przy kościele stoi kilka figur, w tym dość oryginalna scena z Mojżeszem i tablicami dekalogu.
Mojżesz figura.jpg
Fara nosi wezwanie św. Marcina, a w jej sąsiedztwie jest duży mural z wizerunkiem patrona fary oraz miasta.
Mural z św Marcinem.jpg
Zresztą Odolanów ma też pomnik św. Marcina, który stoi na skwerze we wschodniej części miasta. Święty pojawia się tutaj jako rycerz rzymski.
Św Marcin na skwerze.jpg
W sąsiedztwie jest też ciekawa fontanna z chłopcem pasącym gęsi.
Fontanna z gęsiarkiem.jpg
Pomników w Odolanowie mamy zatem niemało, a dodać do tego trzeba jeszcze ładną figurę św Jana Nepomucena przy głównej drodze.
Nepomuk.jpg
We wschodniej części miasta wznosi się drewniany kościół cmentarny św. Barbary. We wnętrzu trwa akurat remont.
Kościół św Barbary.jpg
Wracam stamtąd w kierunku ronda, za którym znajduje się przystanek autobusów z Sulmierzyc. Rozkład jest dość mylący, bo pokazuje odjazdy z przystanku początkowego, ale bus do Ostrowa dociera po jakiejś pół godzinie.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
gar
Ekspert
Posty: 9794
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: gar »

Oryginalna inicjatywa z wypisaniem wszystkich mieszkańców miejscowości. W Warszawie niech taki numer machną.
Awatar użytkownika
Comen
Moderator Forum
Posty: 10557
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: Comen »

Toby musieli chyba cały Pałac Kultury zapisać
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Comen
Moderator Forum
Posty: 10557
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: Comen »

Lewków
W tej niewielkiej miejscowości pod Ostrowem Wielkopolskim znajduje się niedawno odrestaurowany ładny klasycystyczny pałac.
Pałac Lipskich w Lewkowie.jpg
Dojazd pociągiem w kierunku Kalisza do pierwszej stacji za Ostrowem o nazwie Czekanów. Stamtąd piechotą do pałacu jest około 20 minut. Stacja jest w zasadzie w miejscowości Kołłątajew, a zabudowa Lewkowa praktycznie łączy się z tą w Kołłątajewie. Na granicy wiosek przy rozstaju stoi charakterystyczna kamienna figura.
Nepomuk w Kołłatajewie.jpg
Potem mija się XIX-wieczny murowany kościół św. Wojciecha.
Kościół pw św Wojciecha.jpg
Na bramie podziwiać można malowane figury święte.
Św Wojciech i Św Krzysztof.jpg
W jego otoczeniu jest kaplica grobowa właścicieli majątku.
Kaplica grobowa Lipskich.jpg
Głębiej w ogrodzie zachowało się też kilka starych przedwojennych nagrobków. Kościół sąsiaduje z parkiem pałacowym, ale aby do niego się dostać trzeba jednak dojść do bramy po drugiej stronie kompleksu. Po drodze mijam miejsce, gdzie lokalna rzeczka przepływa pod ogrodzeniem.
Rzeczka.jpg
Rezydencja w Lewkowie należała do rodu Lipskich. Przed 1939 rokiem jej współwłaścicielem był Józef Lipski, ostatni ambasador II Rzeczpospolitej w Berlinie. W znajdującym się we wnętrzach muzeum zrekonstruowano m.in. jego gabinet.
Lewków pałac i zaplecze.jpg
Muzeum jednak rano było niestety zamknięte, pozostała przechadzka po kompleksie i otaczającym pałac parku. Po wojnie mieścił się tutaj PGR, a jego pozostałością jest zapewne stara fabryczka zaraz za ogrodzeniem.
Stara fabryczka.jpg
Od lat 80-tych funkcjonuje natomiast wystawa muzealna. Przed głównym placem w oficynie znajduje się pawilon z kasami oraz mała oranżeria.
Oficyny przy pałacu.jpg
Obok pałacu jest też blaszana altana, w lecie zapewne ozdobiona jakimiś pnączami czy kwiatami.
Blaszana altana.jpg
Na zapleczu znajduje się tzw. lodownia, czyli rodzaj dużej ziemnej piwniczki.
Lodownia.jpg
Miejsce otrzymało wyróżnienie w plebiscycie zabytek zadbany. Leży na wielkopolskim szlaku pracy organicznej. Z tematycznej mapy wynika, że do tej pory odwiedziłem 5 punktów na tym szlaku. Na wizytę czekają jeszcze Śmiełów, Winna Góra, Pakosław, Szreniawa i Turew. Może kiedyś się uda.
Szlak Pracy Organicznej.jpg
Sama rezydencja ładnie się prezentuje zarówno od frontu, jak i zaplecza wychodzącego na park.
Pałac od strony parku.jpg
Nad wejściem widnieje sentencja "Sobie, swoim przyjaciołom, potomności".
Wejście do pałacu.jpg
Od strony parku obejrzeć można czasowe wystawy fotograficzne. W samym parku jest wiele starych drzew oraz malowniczy staw z wyspą pośrodku.
Nad stawem.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Comen
Moderator Forum
Posty: 10557
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: Comen »

Jarocin
I na koniec, w ostatnim dniu wyjazdu miasto, które najbardziej znane jest z festiwalu muzyki rockowej, oficjalnie zwanego w PRL-u Ogólnopolskim Przeglądem Muzyki Młodej Generacji.
Przy amfiteatrze festiwalowym.jpg
Patrząc na parkowy amfiteatr, gdzie ta impreza się odbywała, widać jak bardzo zmieniły się czasy. Dzisiaj taki masowy zlot nie miałaby szans w tym miejscu. Nikt nie wydałby zgody na tak wielki koncert z uwagi na względy bezpieczeństwa, przepisy przeciwpożarowe, itp, itd.
Amfiteatr.jpg
Dlatego festiwale Woodstock szybko wyekspediowano do Kostrzyna i dziś Jarocin pozostał jedynie historią. O historii festiwalu rockowego najlepiej można dowiedzieć się w multimedialnym muzeum zwanym Spichlerzem Polskiego Rocka.
Spichlerz polskiego rocka.jpg
Na dole jest pub, a wyżej na dwóch piętrach ciekawa ekspozycja, ukazująca najważniejsze trendy reprezentowane na koncertach.
Telewizory.jpg
Sporo jest tu znanych nazwisk, które rozpoczynały na jarocińskiej estradzie swoją karierę.
Republika.jpg
Są stare zdjęcia, żywe eksponaty, instrumenty muzyczne i kostiumy sceniczne.
Dekoracje.jpg
Plan miasteczka festiwalowego.jpg
Jest wreszcie sporo nagrań i w płytotece spędzić można spokojnie kilka godzin, tylko słuchając muzyki. Szkoda, co najwyżej, że nie można sobie tam wygodniej usiąść, ale w końcu to muzeum a nie sala koncertowa.
Płytoteka.jpg
W porównaniu do Muzeum Piosenki w Opolu jest tutaj chyba lepszy klimat, aczkolwiek w Opolu jest zdecydowanie więcej nagrań muzycznych, zgodnie zresztą z większą wszechstronnością festiwalu w stolicy Górnego Śląska.
Muzyka Punk.jpg
Z głośników sączy się muzyka z tamtych lat. Warto odwiedzić.
W muzeum rocka.jpg
Śladem jarocińskich festiwali jest też kilka miejskich murali znajdujących się w pobliżu spichlerza, a także w dalszych dzielnicach miasta.
Mural jarociński.jpg
Wg ulotki można je zwiedzać szlakiem jarocińskich murali, ale duża część znajduje się daleko od centrum, a wbrew pozorom nie jest to miasto zbyt małe. No i najbardziej emblematycznym miejscem jest pomnik glana, znajdujący się na skrzyżowaniu w pobliżu parku i kościoła św. Marcina.
Glan.jpg
Dworzec PKP w Jarocinie ma charakter wyspowy.
Dworzec w Jarocinie.jpg
Aby dotrzeć do centrum miasta trzeba pokonać kładkę nad jedną serią torów. Z niej pierwsza panorama miasta.
Panorama z kładki nad torami.jpg
Widziany na pierwszym planie kościół Chrystusa Króla przypomina trochę ostrowski kościół św. Andrzeja i pewnie pochodzi z podobnej dekady lat trzydziestych ubiegłego wieku. Wnętrze monumentalne, klasycystyczne z modernistycznymi malowidłami.
Wnętrze kościoła Chrystusa Króla.jpg
Stamtąd jest jeszcze kawałek do rynku. Po drodze mija się centrum handlowe Galerię Jarocińską, zlokalizowane w zrewitalizowanej dawnej fabryce. Tuż naprzeciw stoi dawny ceglany zbór ewangelicki, czyli obecny kościół św. Jerzego z ażurowym hełmem na wieży.
Kościół św Jerzego.jpg
Bardzo ładnie prezentuje się rynek jarociński. Środek zajmuje biały ratusz z podcieniami.
Ratusz.jpg
W jednej części znajduje się gaik młodych platanów z licznymi ławeczkami.
Gaik platanów.jpg
Dookoła rynku stoją zabytkowe kamieniczki, a w północno-zachodnim rogu kościół św. Marcina, czyli fara miejska, charakteryzująca się oryginalnym, rozpoznawalnym już z daleka hełmem ze strzelistą latarnią.
Fragment rynku.jpg
Kościół św Marcina.jpg
Rzut oka do środka tylko na chwilę, bo akurat trwa jakieś nabożeństwo. Zwraca uwagę ciekawa kolumnowa nastawa ołtarza.
Wnetrze fary.jpg
Dookoła dziedzińca krużganki ze stacjami drogi krzyżowej.
Krużganki przy farze.jpg
W staromiejskiej dzielnicy jest jeszcze dawna synagoga.
Dawna synagoga.jpg
Kilka innych ciekawych zakątków.
Skrzyżowanie na starówce.jpg
Z dzielnicą przy rynku sąsiaduje duży park, w głębi którego znajduje się pałac Radolińskich.
Pałac Radolińskich.jpg
Ta odnowiona rezydencja mieści obecnie muzeum miejskie.
Taras przy pałacu.jpg
W jej otoczeniu jest ogród na tarasie, stawy na rzeczce Lipince i sporo zabytkowych drzew, w tym stare platany.
Staw parkowy.jpg
Platany w parku.jpg
W innej części parku jest też aleja grabowa.
Aleja grabowa.jpg
Przy wejściu do parku znajduje się budynek tzw. Skarbczyka należący kiedyś do rodu Radolińskich, stojący na fundamentach dawnego zamku.
Skarbczyk.jpg
Po drugiej stronie wielkiego stawu przy amfiteatrze są też ruiny XV-wiecznego późnogotyckiego kościoła św. Ducha. Kiedyś była to część średniowiecznego szpitala, zlokalizowanego poza murami miasta. Dzisiaj wejście jest zamknięte na głucho, ale może kiedyś wnętrze zabezpieczonej ruiny zostanie udostępnione.
Ruiny kościoła św Ducha.jpg
Przed powrotem na stację docieram jeszcze do drugiego parku noszącego imię majora Gorzeńskiego.
Park Gorzeńskiego.jpg
Na skwerze tym ustawiono kilka pomników miejscowych bohaterów związanych z Powstaniem Wielkopolskim. Nie są to postacie powszechnie znane, ale zapewne dla Jarocina stanowią ważny element lokalnej pamięci.
Pomniczek Basińskiego.jpg
Z Jarocina mam bezpośredni pociąg do Krakowa, na wieczór jestem więc już w domu.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Adler
Administrator Forum
Posty: 15980
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: Adler »

Jarocin zdecydowanie najciekawszy z tego zestawu. Ciekawe, czy baza noclegowa jest w dalszym ciągu dobrze rozwinięta? Festiwal trochę przyczynił się do tego.
Awatar użytkownika
Comen
Moderator Forum
Posty: 10557
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37

Re: Wielkopolskie: Na powitanie wiosny. Okolice Ostrowa 18-21 marca 2026

Post autor: Comen »

Bazy noclegowej tam specjalnie nie obczajałem. Festiwal jednak nie istnieje już od sporego czasu, przynajmniej w takiej skali jak był kiedyś, bo jakieś inicjatywy tam oczywiście są prowadzone. Jakaś baza noclegowa na pewno w Jarocinie jest.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
ODPOWIEDZ