Czy można zdać za jednym razem np. na 2 podane wcześniej obszary? Czy są to oddzielne dwa egzaminy? <mysli>amber pisze:Egzamin jest taki sam jak poprzednio, tylko poszerzony jest zakres wiedzy, który Cie obowiązuje.

Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 15 lat!
Kursy przewodnickie
Re: Kursy przewodnickie
Re: Kursy przewodnickie
Zdajesz to za jednym razem. Czyli jak wcześniej miałeś ( w zależności od zdawanego terenu albo na Beskidy Wschodnie albo na Beskidy Zachodnie) teraz to wszystko masz w jednym teście.
Powiększyła się po prostu ilość pytań i możesz dostać przykładowo takie pytania:
- Opisz trasę szlaku z Wołosatego na Smerek uwzględniając widoczne szczyty
- wymień najwyższe szczyty w Beskidzie Żywieckim i podaj pasma górskie, na których się znajdują
- Opisz przyrodę Karpat
To jest jeden z przykładowych zestawów pytań. Egzamin zaczynasz autokarówką, na która jedzie się na 3 dni. Po powrocie jest test a jak zdasz test to są pytania otwarte.
Powiększyła się po prostu ilość pytań i możesz dostać przykładowo takie pytania:
- Opisz trasę szlaku z Wołosatego na Smerek uwzględniając widoczne szczyty
- wymień najwyższe szczyty w Beskidzie Żywieckim i podaj pasma górskie, na których się znajdują
- Opisz przyrodę Karpat
To jest jeden z przykładowych zestawów pytań. Egzamin zaczynasz autokarówką, na która jedzie się na 3 dni. Po powrocie jest test a jak zdasz test to są pytania otwarte.
Re: Kursy przewodnickie
Robiąc kurs w SKPB jest jeszcze o tyle dobrze, że są tzw: "chatki studenckie", w których bazuje się podczas robienia kursu. Można pojechać na taką bazę np. w Beskid Żywiecki i tam na miejscu (kolega / koleżanka) z koła przewodników pokazuje Ci region, uczy tras itd.
Plusem jest to, że nocleg dla tych z kursu jest za darmo więc koszty sa naprawdę niewielkie.
Rozmawiałam wczoraj z kierownikiem takiego kursu, mówił, że wcale nie jest teraz łatwo z poszerzeniem tej wiedzy. Tak naprawdę powierzchownie można się nauczyć zabytków, tras, szlaków, jednak wiedza teraz do ogarnięcia jest po prostu "bezsensownie duża".
Jestem ciekawa jak to bedzie teraz wyglądać pod względem zdawalności egzaminu....
Plusem jest to, że nocleg dla tych z kursu jest za darmo więc koszty sa naprawdę niewielkie.
Rozmawiałam wczoraj z kierownikiem takiego kursu, mówił, że wcale nie jest teraz łatwo z poszerzeniem tej wiedzy. Tak naprawdę powierzchownie można się nauczyć zabytków, tras, szlaków, jednak wiedza teraz do ogarnięcia jest po prostu "bezsensownie duża".
Jestem ciekawa jak to bedzie teraz wyglądać pod względem zdawalności egzaminu....
Re: Kursy przewodnickie
Może się skuszę (kurs od października).
Dzięki za wskazówki. <okok>
Dzięki za wskazówki. <okok>
Re: Kursy przewodnickie
Nie wiem jak będzie wyglądać zdawalność, ale mam wyobrażenie jak będzie wyglądać praca takiego przewodnika. Odkąd nie ma podziału na Beskidy Wschodnie i Zachodnie coraz częściej pracują w Bieszczadach przewodnicy spoza regionu. Są znacznie tańsi, przeważnie pełnią funkcję pilota i przewodnika.
Kilka kwiatków z ub. roku.
- Lucyna jestem na zaporze w Solinie, jak mam wejść na Tarnicę,
- Jestem w Cisnej jak mam dojechać do Komańczy
- Ile wyporności ma most w x.? -
Nie pamiętam.
Po kilkunastu minutach awantura, złapała mnie drogówka, dostaliśmy mandat, ty jeździsz i policja cię nie łapie.
Itd. itd. itd.
Już nie wspomnę o żenującym braku wiedzy.
Kilka kwiatków z ub. roku.
- Lucyna jestem na zaporze w Solinie, jak mam wejść na Tarnicę,
- Jestem w Cisnej jak mam dojechać do Komańczy
- Ile wyporności ma most w x.? -
Nie pamiętam.
Po kilkunastu minutach awantura, złapała mnie drogówka, dostaliśmy mandat, ty jeździsz i policja cię nie łapie.
Itd. itd. itd.
Już nie wspomnę o żenującym braku wiedzy.