Postaw mi kawę na buycoffee.to
Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 15 lat!

Największa liczba turystów

Bieżące wydarzenia, aktualności.
Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 10751
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37

Re: Największa liczba turystów

Post autor: Comen »

Paradoksalnie Kraków wcale nie reklamuje się jakoś idealnie. Z Krakowem nie wiąże się np. żadna szeroko rozpoznawana książka literacka. Gród Kraka nie ma oczywiście swojego Ulissesa jak Dublin, nie ma też barcelońskiej prozy z dreszczykiem pióra Carlosa Luisa Zafona, brakuje też krakowskich kryminałów takich jak powieści Stiega Larssona opisujące ciemne oblicze Sztokholmu. Także rodzimy Wrocław ma swoje literackie zwierciadło w książkach Marka Krajewskiego, podobnie Gdańsk w prozie Stefana Chwina. A niestety Mariusz Wollny i saga o Kacprze Ryksie to jednak nie ten kaliber literatury. I choć w Krakowie mieszka lub mieszkało wielu sławnych pisarzy to tak naprawdę żaden z nich jakoś jednoznacznie się z tym miastem nie kojarzy. Choćby ostatnia nasza noblistka w swojej poezji rzadko sięga do tematyki krakowskiej, jest aż do bólu uniwersalna, zupełnie inaczej jak Cz. Miłosz, który jednak pisze głównie z myślą o swojej rodzinnej ziemi, wileńskiej małej ojczyźnie. Wracając jednak do sukcesu Krakowa to on jest odniesiony raczej pomimo takiej czy innej współczesnej reklamy. Bo to jest raczej kwestia ustalonej przez lata rangi, marketingu szeptanego a z drugiej strony dostępności komunikacyjnej miasta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
creamcheese
Ekspert
Posty: 1404
Rejestracja: 17 lut 2013, o 09:54

Re: Największa liczba turystów

Post autor: creamcheese »

Marcin Świetlicki...nb. spod Lublina...bardziej kojarzy się właśnie z Krakowem niż z Lublinem. A jego 11,12 i 13...też takie krakowskie jakby. Pozdrawiam
"Człowiek potyka się nie o góry, a o kretowiska"
Konfucjusz
Awatar użytkownika
Gollum
Ekspert
Posty: 1081
Rejestracja: 28 lip 2012, o 09:23

Re: Największa liczba turystów

Post autor: Gollum »

Może już niech się nie kojarzy. Krajewski zaczął, a potem inni zaczęli pisać kryminały o przedwojennym Lublinie, Lwowie i bodajże Pcimiu Dolnym. Jakie ochy i achy gawiedzi były! Znawcy określili to dwoma słowami: kryminały pokrajewskie.
Ale napisać coś co się kojarzy to jedno, a rozpropagować to drugie. Aby się kojarzyło, muszą to być albo naprawdę wybitne dzieła, albo muszą pójść grube miliony na reklamę. A kto je wyda, bo przecież nie minister?
Zostają nobliści. Owszem, Miłosz bardziej się kojarzy z Wilnem, ale że Wilno (przepraszam, Vilnius) się do niego nie przyznaje, to zawłaszczył go Kraków i może z niego korzystać.
Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 10751
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37

Re: Największa liczba turystów

Post autor: Comen »

creamcheese pisze:Marcin Świetlicki...nb. spod Lublina...bardziej kojarzy się właśnie z Krakowem niż z Lublinem. A jego 11,12 i 13...też takie krakowskie jakby. Pozdrawiam
No tak, ale ta książka to trochę jednak przewodnik p.t. jak tu się upić w Krakowie (najlepiej na krechę ;) ), czyli opcja dla nisko uposażonych Anglików
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Gollum
Ekspert
Posty: 1081
Rejestracja: 28 lip 2012, o 09:23

Re: Największa liczba turystów

Post autor: Gollum »

A a`propos sugestii cereamcheese; musisz to zrobić Ty. Pani wiceprezydent odpowiedzialna za promocję serdecznie mnie nienawidzi (bo wszędzie rozgłaszam, że ona nie ma zielonego pojęcia o mieście, którym ma zarządzać), z wzajemnością zresztą (bo zarzuciła mi, że nie znam uczelni, na której chciałem pracować, i to mnie bardzo mocno zabolało, bo uważam, że jak na człowieka z zewnątrz, to uczelnię znam bardzo dobrze). Podobnie z mediami; wywodzę się z tego środowiska, co oznacza, że jestem dla nich spalony.
A nisko uposażeni Anglicy? Ibiza wypłynęła właśnie na nich (i podobnie uposażonych Szwedach i Niemcach), to dlaczego ma nie zarabiać Kraków? Wysoko uposażeni Anglicy będą dostojnie szli w stronę Wawelu, słysząc po drodze wrzaski nisko uposażonych rodaków siedzących w knajpach...