Komunikacja publiczna w Beskidzie Niskim

Moderator: Galizier

Awatar użytkownika
gar
Posty: 4299
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Komunikacja publiczna w Beskidzie Niskim

Post autor: gar » 13 lis 2019, o 10:55

tadeks pisze:
13 lis 2019, o 10:11
A na teren przysklepowy wchodzić nawet nie wolno, aby tam posiedzieć, bo to teren prywatny. W ub. roku z drugiej strony ulicy przyleciała kobieta i pogoniła siedzących przed sklepem.
Połączenie wisi na włosku. 10 lat temu do szkół dojeżdżało z tego zakątka BN ok 20, później 15 osób. Rok temu 5, może 7.
Linia była do likwidacji. Może coś zmieni(ło) się po programie rządu w temacie przywracania i dofinansowania lokalnych kursów autobusowych.
Źle się dzieje w Beskidzie Niskim. Życzliwości coraz mniej. Komunikacyjnie jak tak dalej pójdzie będzie to Beskid tylko dla posiadaczy aut (może poza Wysową i okolicami Komańczy) i pokonujących GSB.
Awatar użytkownika
Galizier
Administrator
Posty: 9014
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

Komunikacja publiczna w Beskidzie Niskim

Post autor: Galizier » 13 lis 2019, o 12:14

Jeśli chodzi o brak transportu publicznego w tamtych stronach, znak czasów. Analogicznie do wiejskich bryczek. Kiedyś nieodłączny element polskiej wsi (Beskidu również), teraz nowoczesne traktory, względnie nieuprawiane pola, "bo do miasta wyjechali".
Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 5692
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Komunikacja publiczna w Beskidzie Niskim

Post autor: Comen » 13 lis 2019, o 12:21

Alan pisze:
13 lis 2019, o 12:14
Jeśli chodzi o brak transportu publicznego w tamtych stronach, znak czasów. Analogicznie do wiejskich bryczek. Kiedyś nieodłączny element polskiej wsi (Beskidu również), teraz nowoczesne traktory, względnie nieuprawiane pola, "bo do miasta wyjechali".
Akurat transport publiczny to nie bryczki czy furmanki. I nie domagam się przecież metra pod każdą chałupę. Ale powinien być alternatywą już choćby ze względów ekologicznych.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Galizier
Administrator
Posty: 9014
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

Komunikacja publiczna w Beskidzie Niskim

Post autor: Galizier » 13 lis 2019, o 19:10

Tyle, że dla 3 osób linii nie otworzą i nie utrzymają. Pytanie: co spowodowało takie pustki przy przystankach na wsi?
Awatar użytkownika
gar
Posty: 4299
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Komunikacja publiczna w Beskidzie Niskim

Post autor: gar » 13 lis 2019, o 20:03

Alan pisze:
13 lis 2019, o 19:10
Tyle, że dla 3 osób linii nie otworzą i nie utrzymają. Pytanie: co spowodowało takie pustki przy przystankach na wsi?
Na to pytanie jest co najmniej kilka odpowiedzi. W wielu wypadkach wyglądało to w następujący sposób. Coraz gorsza komunikacja publiczna (czytaj coraz mniej kursów) wymusiła kupno samochodów. Coraz większa ilość samochodów to mniej pasażerów w komunikacji publicznej, co oznaczało kolejną redukcję kursów i tak w kółko. Są wioski w których młodsi mieszkańcy zostali zmuszeni do kupna samochodów, a starsi są uziemieni lub zdani na miłosierdzie sąsiedzkie.
Awatar użytkownika
tadeks
Posty: 811
Rejestracja: 7 cze 2014, o 21:17
Lokalizacja: Słupsk

Komunikacja publiczna w Beskidzie Niskim

Post autor: tadeks » 13 lis 2019, o 20:36

gar pisze:
13 lis 2019, o 20:03
Alan pisze:
13 lis 2019, o 19:10
... co spowodowało takie pustki przy przystankach na wsi?
Na to pytanie jest co najmniej kilka odpowiedzi....
Poza wymienionymi przez Gara widzę jeszcze przynajmniej dwie:
- wsie wyludniają się. Dzieci i młodzież będący w większości pasażerami z takich zakopanych w górach wiosek pokończyli szkoły. "Uczniaków" jest coraz mniej, a po zakończeniu szkół rzadko wracają na wieś, szukają dorosłej stabilizacji w większych aglomeracjach.
- kilkakrotnie byłem świadkiem sytuacji, że kierowca nie wydaje biletu i mniej bierze do kieszeni za przejazd. Nawet umorusanego, zabłoconego turystę(czytaj tadeksa), który wyglądał bardziej na lumpa niż kapusia to spotkało: chce pan bilet (wiem, że kosztował 6 zł.), czy bez? to o złotówkę taniej.
To dwustronne podcinanie drzewa/ wycinanie kursów.
Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 5692
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Komunikacja publiczna w Beskidzie Niskim

Post autor: Comen » 13 lis 2019, o 20:53

Kursy powinny być też tak planowane, aby objąć jak największą liczbę osób. Trudno bus nie pojedzie najprostszą drogą do miasta, ale zaliczy po drodze kilka czy kilkanaście innych wiosek to może klientela się uzbiera.
Ten zwyczaj nie wydawania biletu kiedyś był powszechny. Teraz wsiadając do autobusu w Krakowie raczej się z tym nie spotkam. Kierowca potrafi nawet przypomnieć o nie zabranym rachunku. Nie wiem może mają monitoring w busach, w każdym razie stwierdzili, że takie groszowe kanty chyba się na dłuższą metę nie opłacają.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Galizier
Administrator
Posty: 9014
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

Komunikacja publiczna w Beskidzie Niskim

Post autor: Galizier » 13 lis 2019, o 21:32

gar pisze:
13 lis 2019, o 20:03
W wielu wypadkach wyglądało to w następujący sposób. Coraz gorsza komunikacja publiczna (czytaj coraz mniej kursów) wymusiła kupno samochodów.
Znam też zupełnie inny wariant: Coraz więcej ludzi ze wsi pracuje za granicą/w miastach, wzbogaca się, kupuje i jeździ samochodami. Lokalne PKS'y i busiarze plajtują właśnie z tego powodu. Tendencja rośnie.

Dyskusję niezwiązaną z moją fotorelacją przenoszę do nowego wątku.