Relacja: Dolina Dramy (lipiec 2016)

Pochwal się Twoją wycieczką, wyjazdem, urlopem w kraju (zdjęcia, filmy).
Regulamin forum
Prosimy o zachowanie następującego schematu w tytule relacji:
Województwo: dokładny cel wycieczki (data wycieczki)
Przykład:
Małopolskie: Czchów (08.07.2020)
PermanentTravel
Posty: 481
Rejestracja: 10 kwie 2016, o 23:34
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Relacja: Dolina Dramy (lipiec 2016)

Post autor: PermanentTravel » 7 lip 2016, o 00:53

Ostatnio udałem się eksplorować małą i niepozorną rzeczkę znajdującą się tuż pod moim nosem. Mowa o Dramie. Drama zaczyna swój bieg w Tarnowskich Górach w okolicach rezerwatu przyrody Segiet a dokładnie w Zespole przyrodniczo-krajobrazowym „Park w Reptach i Dolina Dramy”. W Tarnowskich Górach mieszkam od sześciu lat, jednak dopiero teraz zdecydowałem się na tak dogłębną eksplorację koryta Dramy.

Odcinek rzeki, który Wam zaprezentuję zwany jest również Potokiem Repeckim. Dolina tego potoku wcina się na około 20 m poniżej otaczających go terenów i zwana jest również Rowem Starotarnowickim. Wody Potoku Repeckiego są krystalicznie przejrzyste, jednak ze względu na przekroczone normy stężenia fosforanów nie można zaliczyć ich do żadnych z trzech klas czystości wód. Do Dramy uchodzą bowiem wody ze Sztolni Czarnego Pstrąga wchodzącej w skład założonej w 1784 roku (obecnie już nieczynnej) kopalni rudy ołowiowo-srebrowej Fryderyk. Zanim połączą się one z Dramą, stanowią najdłuższy w Polsce podziemny potok.

Cała trasa, którą pokonałem korytem Dramy oraz jej nabrzeżami, chaszczując tam gdzie nie dało się iść korytem miała długość około 10 km tam i z powrotem, jednak dała mi w kość jak niejeden wyjazd w góry! Po drodze było mnóstwo chaszczy, powalonych drzew, nad i pod którymi musiałem się przedzierać, pokrzyw i innych przeszkód, czasem będących tworem człowieka. Momentami musiałem bowiem przeskakiwać przez ruiny muru z XVI wieku, wzniesionego przez Donnersmarcków, otaczającego niegdyś cały park. Trasa ta w przybliżeniu wyglądała tak:
Obrazek

Poniżej kilka zdjęć z widokiem na Dolinę Dramy, będącą jednocześnie granicą Zespołu przyrodniczo-krajobrazowego „Park w Reptach i Dolina Dramy”.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Po dojechaniu na miejsce, wędrówkę zaczynam niedaleko Leśniczówki, tuż przy wejściu do Parku w Reptach. Już po chwili znajduję źródło Dramy. Nistety jest ono mocno "ucywilizowane" i wypływa z betonowej rury, po betonowych płytach.
Obrazek

Jednak już kilkanaście metrów poniżej źródła potok staje się zupełnie dziki i z przyjemnością mogę napawać oko zarówno potokiem, jak i jego wspaniale porośniętymi nabrzeżami.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Drama ma strome i wysokie nabrzeża, co często utrudnia ewakuację w momencie gdy nie da się iść korytem (ze względu na głębokość wody) lub wzdłuż potoku (przez gęstwinę chaszczy).
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

W wielu miejscach jednak potok pozwala kroczyć wzdłuż wolno toczonych przez niego wód.
Obrazek
Obrazek

Czasami trzeba co najwyżej przeskoczyć po kamieniach lub przejść z jednego brzegu na drugi po którymś z powalonych pni drzew.
Obrazek
Obrazek

Najbardziej żałowałem, że nie wziąłem ze sobą bluzy z długim rękawem ze względu na wszędobylskie pokrzywy o mojej wysokości, przez które musiałem się często przedzierać.
Obrazek

Refleksy słońca na powierzchni wody.
Obrazek

Kolejny naturalny pomost na trasie.
Obrazek

Jeden z wielu spotkanych ślimaków.
Obrazek

I dalsza część wędrowania wzdłuż potoku.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Następnie musiałem odbić nieco od koryta Dramy, ponieważ teren zrobił się za bardzo bagnisty i porośnięty jeszcze większym gąszczem parzących, kłujących lub czepiających się wszystkiego roślin. Uparłem się, że muszę odnaleźć i dotrzeć do wspomnianego już wcześniej wylotu Sztolni Czarnego Pstrąga. Odbiwszy od koryta Dramy na orientację przedzierałem się dalej przez gęsty las. Po pokonaniu około kilometra trafiłem w końcu do celu.

Na poniższym zdjęciu stoję nad wylotem najdłuższego w Polsce podziemnego potoku.
Obrazek
Obrazek

Brama będąca wylotem kopalnianych wód została zbudowana w 1821 r. Zwana jest ona Bramą Gwarków.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Po opłukaniu twarzy lodowatą wodą wypływającą z podziemi udaję się w dalszą trasę wzdłuż Dramy.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Ostatecznie docieram do rozlewiska Dramy.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Kwiatki spotkane po drodze.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Teraz pozostał już tylko powrót. Po pokonaniu trasy powrotnej obok Bramy Gwarków przez gęsty las bez ścieżek, docieram go granicy Parku Repeckiego. Dalej idę już ścieżką wzdłuż ruin muru wzniesionego przez Donnersmarcków w XVI w., otaczającego niegdyś cały park.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Natrafiam też na przygotowane przez kogoś miejsce na ognisko.
Obrazek
Obrazek

Wielkie drzewo powalone piorunem.
Obrazek

Nora jakiegoś zwierzaka.
Obrazek

Dalsza część trasy wzdłuż ruin muru.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Las Repecki
Obrazek
Obrazek

W Parku Repeckim jest znacznie więcej atrakcji niż te, które tu przedstawiłem. Być może uda mi się je kiedyś zebrać w osobnej relacji.

Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 7553
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Relacja: Dolina Dramy (lipiec 2016)

Post autor: Comen » 7 lip 2016, o 20:08

Drama brzmi jak grecka bogini. Rzeczka rozumiem czysta ale tak nie do końca? Szedłeś korytem czy brzegami? Jakieś specjalne obuwie w związku z tym? Gumiaki czy na bosaka?
I jest to słynne wejście do sztolni. Przewodnik wewnątrz opowiadał, że złomiarze włamują się tamtędy i podprowadzają im łodzie
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

PermanentTravel
Posty: 481
Rejestracja: 10 kwie 2016, o 23:34
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Relacja: Dolina Dramy (lipiec 2016)

Post autor: PermanentTravel » 7 lip 2016, o 21:03

Comen pisze:Rzeczka rozumiem czysta ale tak nie do końca?
Woda jest krystalicznie przejrzysta ale niezdatna do picia przez przekroczone stężenie fosforanów (spod ziemi). W samym korycie wiele zanieczyszczeń cywilizacyjnych nie ma, jest całkiem czysto.
Comen pisze:Szedłeś korytem czy brzegami? Jakieś specjalne obuwie w związku z tym? Gumiaki czy na bosaka?
Nie, w wysokich trekkingach, powyżej kostki. Generalnie szedłem korytem bo woda jest płytka. Tam gdzie ryzykowałbym zanurzenie powyżej buta szedłem brzegiem a w miejscach gdzie nie dało się iść nawet brzegiem (przez stromizny lub zbyt gęstą roślinność) musiałem odbić nieco dalej od potoku.
Comen pisze:I jest to słynne wejście do sztolni. Przewodnik wewnątrz opowiadał, że złomiarze włamują się tamtędy i podprowadzają im łodzie
Hehe :> Nie wiedziałem o tym. Swoją drogą miejsce to dość ciężko znaleźć, bo nie prowadzi do niego żadna oficjalna ścieżka, nie ma też żadnych znaków.