Relacja: Chata Téryego – 2015 m npm, 20.04.18 r.

Ciekawe miejsca w Tatrach, na Podhalu, w Pieninach oraz relacje z naszych wypraw.

Moderator: Comen

Regulamin forum
Jeśli dodajesz fotorelację, w tytule nowego wątku koniecznie dodaj prefiks: "Relacja:" i datę wycieczki.
Awatar użytkownika
evil
Fotograf
Posty: 627
Rejestracja: 13 lis 2014, o 08:20
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Relacja: Chata Téryego – 2015 m npm, 20.04.18 r.

Post autor: evil » 24 kwie 2018, o 07:48

Kolega wymyślił wyjazd w Tatry, ale ponieważ z powodów zawodowych musiał być w domu o godz.17, więc wyjechaliśmy z Bielska – zależy, jak na to spojrzeć - bardzo późno lub bardzo wcześnie, a konkretnie o 23.30 (w czwartek).
Do Starego Smokovca (ok. 1010 m npm) przyjechaliśmy o 2.30. Nie mieliśmy problemu ze znalezieniem miejsca parkingowego. Ciekawe dlaczego...?? :]
Z przyczyn oczywistych musieliśmy iść z samego dołu pieszo. Na Hrebienok zaszliśmy za ok. 40 min., a stamtąd czerwonym szlakiem do Chaty Zamkovskiego. Przysiedliśmy na chwilę przed schroniskiem, żeby coś zjeść. Dalej szliśmy już zielonym szlakiem.
Od schroniska warunki były kiepskie, ponieważ na ścieżce zalegał bardzo zmrożony, a właściwie zlodowaciały śnieg i tak było do samego schroniska.
Na miejscu byliśmy o 6.30.
Już poniżej progu, na którym stoi schronisko, zaczęło bardzo mocno wiać, w Dolinie 5 Stawów Spiskich wiatr był silniejszy, trzeba było się mocno zapierać, żeby nas nie zdmuchnęło.
Ostatni raz byłam w Chacie Téryego w 2016 r. przy okazji wejścia na Baranie Rogi. W ostatnich latach schronisko przeszło remont i zmienił się chatar. Mimo wczesnej pory, zaraz po naszym wejściu do jadalni, gospodarz rozpalił w kominku i otworzył bufet. Za poprzednika – nie do pomyślenia...
W schronisku zdecydowaliśmy, że nie idziemy dalej (a w planach były kolejny raz Baranie Rogi).
W dół schodzimy przed godz. 9. Słońce roztopiło śnieg, w związku z tym co chwilę zapadamy się po kolana i głębiej.
Na Staroleśnej Polanie skręcamy na zielony szlak i idziemy podziwiać wodospady Zimnej Wody.
W Starym Smokovcu jesteśmy o 12.30. Jeszcze nigdy tak wcześnie nie wracałam z Tatr do domu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

https://photos.google.com/share/AF1QipM ... pvVUlLSmtn

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

https://photos.google.com/share/AF1QipM ... pvVUlLSmtn

Obrazek

Obrazek

Obrazek

https://photos.app.goo.gl/uhv792x7BIAregd82

Awatar użytkownika
gar
Ekspert/Forumowicz 2016
Posty: 3047
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Relacja: Chata Téryego – 2015 m npm, 20.04.18 r.

Post autor: gar » 24 kwie 2018, o 09:30

Szalony pomysł i godzina wyjazdu !
Zimie mówimy jasne i zdecydowane: raczej nie.

Awatar użytkownika
tango
Fotograf/Najlepsza relacja krajowa 2016
Posty: 576
Rejestracja: 27 lip 2014, o 02:44
Lokalizacja: Kraków

Relacja: Chata Téryego – 2015 m npm, 20.04.18 r.

Post autor: tango » 24 kwie 2018, o 10:09

Fajna wycieczka, choć dla mnie zbyt ekstremalna!
Nie przez warunki zimowe!!

Fajne zdjęcia!!!!

@gar!
Każdemu w życiu potrzebna jest odrobina szaleństwa!!!
Jednak...

Awatar użytkownika
Wiolcia
Fan podróżowania
Posty: 146
Rejestracja: 24 paź 2014, o 14:52

Relacja: Chata Téryego – 2015 m npm, 20.04.18 r.

Post autor: Wiolcia » 24 kwie 2018, o 10:41

Ale na pewno nie żałujesz, bo poranne widoki zacne.

Awatar użytkownika
Comen
Moderator
Posty: 4763
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Relacja: Chata Téryego – 2015 m npm, 20.04.18 r.

Post autor: Comen » 24 kwie 2018, o 13:57

Tatry o poranku zachwycają swoim spokojnym majestatem. Ciekawe zwierzątko na łące. To lis czy jenot?
A i podziwiam kolegę, że po tych kilkunastu kilometrach nie tylko w poziomie miał siły jeszcze iść do pracy. Mnie by się tak nie chciało.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
evil
Fotograf
Posty: 627
Rejestracja: 13 lis 2014, o 08:20
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Relacja: Chata Téryego – 2015 m npm, 20.04.18 r.

Post autor: evil » 25 kwie 2018, o 11:07

Owszem, było to ciut szalone, ale absolutnie nie żałuję :)
Taka wczesna pora gwarantuje pustki na szlakach, a to cenię najbardziej.
Zwierzątko na polanie przed Rainerovą Chatą to lisek.
A mój kolega to twarda sztuka :)

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: i 11 gości