Przede wszystkim chciałam zwiedzić Kazimierz.
W jakimś mini przewodniku wyczytałam, że na Kazimierzu są dwie trasy turystyczne - Św. Stanisława i zabytków żydowskich.
Po części przeszłam jedną i drugą.
Mój spacer rozpoczęłam na ul. Św. Wawrzyńca.
Kościół Bożego Ciała
Plac Wolnica
Bazylika Paulinów Na Skałce (nie mogłam wejść do środka, bo akurat było sprzątanie)
Synagoga Wysoka (obecnie księgarnia)
Stara Synagoga
Jestem na ul. Szerokiej, która pewnie wieczorem jest bardzo klimatyczna, a o tej porze nic się tam nie dzieje...
Synagoga Poppera (tu również jest księgarnia)
Synagoga Remu
kirkut przy synagodze
za kirkutem stoi ławeczka Jana Karskiego. To już "moja" druga ławeczka Karskiego, pierwsza była w Kielcach.
Karski kielecki
Karski krakowski
Synagoga Tempel
Po powrocie do domu studiowałam jeszcze raz ten przewodnik i okazało się, że ominęłam dwie synagogi (Izaaka i Kupę), ale być może w niedalekiej przyszłości znowu będę w Krakowie i wtedy je odwiedzę.
Z Kazimierza przechodzę przez Most Grunwaldzki i idę na Bulwar Poleski, bo stamtąd jest najładniejszy widok na Wawel.
Potem przez Most Dębnicki przechodzę na drugą stronę Wisły i niejako obchodzę Wawel dookoła.
Wcześniej zaglądam na Planty obok Wyższego Seminarium Duchownego (nota bene to jest bardzo ładna budowla), gdzie stoi ławeczka słynnych matematyków Banacha i Nikodyma.
Spacerując Bulwarem Czerwieńskim, napotykam Aleję Gwiazd, Smoka i pomnik psa Dżoka
Spod Wawelu idę ul. Grodzką na Rynek. Jadąc do Krakowa miałam taki plan, że wejdę na obie wieże, Ratuszową i Mariacką. Nawet dzwoniłam dzień wcześniej do informacji turystycznej, czy są czynne. Dowiedziałam się, że tak, co nie do końca okazało się prawdą.
Ale póki co idę ul. Grodzką podziwiając mijane kamienice. Oczywiście wypatrzyłam kilka ciekawych detali architektonicznych.
