W drugi dzień majówki trasa samochodowa.
Najpierw pustynia Błędowska widziana z dwóch punktów widokowych w Kluczach i w Dąbrówce pod Chechłem.
W tej drugiej miejscówce zdecydowanie bliżej do pustyni.
Można zejść wprost na piaski.
Ta część terenu wykorzystywana jest jako poligon dla wojsk desantowych i nawet oglądnęliśmy sobie dwie tury skoków ze spadochronami.
Generalnie sporo się tam działo: skoki, wycieczka konna, tour samochodowy i motocykle.
Zamek Ogrodzieniec również oblegany przez turystów w takiej porze roku, zwłaszcza że pogoda udała się w tą majówkę.
Trasa dookoła ruin ponad dziedzińcami.
Wewnątrz trochę zatorów.
Zwłaszcza przy wejściu na wieżę widokową oraz przy ciasnym przejściu między kolejnymi dziedzińcami.
W sumie zamek jest chyba bardziej atrakcyjny przy mniejszym "obłożeniu". Cała tura trwała w ten sposób chyba z dwie godziny.
W kilku miejscach postawiono wystawy tematyczne - głównie diaporamy.
Na głównym dziedzińcu dwie pamiątkowe tablice. Jest to miejsce ważne dla turystyki, bo m.in. z inicjatywy Aleksandra Janowskiego, piewcy zamku ogrodzienieckiego, stworzono Polskie Towarzystwo Krajoznawcze.
Przy murach jest jeszcze małe pomieszczenie z wystawą narzędzi tortur.
W otoczeniu wapienne ostańce ze słynnym Wielbłądem i trzema skamieniałymi "siostrami".
A poniżej na łące pod zamkiem obejrzeć można było pokaz sokolnika z Czech. Prezentacja kilku sów oraz drapieżnych ptaków.
Demonstracja ich lotu także z osobami wywoływanymi z widowni. Kolega Krystiana wzbogacił się dzięki temu o orle pióro. Ciekawe opowieści w takim dialekcie polsko-czeskim, brzmiącym trochę jak "śląsko godko". Jeden z orłów uciekł mu na pobliski "strom" i trochę trwało nim go ściągnął. Być może zresztą, że był to numer przewidywany w pokazie.
Pod zamkiem jest oczywiście całe "wesołe miasteczko" do wyciągania kasy od rodziców. Chłopaki pojeździli jeszcze na "bobach", no i oczywiście obowiązkowe lody, granity, kiełbasa z grilla itp. Kiedyś trzeba by jeszcze zwiedzić park miniatur, pawilon legend i eksperymentarium, ale fakt że na te wszystkie atrakcje można majątek stracić.
W pakiecie z biletem na zamek mieliśmy też wstęp na gród Birów znajdujący się na wzgórzu po drugiej stronie Podzamcza. Dojście czerwonym szlakiem Orlich Gniazd. Rekonstrukcja starego grodu obronnego ze średniowiecza.
Trochę starych rekwizytów, diaporamy w drewnianych chatkach i figurki ze znanej kreskówki dla dzieci.
Ja już nie z tego pokolenia, żeby rozpoznawać te postacie, ale chłopaki od razu wiedzieli o kogo chodzi.
Ładne widoki na zamek w Ogrodzieńcu i całą wyżynną okolicę z zamkiem Pilcza pod Smoleniem w oddali.
Pod wzgórzem Birów w skałach znajdują się ciekawe jaskinie czy schroniska skalne.
Jedna ze skał to "okiennik" z okrągłą dziurą przebijającą skalny masyw na wylot.
Miejsce udostępnione schodkami, a w kilku miejscach dodatkowo ubezpieczone klamrami.

Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 15 lat!
Ślaskie: Pustynia Błędowska, Zamek Ogrodzieniec, Gród Birów 2 maja 2026
Regulamin forum
Prosimy o zachowanie następującego schematu w tytule relacji:
Województwo: dokładny cel wycieczki (data wycieczki)
Przykład:
Małopolskie: Czchów (08.07.2020)
Prosimy o zachowanie następującego schematu w tytule relacji:
Województwo: dokładny cel wycieczki (data wycieczki)
Przykład:
Małopolskie: Czchów (08.07.2020)
Ślaskie: Pustynia Błędowska, Zamek Ogrodzieniec, Gród Birów 2 maja 2026
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
