Piękniejsza strona Łodzi
Po zachodniej stronie miasta już poza główną obwodnicą znajduje się duży kompleks parkowy na Zdrowiu.
Aquapark Fala.jpg
Na jego skraju znajduje się kilka obiektów sportowych w tym aquapark Fala, hala sportowa Atlas oraz stadion jednego z łódzkich klubów ŁKS (sądząc po napisach na murach zachodnia strona Łodzi jest za ŁKS-em, a wschodnia za Widzewem). Dwa ostatnie obiekty widoczne są ze stacji Łódź Kaliska, gdzie wsiadałem do pociągu dzień później.
Stadion i hala Atlas.jpg
Pierwszego dnia moim celem był jednak ogród zoologiczny wraz z Orientarium oraz ogród botaniczny.
Przy orientarium.jpg
To łódzkie zoo jest dość kompaktowe, aczkolwiek obejmuje wiele obiektów i jest tam sporo ciekawych zwierząt.
Dzioborożec.jpg
Pewnym mankamentem jest tylko jedno wejście. W sumie nie wiedząc, gdzie się ono dokładnie znajduje, musiałem obejść 3/4 ogrodzenia. Część przestrzeni jest niestety w remoncie, więc nie można było obejrzeć np. zebry, a także motyli. Główną atrakcją jest jednak Orientarium, wielki pawilon z boksami dla zwierząt oraz sporym akwarium.
Akwarium1.jpg
Tunel podwodny nie jest może tak spektakularny jak we Wrocławiu ale sam zbiornik fajnie ogląda się z boku mogąc zrelaksować się na leżaczku.
Akwarium2.jpg
W środku zatopiono wrak myśliwca. W akwarium pływają rekiny, płaszczki i inne duże ryby.
Płaszczka.jpg
Jeden przydenny przycupnął w kąciku przy tunelu.
Przy szybie.jpg
Słonie akurat przebywały na zewnątrz, ale w środku mają duży wybieg z basenem, w którym też pływa trochę ryb.
Wybieg dla słoni.jpg
Słoń.jpg
Jest orangutan, niedźwiedź jawajski i trochę innych małp.
Orangutan.jpg
Najciekawsze było karmienie wydr - całe stadko dobrało się do pojemnika z "frutti di mare" pływającego na małej tratwie w baseniku.
Wydry.jpg
Poza budynkiem Orientarium jest sporo wybiegów oraz małych pawilonów. Ładnie prezentowały się żyrafy.
Żyrafy.jpg
W ich zagrodzie jest też boks dla surykatek.
Surykatki.jpg
Z dużych drapieżników "dyżurowała" lwica.
Lwica.jpg
Lew i tygrys gdzieś się jednak ukryły. Mają dość spore wybiegi, pomysłowo zaaranżowane, m.in. z wrakiem starego samolotu.
Wrak mieszkanie tygrysa.jpg
Są też hipopotamy, sporo ptaków, oryginalny rudy gatunek pandy, jakieś kopytne i stare akwarium z mniejszymi rybkami.
Hipopotamy.jpg
Miejsce przyjemne niespecjalnie przepełnione piątkowym popołudniem.
Wężowy w mniejszym akwarium.jpg
Boom zapewne już minął, chociaż do Orientarium przybyła spora wycieczka szkolnych dzieci. Ogród Botaniczny znajduje się naprzeciwko zoo po drugiej stronie ulicy. Bardzo przyjemne i rozległe miejsce.
Wejście do Botanika.jpg
Najciekawiej prezentował się o tej porze roku ogród japoński wokół dużego stawu.
Ogród Japoński.jpg
To ze względu na czas kwitnienia drzew - głownie ozdobnych wiśni i magnolii.
Wiśnia Sakura.jpg
Zresztą sporo ludzi chodziło i robiło im zdjęcia, trafiła się nawet profesjonalna sesja z modelką w sukniach ślubnych.
Magnolia.jpg
Inne ciekawe miejsce w ogrodzie to alpinarium, gdzie można się trochę powspinać na wzgórza z wielkich głazów wśród roślinności skalnej.
Alpinarium.jpg
W jednym miejscu niewielka kaskada spływa pomiędzy skałami.
Wodospad.jpg
Ciekawym punktem ogrodu jest mini skansen ze starą zagrodą wiejską i licznymi grządkami obsadzonymi kwiatami, warzywami, ziołami i roślinami gospodarczymi (np. do produkcji barwników).
Chata w skansenie.jpg
Z kwiatów kwitły akurat tulipany. Dalsze części ogrodu to mieszanka zaprojektowanych klombów i mniej lub bardziej naturalnego lasu.
Klomby.jpg
Las naturalny.jpg
Mamy też labirynt z żywopłotów. Jeszcze bez liści, ale spokojnie można tam zabłądzić.
Labirynt.jpg
Do różnych części parku wiodą edukacyjne ścieżki.
Głazy narzutowe.jpg
Drzewa kwitną.
Pora kwitnienia.jpg
Przez środek biegnie zabytkowa aleja lipowa.
Aleja Lipowa.jpg
To i tak tylko część wielkiego kompleksu zieleni na Zdrowiu, po północnej stronie jest wolno dostępny park z monumentalnym pomnikiem przy alei. Dojazd z centrum z okolic Manufaktury, gdzie miałem kwaterę wcale jednak nie był jakoś dogodny. Większość trasy przebyłem piechotą. Tramwaj z Konstantynowa kończy trasę przy Alei Włókniarzy, dalej w kierunku centrum tory zostały zlikwidowane.
Małpa.jpg
Także te na ulicy Zielonej nie są wykorzystywane, chociaż pozostały jeszcze opuszczone przystanki. W sumie komunikacja łódzka niezbyt mi przypadła do gustu, mimo pozornie gęstej sieci w centrum trudno się w tym wszystkim połapać. Mam wrażenie, że preferowany jest raczej kierunek połączeń północ-południe niż wschód-zachód.