Za bazę startową wybrałem chatkę w Ożennej.
To piękny przygraniczny rejon, mało odwiedzany, a więc to co misie lubią najbardziej
...
.
Tu wodowałem rower i pomknąłem w dół mijając cmentarz wojenny i zabudowania rolne
aby dorwać się asfaltu biegnącego środkiem przylepionej wsi o nazwie Grab
...
.
Ludzi nie widać, ale na pewno gdzieś są , bo pasą się krowy.
Ot nostalgiczny wiejski krajobraz ze stojącymi na poboczach łemkowskimi figurami świętych
Pustą drogą z nielicznymi pojazdami docieram do Wyszowadki
gdzie asfalt się skończył , ale święci przydrożni nadal stoją
...
...
Zjazd w dolinę Wisłoki , przejazd przez bród
i po paru minutach mogę oglądać Nowy ośrodek Lasów
...
..
Ładnie się prezentuje, nawet z tej okazji chciałem wejść do środka na poranną kawę
ale nigdzie nie znalazłem zaproszenia (do kawiarni czy bufetu)
Napisy pozwalały wchodzić gościom obiektu, poczułem się jak obcy
No cóż, aromat kawy i gościnności uleciał z wiatrem
więc zaglądnąłem po sąsiedzku na Bazę, gdzie napotkana Bazowa zapraszała gościnnie
...
.
Nie zabawiłem długo , bo upatrzyłem sobie kierunek Zdynia
i zacząłem mozolnie piąć się pod górkę asfaltową dróżką
aż zobaczyłem drzwi jako pozostałość wsi Lipna
...
...
Oprócz drzwi można odnaleźć cerkwisko i odnowiony cmentarz z I Wojny
..
....
W tym miejscu skończyła mi się zaplanowana koncepcja
....ale bo Beskidzie można jeździć bez koncepcji

Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 15 lat!
Velo Radocyna - Beskid Niski 08'2026
Regulamin forum
Prosimy o zachowanie następującego schematu w tytule relacji:
Województwo: dokładny cel wycieczki (data wycieczki)
Przykład:
Małopolskie: Czchów (08.07.2020)
Prosimy o zachowanie następującego schematu w tytule relacji:
Województwo: dokładny cel wycieczki (data wycieczki)
Przykład:
Małopolskie: Czchów (08.07.2020)
Velo Radocyna - Beskid Niski 08'2026
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Velo Radocyna - Beskid Niski 08'2026
Już nie taki nowy.
Dziwne. Gdy tam nocowaliśmy, drzwi dla przyjezdnych były otwarte. Można było zamówić coś ciepłego do jedzenia. Fuczki dość przeciętne w porównaniu z tymi z Bacówki nad Wierchomlą. Widziałem ludzi, którzy tam nie nocowali, a przyjechali jedynie na jakiś zlot. Może jakaś nowa regulacja prawna ośrodka/nowy regulamin?Mamut pisze: wczoraj, o 20:06 Ładnie się prezentuje, nawet z tej okazji chciałem wejść do środka na poranną kawę
ale nigdzie nie znalazłem zaproszenia (do kawiarni czy bufetu)
Napisy pozwalały wchodzić gościom obiektu, poczułem się jak obcy
No cóż, aromat kawy i gościnności uleciał z wiatrem
więc zaglądnąłem po sąsiedzku na Bazę, gdzie napotkana Bazowa zapraszała gościnnie
