Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od prawie 14 lat!

Grecja: Rodos (sierpień/wrzesień 2023)

Pochwal się relacją, zdjęciami, filmem z Twojej wycieczki, urlopu za granicą.
Regulamin forum
Prosimy o zachowanie następującego schematu w tytule relacji:
Kraj: dokładny cel wycieczki (data wycieczki)
Przykład:
Austria: Salzburg (15.07.2020)
Awatar użytkownika
sleepwalker
User
Posty: 238
Rejestracja: 3 sty 2016, o 21:13
Lokalizacja: Warszawa

Grecja: Rodos (sierpień/wrzesień 2023)

Post autor: sleepwalker » 31 gru 2023, o 19:17

Spóźniona, ale jeszcze tegoroczna 😊, relacja z wakacyjnego wyjazdu na Rodos. Przy okazji zachęcam do przeczytania moich poprzednich relacji z Zakynthos oraz Pafos.

Urlop spędziliśmy na przełomie sierpnia i września. Mając tym razem nieco więcej czasu (prawie 2 tygodnie) na spokojnie rozplanowaliśmy turystyczne zwiedzanie wyspy, oczywiście uwzględniając fakt, że ciągnęliśmy za sobą dwa małoletnie, narzekające na chodzenie, ogony 😉.

Jeszcze tytułem wprowadzenia. Pobyt zarezerwowaliśmy dosłownie kilka minut przed tym, jak polski internet obiegły wiadomości o pożarach na wyspie. Wybieraliśmy się do Kolymbii, gdzie bezpośredniego zagrożenia nie było, ale trzeba przyznać, że wyczucie czasu mieliśmy niczego sobie i jednak pewne obawy się pojawiły. Z drugiej strony jestem przekonany, że gdybyśmy wpierw usłyszeli o pożarach, na pewno byśmy na Rodos nie polecieli, bez względu na lokalizację naszej docelowej destynacji na wyspie. W Kolymbii jednak od samego początku pożarów było bezpiecznie, zaś po przyjeździe tam nie sposób było w ogóle odczuć, że nieopodal działa się tragedia.

Z tych zapewne najmniej interesujących Was informacji, muszę przyznać, że hotel mieliśmy przedni. Opinie o uśmiechniętej i przyjaznej obsłudze nie okazały się ściemą, tam naprawdę było przyjemnie przebywać. Furorę robił międzynarodowy zespół utalentowanych i niesamowicie sympatycznych animatorów (w tym dwie Polki). Ekipa ta odstawiała codzienne wieczorne przedstawienia, od musicali, przez mini-eurowizję, po zabawne kabarety. I robiła to naprawdę dobrze! Jeżeli do tego dodać pokazy fakira czy iluzjonistów (jak oni to robią?!) to tam po prostu nie dało się nudzić.

Przechodząc już do zwiedzania. Zobaczyć chcieliśmy wszystkie żelazne punkty wyspy oraz pobliską kolorową Symi, o której słyszeliśmy same pozytywy. Dni „objazdowych” zaplanowaliśmy trzy.

Awatar użytkownika
sleepwalker
User
Posty: 238
Rejestracja: 3 sty 2016, o 21:13
Lokalizacja: Warszawa

Re: Grecja: Rodos (sierpień/wrzesień 2023)

Post autor: sleepwalker » 31 gru 2023, o 19:34

Dzień pierwszy
Wynajmując auto w hotelu, na spokojnie, po śniadaniu udaliśmy się do stolicy wyspy – Rodos. Tam chcieliśmy zobaczyć stare miasto, które ponoć miało robić duże wrażenie, szczególnie rozświetlone po zmroku. My zwiedziliśmy je w pełnym słońcu i na pewno tego nie żałowaliśmy. Owszem, wieczorem klimat byłby inny, toteż prawdopodobnie najlepiej byłoby rodyjską starówkę zobaczyć dwa razy.

Samo stare miasto jest bardzo rozległe, pełne wąskich uliczek, otoczone murami obronnymi. Jego cechą charakterystyczną jest przemieszczanie się po nim tubylców skuterami (często po takich miejscach, że zachodziliśmy w głowę, jak oni tam wjechali). Oczywiście są tam części typowo komercyjne, z licznymi knajpkami i sklepami, gdzie koncentruje się ruch turystyczny. Ale prawdziwy urok to miejsce zyskuje w tych bocznych, wyludnionych uliczkach, niektórych z opuszczonymi i zrujnowanymi domami. Za dnia czuliśmy lekki niepokój spacerując po nich, więc wieczorem na pewno byśmy się w te rejony nie zapuścili, przez co stracilibyśmy najwięcej. Przejść całość, zajrzeć w każdy kąt, bez przewodnika nie sposób, to było jak chodzenie po labiryncie.
Starówka Rodos (1).jpg
Starówka Rodos (2).jpg
Starówka Rodos (3).jpg

Zataczając przypadkiem koło, udaliśmy się do samochodu, obierając kierunek na kolejny punkt programu – Dolinę Motyli. To miejsce to istny cud natury. W okresie letnim zlatują się tam tysiące motyli Panaxia Quadripunctaria, które obsiadają tamtejsze skały, drzewa, a także fruwają pomiędzy spacerowiczami. Sama ścieżka na szczyt liczy ponad kilometr, miejscami schody są dość strome, ale generalnie idzie się przyjemnie, bo w sporym zacienieniu, mijając liczne stawy i wodospady. No i te motyle…
Dolina Motyli (1).jpg
Dolina Motyli (2).jpg
Dolina Motyli (3).jpg

Ostatnim naszym punktem była dolina Siedem Źródeł, w której koniecznie chcieliśmy przejść przez ponad 100-metrowy tunel prowadzący do jeziora. Zanim tam dotarliśmy trochę się zgubiliśmy. Nawigacja zgłupiała i znaleźliśmy się w niesamowitym miejscu, tj. w położonej na sporym wzniesieniu, małej wiosce, z uliczkami szerokimi na jedno auto i całkowitym… brakiem mieszkańców. OK, wioska nie była opuszczona, stało jedno zaparkowane auto, gdzieś było otwarte okno czy suszyło się pranie, ale żywego ducha na zewnątrz nie uświadczyliśmy. To wszystko, w późnym popołudniowym słońcu i wszechobecnej ciszy, robiło osobliwe wrażenie. Trudno to opisać, a jeszcze trudniej pewnie zrozumieć, niemniej to miejsce, w tym konkretnym momencie, nas z jednej strony oczarowało, a z drugiej nieco zaniepokoiło.
Gdy w końcu dotarliśmy do Siedmiu Źródeł, na parkingu przywitały nas przechadzające się swobodnie pawie. My jednak zainteresowani byliśmy przede wszystkim wspomnianym tunelem.
Tunel.jpg

Samo przejście przez niego było świetną przygodą, zwłaszcza dla dzieciaków. W tunelu wąsko i ciemno jak w d…, po kostki broczy się w zimnej wodzie. Fakt, że sceneria trochę przypominała kanały z horroru „To”, w których grasował morderczy klaun 😉. My żadnego nie spotkaliśmy, ale wrażenia i tak były niezapomniane. Po tunelu skierowaliśmy się do tamy, a potem okrężną drogą z powrotem na parking.
Tama.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
sleepwalker
User
Posty: 238
Rejestracja: 3 sty 2016, o 21:13
Lokalizacja: Warszawa

Re: Grecja: Rodos (sierpień/wrzesień 2023)

Post autor: sleepwalker » 31 gru 2023, o 19:46

Dzień drugi
Dzień ten poświęcony został na rejs na wyspę Symi, słynącą przede wszystkim z pastelowych domów zbudowanych na stromych zboczach oraz z poławiaczy gąbek. Na miejsce udaliśmy się z polskim lokalnym biurem podróży, licząc na oprowadzenie po ciekawych miejscach i przekazanie interesujących informacji, jak to było w ubiegłym roku na Zakynthos. Niestety, tym razem pod tym względem było to jedno wielkie rozczarowanie, toteż żałowaliśmy, że wycieczki tej nie zorganizowaliśmy na własną rękę.

Sama wyspa niewielka, ale bardzo urokliwa. Wspomniane kolorowe domki, które witają wpływających do portu, naprawdę cieszą oko (zdjęcia tego nie oddają).
Symi (01).jpg

W czasie wolnym postanowiliśmy pójść w górę wyspy, zobaczyć jak tam żyją ludzie. Byliśmy pod wrażeniem. Wchodzenie po długich, często stromych i wąskich schodach, wymaga nie lada wysiłku, zwłaszcza w takim upale. A tam normalnie się mieszka! Co ciekawe, są tam też miejsca noclegowe, a widok zdyszanych turystów taszczących swoje walizki budził w nas tyleż zdziwienie, co uznanie.
Symi (1).jpg
Symi (2).jpg
Symi (3).jpg
Symi (4).jpg
Symi (5).jpg

A w centrum wyspy można było uświadczyć odrobinę bałtyckiego folkloru :)
Symi (6).jpg

Po obiedzie wróciliśmy na statek w celu opłynięcia wyspy i zwiedzenia klasztoru Michała Archanioła. Widok z nabrzeża zacny, w środku według mnie nic nadzwyczajnego. W porcie zaobserwowaliśmy jeszcze kilka żółwi morskich, po czym wypłynęliśmy z powrotem do Rodos.
Symi (7).jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
sleepwalker
User
Posty: 238
Rejestracja: 3 sty 2016, o 21:13
Lokalizacja: Warszawa

Re: Grecja: Rodos (sierpień/wrzesień 2023)

Post autor: sleepwalker » 31 gru 2023, o 20:08

Dzień trzeci
Ponownie wsiedliśmy w samochód i tym razem udaliśmy się odrobinę na południe, do Lindos, gdzie czekał na nas akropol. Drogi do niego prowadzą dwie: schodami przez miasteczko lub zboczem na osiołkach. W górę chłopcy się przejechali, w dół wszyscy zeszliśmy na własnych nogach.
Lindos (1).jpg

Co do akropolu to nie mam wielkiego porównania, może zabrzmi to ignorancko, ale ruiny jak ruiny.
Lindos (4).jpg

Za to fantastyczny z góry był widok.
Lindos (2).jpg

Równie piękne było samo Lindos, z tą białą zabudową.
Lindos (3).jpg

I podobnie jak w Rodos, obok uliczek pełnych komercji, były też te całkowicie spokojne, gdzie czas jakby się zatrzymał. Bardzo urocze miejsce.
Lindos (5).jpg
Lindos (6).jpg
Lindos (7).jpg
Lindos (8).jpg

Wracając z Lindos, po drodze do Kolymbii, pojechaliśmy jeszcze na plażę Tsambika, która stała się punktem wycieczek objazdowych organizowanych przez polskie lokalne biura podróży (ponoć po licznych prośbach klientów). Faktycznie, biorąc pod uwagę raczej kamieniste plaże Rodos, Tsambika jest rozległa i piaszczysta, z bogatą ofertą sportów motorowych. Ale żeby specjalnie tam jeździć z grupą mając ograniczony czas między jednym przystankiem a drugim, w dodatku znając (tak zakładam) piękne plaże Bałtyku? Przedziwna sprawa.

Na tym skończyliśmy nasze zwiedzanie Rodos. Zobaczyliśmy wszystko, co chcieliśmy. Oczywiście, jeszcze parę miejsc zostało, ale nie były one dla nas z gatunku „musimy zobaczyć”, więc bez żalu je sobie odpuściliśmy. Co najbardziej nam się podobało? Dolina Motyli – cudowne, ciche, kolorowe miejsce, które żal było opuścić.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Adler
Administrator
Posty: 13434
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

Re: Grecja: Rodos (sierpień/wrzesień 2023)

Post autor: Adler » 31 gru 2023, o 22:45

Fajnie, że dokończyłeś temat wyjazdu. (Y)
Z Twojej relacji wynika, że naprawdę warto odwiedzić tamte strony.

Awatar użytkownika
sleepwalker
User
Posty: 238
Rejestracja: 3 sty 2016, o 21:13
Lokalizacja: Warszawa

Re: Grecja: Rodos (sierpień/wrzesień 2023)

Post autor: sleepwalker » 2 sty 2024, o 11:50

Jasne, jest tam co zwiedzać, a samo przemieszczanie się po wyspie autem jest bezproblemowe z uwagi na niewielki ruch i nienajgorsze drogi dojazdowe do poszczególnych punktów (pomijając kilka wzniesień i zakrętasów).

Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 8830
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Grecja: Rodos (sierpień/wrzesień 2023)

Post autor: Comen » 2 sty 2024, o 15:55

Krajobrazy ładne i bardzo wakacyjne. Oryginalne te motyle w takiej liczbie w jednym miejscu. Ciekawe jakie tam temperatury były o tej porze roku i czy zwiedzanie jest bardzo męczące przy takiej "lampie"? Czy są tam jakieś ślady kolosa rodyjskiego albo jakieś nowe nawiązania do tego antycznego cudu: figurki, magnesy, jakieś turystyczne miejsca?
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
sleepwalker
User
Posty: 238
Rejestracja: 3 sty 2016, o 21:13
Lokalizacja: Warszawa

Re: Grecja: Rodos (sierpień/wrzesień 2023)

Post autor: sleepwalker » 2 sty 2024, o 18:16

Temperatura w ciągu dnia przeważnie oscylowała w przedziale 32-34 stopni (nie licząc oczywiście ranków i wieczorów), odczuwalna była jednak wyższa, zwłaszcza w pierwszym tygodniu niebo było bezchmurne. Za to wieczory były przyjemne, z uwagi na spory wiaterek. W drugim tygodniu czuć było już niższą temperaturę, także wody (choć ta oczywiście nadal była ciepła), a wiatr przybrał na sile.
Oczywiście nie były to wymarzone warunki na zwiedzanie, ale jak się ma długi urlop tylko w okresie wakacyjnym, to nie ma zmiłuj. Pod tym względem najciężej było w Lindos, więc żeby wejść na akropol najlepiej udać się tam wczesnym rankiem lub późnym popołudniem - my pojechaliśmy rano, a i tak powrót do auta był już wymagający. Z kolei motyle odwiedziliśmy po południu - tam na szczęście jest sporo cienia, ale sądzę, że przejście schodami całej ścieżki przy najwyższych dziennych temperaturach byłoby wyzwaniem.
Co do kolosa to grupy wycieczkowe idą w jedno z miejsc, gdzie mógł stać (port) - i tyle. Oczywiście są tam różne pamiątki z nim związane, ale nie liczmy na nic wzniosłego. Generalnie na portowych straganach królują gąbki :)