Z tym bywa różnie. Szlaki rzadko uczęszczane bywają oznakowane źle. Taki żółty szlak na Pogórzu Wielickim zgubiłem chyba cztery razy i stwierdzam że bez w miarę dokładnej mapy przejść się go nie da, bo wyznakowany jest tylko na pewnych odcinkach, na innych odstępy między poszczególnymi znakami miały chyba z pół kilometra.
Ostatnio szedłem czarnym szlakiem Rabka-Mszana Dolna (fotorelacja niebawem, chwilowo nie mogę zgrać zdjęć z aparatu). Szlak jest relatywnie nowy (istnieje od 3 lat), więc przy okazji spoglądałem sobie na sposób jego wyznakowania. Dałbym tak 3 z plusem. Tabliczki z czasami przejść znajdują się na Potaczkowej, zapewne też w punktach wyjściowych trasy, ale tam już nie dochodziłem. Można założyć, że w tym okresie znaki raczej nie zostały aż tak poniszczone, chociaż widziałem jeden zamalowany całkowicie na biało. Niektóre rozstaje dróg nie są w ogóle oznakowane, nawet jeśli jest to jak najbardziej możliwe (drzewa, słupy, np. w przysiółku Podobina). Oczywiście ze względu na przebieg otwartym terenem często znakowanie skrzyżowań jest trudne, np. na grzbiecie Chabówki gdzie szlak skręca w lewo w kierunku widocznego krzyża na Potaczkowej. Kilkukrotnie umieszczono w takim przypadku betonowe repery ze znakiem namalowanym w osi kierunku marszu. Jest to trochę dziwne rozwiązanie, chyba bardziej sugestywna byłaby w tym miejscu strzałka. Jeden z takich kamieni chyba został przekręcony i poszedłem na azymut, niestety najprawdopodobniej bez szlaku, znaki znalazłem jakieś 300 m niżej w dnie doliny Olszówki. Zdarzają się niestety inne punkty mylne i one powinny być sygnalizowane wykrzyknikiem. Dla kontrastu na niektórych odcinkach, np. w lesie pod Grzebieniem znakowano zbyt gęsto, prawie co drugie drzewo i tam mimo wszystko niepotrzebnie. Znakarz dwukrotnie pomylił sygnalizację skrętu ze strzałką. Sygnalizacja (czyli pasek zakrzywiony) oznacza, że należy zmienić kierunek na następnym rozstaju, ale nie od razu jak to ma miejsce np. w Rabce-Słonym. Na pierwszą strzałkę kierunkową natknąłem się w ogóle dopiero w Podobinie. Jest jeszcze kwestia wspólnego przebiegu dwóch szlaków. W kilku miejscach pozostały znaki sprzed 2011, czyli sprzed wytyczenia szlaku czarnego, to też jest trochę mylące bo sugeruje że szlak czarny którego nie ma na drzewie gdzieś po drodze skręcił. Dziwi dość ekscentryczne wytyczenie trasy na stoku Chabówki skrajem lasu resztkami zarośniętej drogi wozowej a potem po prostu wzdłuż miedzy, zamiast szeroką drogą środkiem łąki. Spotkany miejscowy nawet radził mi słusznie aby iść tą drogą a nie "zapokrzywionym" lasem tak jak prowadzą znaki. Chyba lepszym rozwiązaniem byłoby ustawienie kilku tyczek ze znakami przy wspomnianej drodze wozowej - notabene ta pochyła stroma łąka do złudzenia przypomina nartostradę, aż dziw, że nie została jeszcze tak wykorzystana

Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 15 lat!
Znakowanie szlaków
Znakowanie szlaków
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Re: Znakowanie szlaków
Też na podobny trafiłem. Według opisu zaczynał się przy siedzibie Nadleśnictwa Browsk w Gruszkach i początkowo biegł do ostatnich zabudowań, po czym po 300 metrach skręcał w lewo. Ale w którą stronę iść, tego już nie było. Poszliśmy w lewo. A tam zaraz skręcił w prawo. Czyli musieliśmy pójść w złym kierunku i tu był koniec. Niestety, zaraz znaki na drzewach, i tak dosyć rzadkie (to szlak gminny nie klasyczny turystyczny), zniknęły. Nie żałowaliśmy wszakże, bo zobaczyliśmy coś ciekawszego niż zwykły las gospodarczy, odrestaurowaną barć ze wszystkimi atrakcjami dla niedźwiedzi w rodzaju bujającej się na wysokości wlotu do gniazda pszczół, nabitej ostrymi kołkami belki, czy ostrokołu pod drzewem. A dalej - potężne dęby, a za nimi malownicza łąka. Okazało się wszakże, że poszliśmy dobrze, zakręt w lewo był, tyle że po prawie kilometrze.
Znakowanie szlaków
Zwykłe szlaki to każdy "artysta" na drzewie wymaluje jako tako. Po prostu pociągnie 3 paski pędzlem. Ale zastanawiam się jak maluje się sygnaturki szlaków specjalnych typu Camino Santiago, tras rowerowych itp. Czy znakarze używają jakiegoś szablonu?
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Znakowanie szlaków
W sumie to mógłbym się zapytać jak to jest z tym szablonem. Znam osobiście osobę która malowała znaki na Drodze św. Jakuba, na odcinku Tarnów-Kraków. Dodam tylko, że pociągnięcie trzech pasków pędzlem, to chyba taka przenośnia do ogółu czynności znakarza. O ile na jakimś kamieniu, czy murku to rzeczywiście tak wygląda. To korę drzew pod znak, trzeba często obrabiać i to na tyle umiejętnie by jej nie uszkodzić. W rezultacie znakarze mają ciut więcej roboty, niż tylko pociągnięcie trzy razy pędzlem przy każdym punkcie szlaku.
Znakowanie szlaków
Czarny pisze:To korę drzew pod znak, trzeba często obrabiać i to na tyle umiejętnie by jej nie uszkodzi