
Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 15 lat!
Hostele w Polsce
Hostele w Polsce
Proponuję podzielić się informacjami na temat hosteli w Polsce w których spaliście i je polecacie lub wręcz przeciwnie. Proszę również o kilka słów uzasadnienia.
Hostele w Polsce
Wrocław
Hostel Bemma
Rewelacyjnie położony - jakieś 200 - 300 m od Rynku (na Kazimierza Wielkiego), ceny jak na wrocławskie standardy dobre, pokoje całkiem przyjemne, czyste łazienki, kuchnia niczego sobie, miła obsługa.
Hostel Royal
Położony tuż obok wcześniej przedstawionego, hostel wyższej klasy (są pokoje 1 i 2-osobowe z łazienkami w standardzie hotelowym), niestety ceny adekwatne do standardu, czyli zdecydowanie drożej. Kawa i herbata w cenie, ale nie przypominam sobie czy była kuchnia (i coś mi świta, że nie było, ale mogę się mylić, bo pamięć czasem zawodzi)
Hostel Bemma
Rewelacyjnie położony - jakieś 200 - 300 m od Rynku (na Kazimierza Wielkiego), ceny jak na wrocławskie standardy dobre, pokoje całkiem przyjemne, czyste łazienki, kuchnia niczego sobie, miła obsługa.
Hostel Royal
Położony tuż obok wcześniej przedstawionego, hostel wyższej klasy (są pokoje 1 i 2-osobowe z łazienkami w standardzie hotelowym), niestety ceny adekwatne do standardu, czyli zdecydowanie drożej. Kawa i herbata w cenie, ale nie przypominam sobie czy była kuchnia (i coś mi świta, że nie było, ale mogę się mylić, bo pamięć czasem zawodzi)
Hostele w Polsce
Kielce
Hostel Milo
Wrażenia na świeżo, bo dopiero z niego wróciłem.
Nieźle położony - około 10-15 minut (w zależności od tempa przemieszczania się na własnych odnóżach) od Sienkiewicza (deptak) i dworca PKP. Na dworzec PKS jeszcze bliżej. Hostel niewielki (chyba 4 pokoje), więc obsługa na telefon. Dostaje się klucze do pokoju i do wejścia głównego. Cena: pokój 3-osobowy z łazienką i TV: 120 zł, czyli wyszło po 40 zł na twarz. Pokój spory, zadbany. Na wyposażeniu pokoju: czajnik elektryczny, sztućce, kubki, talerze, kieliszki, płyn do mycia naczyń. Na korytarzu: lodówka, żelazko, otwieracze (w tym korkociąg). Za pierwszym razem trudno trafić (ze względu na fachowców od przebudowy dróg), ale to już inna historia. Miejsce warte polecenia.
Hostel Milo
Wrażenia na świeżo, bo dopiero z niego wróciłem.
Nieźle położony - około 10-15 minut (w zależności od tempa przemieszczania się na własnych odnóżach) od Sienkiewicza (deptak) i dworca PKP. Na dworzec PKS jeszcze bliżej. Hostel niewielki (chyba 4 pokoje), więc obsługa na telefon. Dostaje się klucze do pokoju i do wejścia głównego. Cena: pokój 3-osobowy z łazienką i TV: 120 zł, czyli wyszło po 40 zł na twarz. Pokój spory, zadbany. Na wyposażeniu pokoju: czajnik elektryczny, sztućce, kubki, talerze, kieliszki, płyn do mycia naczyń. Na korytarzu: lodówka, żelazko, otwieracze (w tym korkociąg). Za pierwszym razem trudno trafić (ze względu na fachowców od przebudowy dróg), ale to już inna historia. Miejsce warte polecenia.
Hostele w Polsce
Avantgarde
Hostel we Wrocławiu. Głowy nie dam czy istnieje. Wejście od ulicy Kołłątaja, ale w domu cofniętym w głębi podwórka pod adresem Kościuszki. Pokoje były na kilku piętrach, nasz zdaje się na 3 albo 4, niestety bez windy, więc trochę się trzeba było powspinać. Pokoiki dość schludne i przytulne, chociaż mocno "kiszkowate". Ubikacja na korytarzu. Dobra lokalizacja bo blisko dworca kolejowego i na starówkę może 15 minut piechotą. Na dole było też jakieś bistro. Nie można powiedzieć żeby w lutym hostel świecił pustkami, ale w większym stopniu był wynajęty przez pracowników rozmaitych firm budowlanych.
36
Warszawa. Trafiłem trochę przypadkowo. Na Służewcu w zwykłym wieżowcu z wielkiej płyty. Pokoje typu studio różnych wielkości. Łazienka na 2 albo 3 pokoje. Telewizor. W weekend majowy była tam raczej pusto, zresztą hostel na tyle duży, że miejsce raczej się znajdzie bez potrzeby wcześniejszej rezerwacji. Jak na Warszawę tanio. Nie jest to oczywiście centrum, ale do metra piechotą jakieś 15 minut albo 3 przystanki autobusem i miejsce nawet nieźle skomunikowane. Na dole jakieś rozrywki typu bilard, piłkarzyki, darty itp. Także automat z kawą.
Bursa
Grudziądz. Schronisko młodzieżowe albo jak kto woli internat z możliwością wynajmu kwatery turystycznej. W 11-piętrowym wieżowcu z wielkiej płyty. Łazienka i ubikacja na 4 pokoje. Nic specjalnego ale tanio. Możliwość wykupienia posiłków w stołówce.
Arbet
Szczecin. Takie sobie baraczki z dość dużymi pokojami z telewizorem oraz bez lub z łazienką. Ja miałem akurat bez, szczęściem i tak udało się ten pokój znaleźć, bo z tanimi noclegami w Szczecinie krucho. Hostel leży na Międzyodrzu czyli w dzielnicy portowo-przemysłowej i okupują go głównie sezonowi pracownicy zakładów, turystów raczej mało.
Hostel we Wrocławiu. Głowy nie dam czy istnieje. Wejście od ulicy Kołłątaja, ale w domu cofniętym w głębi podwórka pod adresem Kościuszki. Pokoje były na kilku piętrach, nasz zdaje się na 3 albo 4, niestety bez windy, więc trochę się trzeba było powspinać. Pokoiki dość schludne i przytulne, chociaż mocno "kiszkowate". Ubikacja na korytarzu. Dobra lokalizacja bo blisko dworca kolejowego i na starówkę może 15 minut piechotą. Na dole było też jakieś bistro. Nie można powiedzieć żeby w lutym hostel świecił pustkami, ale w większym stopniu był wynajęty przez pracowników rozmaitych firm budowlanych.
36
Warszawa. Trafiłem trochę przypadkowo. Na Służewcu w zwykłym wieżowcu z wielkiej płyty. Pokoje typu studio różnych wielkości. Łazienka na 2 albo 3 pokoje. Telewizor. W weekend majowy była tam raczej pusto, zresztą hostel na tyle duży, że miejsce raczej się znajdzie bez potrzeby wcześniejszej rezerwacji. Jak na Warszawę tanio. Nie jest to oczywiście centrum, ale do metra piechotą jakieś 15 minut albo 3 przystanki autobusem i miejsce nawet nieźle skomunikowane. Na dole jakieś rozrywki typu bilard, piłkarzyki, darty itp. Także automat z kawą.
Bursa
Grudziądz. Schronisko młodzieżowe albo jak kto woli internat z możliwością wynajmu kwatery turystycznej. W 11-piętrowym wieżowcu z wielkiej płyty. Łazienka i ubikacja na 4 pokoje. Nic specjalnego ale tanio. Możliwość wykupienia posiłków w stołówce.
Arbet
Szczecin. Takie sobie baraczki z dość dużymi pokojami z telewizorem oraz bez lub z łazienką. Ja miałem akurat bez, szczęściem i tak udało się ten pokój znaleźć, bo z tanimi noclegami w Szczecinie krucho. Hostel leży na Międzyodrzu czyli w dzielnicy portowo-przemysłowej i okupują go głównie sezonowi pracownicy zakładów, turystów raczej mało.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/