Mimo tego co się dzieje wokół sporo z nas stara się podróżować i zapewne spotyka się z sytuacjami, które tłumaczone pandemią mimo wszystko go zaskakują. Zapewne dlatego, że sensu większego we wprowadzanych obostrzeniach nie widać. Proponuję wpisać takie zaskoczenia, z którymi spotkaliście się w ostatnich czasach i są one tłumaczone covidem.
Zaczynam:
schronisko PTSM w Białymstoku - zakaz gotowania w kuchni (można przygotowywać suche posiłki oraz ciepłe napoje), likwidacja wszystkich naczyń porcelanowych i szklanych oraz sztućców (poza nożami) z kuchni, do dyspozycji gości pozostają sztućce, talerzyki i kubki plastikowe bądź papierowe (podobno zarządzenie sanepidu)

Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 15 lat!
Covidowe zaskoczenia w turystyce
Re: Covidowe zaskoczenia w turystyce
Dla mnie zaskoczeniem był zakaz korzystania z suszarek w pokoju hotelowym albo w szaletach publicznych.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Re: Covidowe zaskoczenia w turystyce
Szwedzki stół podczas śniadań w Czorsztynie (sierpień 2020). 
Re: Covidowe zaskoczenia w turystyce
Skansen w Jurowcach: zamknięte wnętrza wszystkich obiektów na jego terenie. Zwiedzanie możliwe tylko z zewnątrz na podstawie tzw. biletu spacerowego. Ale większym hitem był ustalony limit osób na jego terenie: 150. Muszę sprawdzić ile hektarów ma skansen, ale takie limity mają duże kościoły i markety, których powierzchni nie liczy się w hektarach. Jak oni wyliczyli taki limit - tego nie ogarniam.
