„Józef Szujski sugerował, że pojęcie to należy rozumieć jako „Niemcy w głuszu”, co mniej więcej odpowiada określeniu „Walddeutsche” dosł. „leśni Niemcy” [w:] Stanisław Rymar. Haczów, wieś ongiś królewska. 1962."
... i z tego co pamiętam, niemieccy naukowcy używali tego terminu, więc zgaduję, że naukowcom chodziło o doprecyzowanie terminu. Inna wersja głosi, że Głuchoniemcy pochodzi od głuchoty, czyli ongiś nierozumienia języka polskiego, wolę leśną wersję

