Foto jeszcze nie będzie, bom dopiero wczoraj wrócił z urlopu, ale jak tylko zrobię porządek w archiwum to coś wkleję <tak> Na początek...podsumowanie:
27.04 - 16.05
Sudety Zachodnie i Środkowe
Szlakami:
- niebieski długodystansowy E-3 ze Świeradowa na Skopiec, Szwajcarka - Wielka Sowa
Izery, Kaczawskie(ze Skopcem), Rudawy Janowickie(ze Skalnikiem), Wałbrzyskie(z Chełmcem) i Sowie(z Wielką Sową)
- czerwony główny sudecki ze Skalnika na Wielką Sowę
Rudawy, Brama Lubawska(z Zadzierną), Kamienne(Krucze i Suche z Waligórą) i Sowie
- zielony i niebieski graniczne z Domu Śląskiego (Karkonosze ze Śnieżką) do Przełęczy Strażnicze Naroże (Góry Kamienne a konkretniej Krucze)
Na deser był jeszcze Masyw Ślęży, Beskid Śląski (ze Skrzycznem), Skalne Miasta koło Teplic i Bieszczady (Dwernik Kamień)
W sumie 24 dni na szlaku i około 600 km w nogach

Forum "Turystycznie" - najciekawsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 15 lat!
Relacja: Sudety według creamcheese'a - maj 2013
- creamcheese
- Ekspert
- Posty: 1404
- Rejestracja: 17 lut 2013, o 09:54
- creamcheese
- Ekspert
- Posty: 1404
- Rejestracja: 17 lut 2013, o 09:54
Re: Sudety według creamcheese'a - maj 2013
Czas na relację...a będzie się ona dłużyła, bo jeszcze mam bałagan w dokumentacji, a za tydzień wyjeżdżam w Bieszczady...czasu mam za mało!!
Pod koniec kwietnia, planowo ruszyłem w Sudety. Po drodze, dla rozruchu dwa dni w Beskidzie Śląskim i krótkie wypady na Skrzyczne i Klimczok
Dzień pierwszy sudecki:
Baza w Szklarskiej gdzie nocuję jedną noc, zostawiam auto i wychodzę na trzy dni.
Problem z dostaniem się do Świeradowa, bo komunikacja zbiorowa nie funkcjonuje najlepiej, a dzień dżdżysty i nikomu się nie chce jeździć i zabierać stopów.
Dochodzę na nóżkach do Zakrętu Śmierci...i już w połowie drogi do Rozdroża Izerskiego łapię autko które dowozi mnie na start tegorocznej tułaczki.
W Świeradowie ubieram pelerynę i wchodzę na niebieski sudecki długodystansowy E-3; przez Sępią Górę do Rozdroża Izerskiego i dalej na Kozią Szyję. Planuję nocleg w Kopańcu...ale szlak mi się nagle kończy. Idę leśną drogą...spotykam drwali, którzy utwierdzają mnie w przekonaniu, ze dojdę do Kopańca. Później okazuje się, że dróżkami nieoznakowznymi, niknącymi na terenach podmokłych...ale co mi tam...i tak cały czas siąpi z góry <lol>
Trafiam do Kopańca, ale zupełnie z niespodziewanej strony i nocuję w agro...godnym polecenia...wokół skansen...prywatny...założony przez miłośników staroci. Dzień na szlaku to 7,5 h (6 wg mapy, ale jestem na ciężko i deszcz i zmylona droga); 32GOT; szacunkowo ok 23 km
Dobranoc
Pod koniec kwietnia, planowo ruszyłem w Sudety. Po drodze, dla rozruchu dwa dni w Beskidzie Śląskim i krótkie wypady na Skrzyczne i Klimczok
Dzień pierwszy sudecki:
Baza w Szklarskiej gdzie nocuję jedną noc, zostawiam auto i wychodzę na trzy dni.
Problem z dostaniem się do Świeradowa, bo komunikacja zbiorowa nie funkcjonuje najlepiej, a dzień dżdżysty i nikomu się nie chce jeździć i zabierać stopów.
Dochodzę na nóżkach do Zakrętu Śmierci...i już w połowie drogi do Rozdroża Izerskiego łapię autko które dowozi mnie na start tegorocznej tułaczki.
W Świeradowie ubieram pelerynę i wchodzę na niebieski sudecki długodystansowy E-3; przez Sępią Górę do Rozdroża Izerskiego i dalej na Kozią Szyję. Planuję nocleg w Kopańcu...ale szlak mi się nagle kończy. Idę leśną drogą...spotykam drwali, którzy utwierdzają mnie w przekonaniu, ze dojdę do Kopańca. Później okazuje się, że dróżkami nieoznakowznymi, niknącymi na terenach podmokłych...ale co mi tam...i tak cały czas siąpi z góry <lol>
Trafiam do Kopańca, ale zupełnie z niespodziewanej strony i nocuję w agro...godnym polecenia...wokół skansen...prywatny...założony przez miłośników staroci. Dzień na szlaku to 7,5 h (6 wg mapy, ale jestem na ciężko i deszcz i zmylona droga); 32GOT; szacunkowo ok 23 km
Dobranoc
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: Sudety według creamcheese'a - maj 2013
Drogę do Świeradowa to już im zrobili, czy cały czas wiercą pobocza?creamcheese pisze:Problem z dostaniem się do Świeradowa, bo komunikacja zbiorowa nie funkcjonuje najlepiej, a dzień dżdżysty i nikomu się nie chce jeździć i zabierać stopów.
Dochodzę na nóżkach do Zakrętu Śmierci...
- creamcheese
- Ekspert
- Posty: 1404
- Rejestracja: 17 lut 2013, o 09:54
Re: Sudety według creamcheese'a - maj 2013
Częściowo jest zrobiona..chyba do Rozdroża Izerskiego...dalej, do Świeradowa można sobie zęby wybić jak się nie uważa <tak>