Zapewne większość z Was jeżdżąc po Polsce przekonała się;że w skali kraju są wzajemne sympatie i antagonizmy między poszczególnym regionami; o jakich słyszeliście i jakich doświadczyliście?
Na początek kilka z własnego doświadczenia:
-Lublinianie i Krakusy-wzajemna sympatia; bardzo duża życzliwość Krakusów dla przyjezdnych; tak naprawdę to w Krakowie nauczyłem się porządnie jeździć po mieście w dużym ruchu;
-Lublinianie kontra Chełmianie i Zamościanie-lubiani ale nie jako kierowcy-od lat powtarzane jest;że jak widzisz przed sobą kierowcę na blachach z Chełma czy Zamościa to uważaj na rondzie-poniekąd prawdziwe;ale to jest związane z dość słabą infrastrukturą porąbanych rond i skrzyżowań w Lublinie;
-Krasnystawskie Piractwo-co tu dużo gadać-gość z blachami LKR na 90% wetnie się przed Was na "chama" a kierunek? A po stokrotkę;on wie gdzie jedzie;
-Lublin i Warszawka-my mamy warszawę w pogardzie-zwrot warszaFka jest zresztą dość obelżywa; Oni mają nas za prowincjuszy a drogówki z obu miast polują na "adwersarzy";

Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 15 lat!
O wzajemnych sympatiach i antagonizmach.
- petruss1990
- Ekspert
- Posty: 1264
- Rejestracja: 15 maja 2011, o 16:58
Re: O wzajemnych sympatiach i antagonizmach.
Ale LKR to Kraśnik, i jeszcze są dość lubiane w Chełmie LSW <lol>mariusz77 pisze:Krasnystawskie Piractwo-co tu dużo gadać-gość z blachami LKR na 90% wetnie się przed Was na "chama" a kierunek? A po stokrotkę;on wie gdzie jedzie;
Re: O wzajemnych sympatiach i antagonizmach.
U mnie na wsi to są takie małe "wojenki" miedzy sąsiednimi wsiami. Wiadomo od dawien dawna, z dziada pradziada, że pewne wioski się lubią pewne nie
<lol>
A na wiosce np u mnie to mówi się że sa ludzie z "górnej" albo dolnej części wioski i też co poniektórzy mają wyrobione zdanie na temat mieszkańców.
Tak mi się wydaje przy najmniej.
A jako, że kiedyś byłam woj. bielskim a teraz jestem małopolskie, to czasem Ci na rejestracjach zaczynającymi sie na S śmieją sie z tych na K i na odwrót :D![:] :]](./images/smilies/kwadr.gif)
A na wiosce np u mnie to mówi się że sa ludzie z "górnej" albo dolnej części wioski i też co poniektórzy mają wyrobione zdanie na temat mieszkańców.
Tak mi się wydaje przy najmniej.
A jako, że kiedyś byłam woj. bielskim a teraz jestem małopolskie, to czasem Ci na rejestracjach zaczynającymi sie na S śmieją sie z tych na K i na odwrót :D
Re: O wzajemnych sympatiach i antagonizmach.
U nas w Krakowie to jeśli chodzi o kierowców niezbyt pochlebnie mówi się o "scyzorykach", czyli tych z rejestracją T
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/