"(...) Bardejov - jak zwykle piękny i ... pusty".
W połowie lat dziewięćdziesiątych, podczas kilkugodzinnej wycieczki, widziałem tam szalikowca drużyny JAS Bardejov, podówczas grającej w słowackiej najwyższej klasie rozgrywkowej.
Co ciekawe, wyglądał raczej jak czechosłowacki dysydent z Karty 77, aniżeli jak polski (tu wstawić rym do słowa "dysydent").
