Najlepsze forum turystyczne w sieci! Już od ponad 11 lat!

Wielkopolskie: Pilskie 13-17 września 2021

Pochwal się Twoją wycieczką, wyjazdem, urlopem w kraju (zdjęcia, filmy).
Regulamin forum
Prosimy o zachowanie następującego schematu w tytule relacji:
Województwo: dokładny cel wycieczki (data wycieczki)
Przykład:
Małopolskie: Czchów (08.07.2020)
Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 7222
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Wielkopolskie: Pilskie 13-17 września 2021

Post autor: Comen »

Pajączek.jpg
Przyporządkowanie do województwa daję na zasadzie przeważającej większości, ale region graniczny. Odwiedziłem też jedno miasto w kujawsko-pomorskim (Nakło nad Notecią) i jedno w zachodniopomorskim (Wałcz). Przed 1939 rokiem granica między Polską a Niemcami biegła generalnie wzdłuż Noteci dzieląc jednak historyczną Krajnę na pół. Miasteczko Krajeńskie znane z grobu Drzymały pozostało na ten przykład w Polsce, ale Złotów znany z silnego ruchu polonijnego w międzywojniu leżał już w Rzeszy. Ślady wielokulturowości gdzieniegdzie pozostały: świątynie różnych wyznań, stare cmentarze, itp, itd.
Grób hrabiego w Goraju.jpg
W Nakle spotkałem się ze specyficzną gwarą, trochę przypominającą kaszubski z akcentem niemieckim. Spałem w Pile, co mogę zaświadczyć okolicznościowym zdjęciem.
Spałem w Pile.jpg
Hotel Gromada jest o tyle wyjątkowy, że to najwyższy budynek w mieście i stoi centralnie nad samą Gwdą. Walory widokowe są jego sporym plusem, zwłaszcza wschód słońca z okien pokoju.
Wschód słońca nad Piłą.jpg
Sama Piła jest całkiem nieźle skomunikowana. To jeden z większych węzłów kolejowych w Wielkopolsce, ale dodatkowo sporo tu także jest autobusów lokalnych. I zwłaszcza te w kierunku Złotowa kursują z niemałą liczbą pasażerów (duży autobus był prawie wypełniony). Region nie ma może jakichś spektakularnych atrakcji, ale oferuje całkiem zróżnicowane krajobrazy: lasy, jeziora i sporo wzgórz.
Słoneczniki pod Dębową Górą.jpg
Odwiedziłem dwie polskie "Szwajcarie": Chodzieską i Czarnkowską.
Szwajcaria Chodzieska.jpg
Obszedłem kilka większych lub mniejszych jezior.
Jezioro Raduń.jpg
Spacerowałem po 8 miastach, przez 2 inne przejeżdżałem (Ujście i Krajenkę). Miasta są schludne, przestronne i przyjemne do życia, aczkolwiek brak w nich zazwyczaj jakichś znaczących zabytków. Dużo mają za to rozmaitych terenów zielonych: parków, lasów i ogrodów. W tej grupie trochę rozczarowało jedynie Nakło nad Notecią. Póki co najsłabiej zadbane, choć potencjał ma całkiem spory, tak w porównaniu choćby do Piły.
Szwajcaria Czarnkowska na rozstajach.jpg
Program szczegółowy
1 dzień: Chodzież i Szwajcaria Chodzieska, trochę Piły, Trzcianka
2 dzień: Czarnków i Szwajcaria Czarnkowska (Goraj), Piła cd
3 dzień: Nakło nad Notecią, Osiek, Wyrzysk
4 dzień: Wałcz, Piła cd
5 dzień: Złotów
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 7222
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Wielkopolskie: Pilskie 13-17 września 2021

Post autor: Comen »

Piła
Zacznę niechronologicznie od Piły, czyli największego miasta regionu i bazy wypadowej. W 1945 było to pierwsze miasto za dawną polsko-niemiecką granicą dlatego Armia Czerwona użyła tu sobie porządnie, pokazując jak zamierza traktować kolejne zdobywane miasta na terytorium niemieckim. Z przedwojennej Piły niewiele pozostało. Pojedyncze budynki i to raczej na przedmieściach.
Stare miasto Piły.jpg

Przez tą demolkę dziś w zasadzie trudno wskazać ścisłe centrum miasta. Czy to główne rondo pod hotelem Gromada? W tej okolicy znajdował się dawny rynek, ale dzisiaj wiatr tu hula i stoją pospolite bloki.
Hotel Gromada.jpg
Bliżej dworca mamy dwa place: nowo odrestaurowany Plac Konstytucji z wielką fontanną oraz Plac Staszica z budynkiem Urzędu Miejskiego.
Migawka z Placu Konstytucji.jpg
Pierwszy bardziej handlowy, drugi bardziej reprezentacyjny, ale żeby była tu wyraźna koncentracja usług to nie powiem.
Plac Staszica.jpg

Największy ruch jest i tak w galerii koło dworca. Na drugim brzegu Gwdy wokół Ronda Solidarności mamy podobne centrum usługowe, też nie za bardzo odpowiadające definicji centrum miasta.
Rondo Solidarności.jpg
I jest jeszcze osiedlowy deptak - ulica Śródmiejska z klombami i licznymi sklepami, restauracjami, itp. Takie miasto policentryczne.
Deptak śródmiejski.jpg
W Pile w praktyce nie ma zabytków. Najciekawszym obiektem tego typu jest międzywojenny kościół św. Antoniego przy ulicy Ludowej w dzielnicy będącej całkiem udaną wariacją na temat architektury socrealistycznej.
Kościół św Antoniego Padewskiego.jpg
Kościół jest ciekawy z zewnątrz a wewnątrz ma też swój czar. Nad ołtarzem wisi ponoć największa w Europie rzeźba Chrystusa wykonana z jednego kawałka drewna.
Ołtarz Wielki Chrystus.jpg
Nastroju dopełniają abstrakcyjne witraże.
Witraże i sw Antoniego.jpg
Klimatem przypomina trochę kościół św Józefa w Zabrzu choć w porównaniu do tamtego jest zdecydowanie mniejszy wewnątrz. Taka próbka imperialnej architektury niemieckiej inspirowanej może trochę włoskim faszyzmem pojawia się także na placu Staszica gdzie mamy np. obecną Szkołę Policji.
Szkoła Policji.jpg
Zresztą w okolicy tego placu zawsze kręciło się rano wielu umundurowanych licealistów. Na lewym brzegu Gwdy można też wstąpić do kościoła św Stanisława Kostki - dawnego zboru ewangelickiego ze współczesnymi witrażami przedstawiającymi rozmaite postacie i sanktuaria.
Witraże w kościele św Stanisława.jpg
W prawobrzeżnej części miasta uchowała się najbardziej monumentalna z tutejszych świątyń pod wezwaniem św Jana Bosko pochodząca też z początków XX wieku.
Kościół św Jana Bosko.jpg

Piła ma też piękne tereny zielone. W praktyce one decydują, że mimo braku jakichś niesamowitych atrakcji spacery po mieście są całkiem przyjemne.
Klomb.jpg
Na wyspie nad Gwdą w środku parku znajduje się wielki plac z fontanną w kształcie orientalnej pagody.
Fontanna pagoda.jpg
Na małej wysepce na środku stawu jest tam kompozycja roślinna w kształcie korony.
Korona.jpg
Nad rzeką cumuje statek wycieczkowy i kilka barek. O tej porze roku było tu jednak dość pusto. Wzdłuż Gwdy można spacerować promenadami w obie strony przechodząc przez kolejne mosty. Inny miejski park trzy ulice dalej nosi imię Stanisława Staszica i znajduje się w północno-zachodniej części miasta.
Staw w Parku Staszica.jpg
Jest tu też przyjemny staw, rozmaite klomby, stare drzewa oraz urokliwy pawilon, obecnie pensjonat.
Pawilon parkowy.jpg

Piła to miasto Stanisława Staszica, który tutaj właśnie urodził się. Niewielki domek w kratę, gdzie to się zdarzyło został odbudowany i mieści dzisiaj biograficzny oddział muzeum.
Domek Staszica.jpg
W Pile są też 3 pomniki autora Ziemiorództwa Karpat. Najważniejszy stoi nad Gwdą tuż przy ruchliwym rondzie, mniejsze popiersie znajduje się w parku miejskim a ławeczka na Placu Konstytucji.
Pomnik Staszica.jpg
Dodajmy do tego kilka szkół i szpital noszący imię Staszica.
Piła to także miasto kolei. Jeden z większych węzłów kolejowych w Wielkopolsce. Niedaleko od stacji znajduje się stara lokomotywownia. Widziałem ją tylko z pociągu, ciężko się tam dostać pieszo, chyba tylko od strony torowiska. W mieście znajduje się natomiast pomnik poświęcony kolejarzom, kompozycja ułożona ze stalowych szyn.
Pomnik kolejarzy.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Adler
Administrator
Posty: 11088
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

Re: Wielkopolskie: Pilskie 13-17 września 2021

Post autor: Adler »

Piła nie zachwyca. Taki trochę Mielec pod względem turystyczno-krajoznawczym.
Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 7222
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Wielkopolskie: Pilskie 13-17 września 2021

Post autor: Comen »

Chodzież i Szwajcaria Chodzieska
Wycieczkę rozpocząłem jednak na stacji kolejowej w Chodzieży najpierw zwiedzając miasto, a potem robiąc krótki spacerek po jego okolicach. Ten dzień zaczął się wcześnie (coś po 6) dzięki temu można było odwiedzić dość dużo punktów, co prawda "na ciężko", ale jeszcze nie byłem specjalnie zmęczony. Na chodzieskim muralu zobaczyć możemy najbardziej charakterystyczne miejsca w pigułce: zabytkowy kościół, domy, jezioro oraz ceglany budynek już zupełnie nie przypominający zamku.
Mural Chodzieski.jpg
Dominuje niewysoka małomiasteczkowa zabudowa i dość chaotyczny układ uliczek.
Wzgórze przy Garncarskiej.jpg
Jest też kilka niewielkich placów. Najbardziej regularny jest prostokątny rynek otoczony kolorowymi kamieniczkami.
Pierzeje rynkowe.jpg
Nad rynkiem góruje dzwonnica miejscowego kościoła parafialnego pod wezwaniem św Floriana.
Dzwonnica przy kościele św Floriana.jpg
Barokową świątynię wyróżniają rzeźby figuralne na szczytach fasady oraz dość ciekawe wnętrze poprzedzone wyjątkowo długim przedsionkiem.
Rzeźby na szczytach.jpg
Po lewej stronie białego ołtarza głównego znajduje się empora z osobną kaplicą.
Nawa kościoła w Chodzieży.jpg
Kaplica na emporze.jpg
Na wodę święconą.jpg
W samym mieście warto jeszcze obejrzeć domy tkaczy stojące równym rządkiem przy zadrzewionej alei Kościuszki.
Domy Tkaczy.jpg
Przy jej końcu głaz pamiątkowy znaczy miejsce gdzie stał dawny zbór ewangelicki rozebrany tuż po wojnie.
Dawny zbór kamień pamiątkowy.jpg
Dalsza trasa mojej wycieczki biegnie wzdłuż jeziora Chodzieskiego zwanego też Miejskim. Tu po raz pierwszy oglądam liczne pomosty wędkarskie. Podobno może je zbudować każdy opłacając jedynie symboliczną kwotę Wodom Polskim. Są to miejsca prywatne. Mostek prowadzący na platformę jest zazwyczaj "zwodzony" i zamykany na kłódkę. Niektóre z tych pomostów w dalszych częściach jeziora raczej nie są już używane, spróchniałe deski nie zachęcają do wchodzenia.
Pomost jeziorny.jpg
Na szczęście jest też ogólnodostępna przystań obok stanicy WOPR z której kursuje jeziorny stateczek przewożący pasażerów na plażę i do łazienek na drugim brzegu.
Stanica WOPR.jpg
Szlakiem okrążającym fragment jeziora wędruje w stronę góry Talerz z wyciągiem narciarskim. Jak na tą część Polski całkiem długi stok.
Góra Talerz.jpg
I piękna panorama miasta na tle wzgórz morenowych.
Panorama Chodzieży.jpg
Nazwa miejsca nawiązuje niechybnie do pobliskiej fabryki porcelany. Niestety zakład jest już na progu likwidacji mimo fuzji z Ćmielowem.
Ceramiczne ozdoby.jpg
Pozostały natomiast niewątpliwe walory krajobrazowe dla których warto tu przyjechać. Na wzgórzu Talerz zaczyna się szlak miejscowego pisarza i poety Tadeusza Siejaka na którym ustawiono kilka tablic informujących o miejscach z nim związanych i ilustrowanych fragmentami jego wierszy.
Szlak Siejaka.jpg
Nie jest to autor szeroko znany jednak zasłużony dla Chodzieży. Zasadził tu wiele drzew, prowadził też klub kulturystyczny. Ulica Tadeusza Siejaka prowadzi w kierunku jeziora Karczewnik.
Ulica Siejaka.jpg
Karczewnik.jpg
Jest tu piaszczysta plaża a na południe od niego pod lasem stoi ładny pałacyk.
Pałacyk Luttwitza.jpg
Część jeziora Karczewnik została przetworzona na stawy hodowlane. Nie można tego powiedzieć o trzecim jeziorze z okolic Chodzieży: Strzeleckim. Jego głęboka rynna otoczona jest lasami i stanowi rezerwat przyrody.
Jezioro Strzeleckie.jpg
Na południowym brzegu jest miejsce zwane U Żyda gdzie zachowała się wysoka ziemna platforma oraz położona niżej wiata.
U Żyda.jpg

Stamtąd powracam do centrum miasta mijając dawny szpital przeciwgruźliczy (obecnie klinika pulmonologii) oraz chodzieski dom kultury.
Dom Kultury.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 7222
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Wielkopolskie: Pilskie 13-17 września 2021

Post autor: Comen »

Trzcianka
Popołudniu 2-godzinny wypad do Trzcianki. Miasteczko wspólnie z Czarnkowem jest siedzibą powiatu. Z Piły dojeżdżają tu pociągi i autobusy. Stacja kolejowa znajduje się dość daleko na południowym krańcu miejscowości. Do centrum przez rondo Niepodległości prowadzi ulica Sikorskiego.
Rondo Niepodległości.jpg
Po drodze miejska biblioteka z umieszczonym na murze cytatem z wiersza Kazimiery Iłłakowiczówny. Budynek ten wcześniej pełnił rolę restauracji.
Biblioteka im Kazimiery Iłłakowiczówny.jpg
Przy placu w centrum zwraca uwagę wielki platan pod którym znajduje się pamiątkowy głaz.
Stary platan.jpg
Naprzeciwko stoi kościół parafialny św Jana Chrzciciela, którym opiekuje się zakon Saletynów.
Kościół św Jana Chrzciciela.jpg
Stąd przed kościołem niewielki pomniczek upamiętniający maryjne objawienie z alpejskiej wioski La Sallette.
Matka Boska z La Salette.jpg
Plac Pocztowy to dawny rynek Trzcianki.
Plac Pocztowy.jpg
Został w ostatnich latach przebudowany. Przez długi czas po wojnie stało tu mauzoleum żołnierzy Armii Radzieckiej. Dzisiaj na tym miejscu jest klomb z fontanną przedstawiającą sarenkę, a północną część placu zajmuje nowoczesny budynek Centrum Kultury z platformą widokową.
Centrum Kultury.jpg
Plac jest też miejscem przezentacji rozmaitych działań artystycznych wyżej wspomnianej placówki kulturalnej.
Na rynku pralki.jpg
Dookoła kilka starych kamieniczek oraz oczywiście ceglany dwupiętrowy budynek poczty. Praktycznie w każdym z odwiedzonych miasteczek poczta miejska stanowiła wyróżniający się gmach. Dosłownie uliczkę dalej znajduje się współczesny plac targowy. Popołudniu w poniedziałek było tam jednak zupełnie pusto.
W dalszym ciągu spaceru przechodzę stary park trzcianecki z aleją lipową.
Aleja lipowa.jpg
Przy jego końcu znajduje się zabytkowy cmentarz z grobami niemieckimi i polskimi.
Latarnia umarłych.jpg
Największą atrakcją Trzcianki jest park ryb słodkowodnych znajdujący się nad brzegiem rynnowego jeziora Sarcz.
Park ryb słodkowodnych.jpg
Znajdują się tutaj modele kilkunastu mniej lub bardziej pospolitych jeziornych ryb, takich jak karp, jesiotr, sum czy szczupak.
Szczupak.jpg
Do tego tablice opisujące rozmaite tematy dotyczące połowu ryb i ich życia w przyrodzie.
Narzędzia rybackie.jpg
W ostatnich latach wystawiono też kilka modeli leśnych grzybów oraz zwierząt.
Kurki.jpg
Wilk.jpg
Kąpielisko, promenada i wypożyczalnia sprzętu wodnego.
Jezioro Sarcz.jpg
Jest klub fitness, ale gastronomia przynajmniej o tej porze dnia była zamknięta. Powrót do Piły autobusem odjeżdżającym z Placu Pocztowego.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
gar
Donator
Posty: 6188
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Re: Wielkopolskie: Pilskie 13-17 września 2021

Post autor: gar »

Pomnik "saletyński" w dość rzadko spotykanej kolorystyce.
Park ryb słodkowodnych to ciekawy pomysł.
Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 7222
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Wielkopolskie: Pilskie 13-17 września 2021

Post autor: Comen »

Możliwe, że ten sam artysta który postawił "rybki" wykonał też zlecenie dla miejscowej parafii.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 7222
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Wielkopolskie: Pilskie 13-17 września 2021

Post autor: Comen »

Czarnków i Szwajcaria Czarnkowska
Czarnków leży w tym samym powiecie co Trzcianka, jest od niej nieznacznie mniejszy, ale turystycznie chyba lepiej rozpoznawalny, choćby przez postać Janka z Czarnkowa, kronikarza z czasów Kazimierza Wielkiego którego ławeczka stoi w rogu rynku. Oba miasta mają zresztą swoje hasła turystyczne. Trzcianka reklamuje się zawołaniem "trudno wymówić, łatwo polubić". Czarnków to z kolei "miasto z charakterem".
Czarnków z charakterem.jpg
Na środku czarnkowskiego rynku stoi wystawa poświęcona rozmaitym detalom architektonicznym sfotografowanym na terenie miasta. Niektóre można zobaczyć od razu, choćby rzeźbę lwa na jednej z kamieniczek.
Kamienica pod lwem na czarnkowskim rynku.jpg
Ozdobą rynku jest także biały ratusz, w nocy ponoć pięknie iluminowany.
Ratusz w Czarnkowie.jpg
Nieopodal rynku przy ulicy Rybaki znajduje się ceglany, stylizowany na gotyk budynek starostwa.
Starostwo powiatowe.jpg
Ciekawej architektury jest tu całkiem sporo.
Plac Niepodległości.jpg
Najbardziej rozpoznawalne przykłady obejrzeć można na znajdującym się przy dworcu PKS muralu tworzącym iluzję przestrzenną. Przypomina ten z poznańskiej Śródki.
Mural Czarnkowski.jpg
Ale o charakterze miejscowości decyduje głównie jednak położenie na skraju pradoliny pod wysoką skarpą łańcucha wzgórz morenowych. W parku na Górze Krzyżowej znajdują się platformy widokowe z których obejrzeć można piękną panoramę miasta.
Panorama miasta.jpg
Wyróżnia się w niej przysadzista wieża kościoła parafialnego św. Marii Magdaleny. W starym gotyckim kościele znajdują się m.in. renesansowe nagrobki rodu Czarnkowskich. Niestety są dość kiepsko wyeksponowane w słabo doświetlanej bocznej kaplicy.
Nagrobki Czarnkowskich.jpg
Miasto ciągnie się na przestrzeni kilku kilometrów wzdłuż podnóża rzeczonej skarpy - krawędzi Pojezierza Chodzieskiego. Po drodze jest miejski park z jedną z nielicznych na niżu skoczni narciarskich.
Skocznia.jpg
Na oko nie jest już raczej używana w jakichkolwiek zawodach, ale zachował się ziemny rozbieg, próg i nieco wydrążony w podłożu zjazd. Rekord skoczni wynosił 38 m, punkt konstrukcyjny 30 m. Na jej szczycie znajduje się charakterystyczna wiata - grzybek.
Grzybek.jpg
Na samym końcu Czarnkowa jest dość monstrualny zakład przemysłowy - fabryka konstrukcji izolacyjnych z drewna i prefabrykatów STEICO. Podobno ekologicznych, chociaż samo miejsce nie grzeszy może największą ekologią. W każdym razie przypomina stary dobry przemysł sprzed lat z hałasem maszyn i obficie dymiącym parą kominem.
Steico.jpg
Browar z którego Czarnków słynął przeniesiono tymczasem do Kamionki pod Chodzieżą, na miejscu została w miarę efektowna ruina, póki co nie widać jednak pomysłu na jej sensowne zagospodarowanie.
Stary browar.jpg
Czarnków to dziś spokojne, zabytkowe miasteczko, ale z pewnością nie zawsze było tu tak sielsko, o czym przypomina pomnik w postaci czołgu przy jednej z głównych ulic.
Czołg.jpg
Na zachód od Czarnkowa kompleks wzgórz morenowych porośniętych lasem nazywany jest Szwajcarią Czarnkowską. Teoretycznie PTTK wyznakowało tu dwa szlaki: zielony i niebieski. Konia z rzędem jednak temu kto odgadnie jaki jest ich faktyczny przebieg w terenie. Znaki pojawiają się w pewnym miejscu, w innych natomiast zanikają. Wędruję jedną z bocznych dolinek przecinających łańcuch moren mijając po drodze kilka łąk - użytków ekologicznych.
Użytki ekologiczne.jpg
Niestety aby dojść do Goraja trzeba trochę nadłożyć drogi praktycznie obchodząc cały ten ciekawy kompleks leśny. Raz od południa drugi raz od północy. Problemem jest brak mapy tego terenu. Chyba takiej nie wydano, a jeśli nawet to trudno ją dziś gdziekolwiek kupić. Szkoda bo to całkiem ciekawy kompleks turystyczny na zapleczu miasta.
Wiatrak wśród pól.jpg
W Goraju w środku lasu znajduje się dawny zamek Hochbergów znanych z Pszczyny czy choćby z dolnośląskiego Książa (zamek to nazwa zwyczajowa, formalnie to zbudowany w XIX wieku pałac w leśnej głuszy). Obecnie obiekt wykorzystuje szkoła leśnictwa.
Zamek w Goraju.jpg
W jego sąsiedztwie w tzw. masztalerni znajduje się też Centrum Edukacyjne Lasów Państwowych.
Masztalernia.jpg
Na polanie kilka zabytkowych starych drzew oraz tablice edukacyjne.
Stary dąb.jpg
Informują m.in. o przebiegu leśnych ścieżek dydaktycznych prowadzących do ciekawych miejsc, m.in. do grobu jednego z hrabiów władających Gorajem czyli Wilhelma Bolka von Hochberga.
Początek ścieżki edukacyjnej.jpg
Scieżka edukacyjna.jpg
Grób hrabiego.jpg
Teren jest mocno urozmaicony z głębokimi wąwozami i stromymi wzgórzami.
Szwajcaria Czarnkowska.jpg
Jego skrajem prowadzą tory kolei. Nie jest ona wykorzystywana do transportu pasażerskiego, ale nadal jeżdżą nią składy towarowe.
Wiadukt na linii kolejowej.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 7222
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Wielkopolskie: Pilskie 13-17 września 2021

Post autor: Comen »

Nakło nad Notecią
Miasto do zwiedzenia w półtorej godziny. Dosyć nijaka starówka. Rynek u zbiegu dwóch ruchliwych ulic.
Rynek w Nakle.jpg
Na jego środku fontanna z figurką ogrodniczki.
Studnia Ogrodniczki.jpg
Wokoło placu kilkanaście starych kamieniczek, ale w odróżnieniu od Czarnkowa, Chodzieży i kilku innych miasteczek dość poszarzałych i dawno nie odnawianych. Na południe od rynku plac targowy zwany nie wiedzieć czemu zamkowym. Po zamku nie ma tu żadnego śladu a miejsce niespecjalnie fotogeniczne. Dalej łąka nad samą Notecią.
Nad Notecią.jpg
Miejsce trochę zapomniane chociaż jest tutaj dziecięcy plac zabaw. Niedaleko stara chata szypra w otoczeniu mniej lub bardziej współczesnych willi z ogródkami.
Chata Szypra.jpg
Do Noteci wpada niewielki ciek zwany Sleską.
Sleska.jpg
A i pewnym kuriozum są niewielkie ogródki - ubikacje dla domowych czworonogów. W Nakle są 2 śródmiejskie kościoły. Kościół św Stanisława, ceglany z wysoką wieżą, ładnie odrestaurowany w środku, typowy neogotyk.
Wnętrze kościoła św Stanisława.jpg
Ciekawszy plan ma kościół św. Wawrzyńca na zachód od rynku. Otoczony dawnym cmentarzem na którym zachowały się tylko pojedyncze nagrobki i słupowa kapliczka.
Kościół św Wawrzyńca.jpg
Bodaj najciekawsze w Nakle są domy z pruskiego muru - zapewne dawne spichlerze. Pomalowany na biało mieści Muzeum Krajeńskie.
Muzeum Ziemi Krajeńskiej.jpg
Nakło bowiem podobnie jak Złotów i kilka innych miasteczek w okolicy jest jednym z ważnych ośrodków Krajny - historycznej ziemi czy raczej krainy etnograficznej. Inne ceglane są większe lub mniejsze.
Stary spichlerz.jpg
W jednym miejsce znalazła miejsce regionalna organizacja turystyczna.
Spichlerz towarzystwo przyjaciół Krajny.jpg
Na północ od starówki miasto przecina szeroki pas torów magistrali Piła-Bydgoszcz. Duża stacja kolejowa w stanie mocno nadwyrężonym czasem. Kasy oczywiście brak.
Na stacji.jpg
Ze stacji oglądać można kominy cukrowni największego i najnowocześniejszego zakładu przemysłowego w Nakle.
Cukrownia.jpg
Po północnej stronie torów zwiedzam park miejski założony na skarpie pradoliny. Dolna część parku zamknięta na głucho przypomina niesławny Gorzów Wielkopolski. Aby dostać się do wnętrza trzeba powędrować wyżej. Alejki wokół widokowego wzgórza nawet zadbane. Szkoda tylko że ceglana wieża widokowa służy dzisiaj jedynie jako maszt telefonii komórkowej.
Wieża widokowa w parku Sobieskiego.jpg
Na skwerze głaz narzutowy, fontanna a poniżej pamiątkowa tablica poświęcona wiktorii wiedeńskiej.
Tablica Sobieskiego.jpg
I to w zasadzie tyle ciekawego jeżeli chodzi o Nakło. Gdzieś jest jeszcze ujście Kanału Bydgoskiego ale daleko od centrum miasta.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 7222
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Wielkopolskie: Pilskie 13-17 września 2021

Post autor: Comen »

Osiek nad Notecią
Kolejnym celem tego dnia był Osiek nad Notecią, niewielka miejscowość przy linii kolejowej, znana ze skansenu wsi krajeńskiej.
Plan skansenu.jpg
Początkiem tej placówki muzealnej były wykopaliska archeologiczne. W 1972 roku przypadkiem podczas wybierania piasku na niewielkim wzgórzu morenowym odkryto starożytne groby ciałopalne. Miejsce okazało się być dużym cmentarzem używanym od epoki żelaza po późną epokę rzymską. Oprócz samych pochówków odnaleziono tu liczne naczynia gliniane i inne przedmioty. Dzisiaj obejrzeć je można w specjalnym krytym pawilonie wewnątrz skansenu.
Groby ciałopalne.jpg
Oprócz tego zgromadzono tutaj kilkadziesiąt budynków wiejskich z obszarów położonych nad Notecią.
Zagroda w skansenie.jpg
Skansen zwiedza się z przewodnikiem, który otwiera drzwi poszczególnych chałup o krótko opowiada o każdej z nich. Wycieczkę rozpoczynam w wiatraku. Na terenie skansenu stoją trzy różnych typów: koźlak, paltrak i wiatrak holenderski. Różnią się typem mechanizmu i częściami ruchomymi orientującymi się w kierunku wiatru. Wewnątrz stara maszyneria, niestety już "nie na chodzie".
Dwa wiatraki.jpg
Chaty w skansenie reprezentują różne wiejskie zawody. Jest dom rybaka, dom rolnika, dom szewca. W jednym z budynków pokazano wiejską szkołę wraz z domem nauczyciela.
Szkolna klasa.jpg
W innych izbach swoje miejsce znalazły sklep i karczma.
Sklep.jpg
Najładniejszy wiejski domek to chata z podcieniami.
Chata z podcieniami.jpg
Niektóre z chat reprezentują typową dla tych terenów dwubarwną "kratę". W zależności od wypełnienia jest to konstrukcja szachulcowa (szkielet z drewna i glina ze słomą) albo pruski mur (szkielet drewniany i cegła).
Domek w kratę.jpg
W chatach znajdują się różnorakie stare sprzęty. Przewodniczka podaje ich stare lokalne nazwy w Małopolsce nie funkcjonujące. Np. maselnica do ubijania śmietany to po krajeńsku wiersze. Oglądamy też różne obiekty gospodarcze: tartak, remizę, kużnię.
Tartak.jpg
Są też dawne piece chlebowe które kiedyś były wspólną własnością wiejskiej społeczności. Pruskie państwo zakazało prywatnego wypieku chleba, chcąc mieć monopol na sprzedaż tego podstawowego produktu spożywczego, ale i tak zwyczaj ten uprawiano pokątnie. W skansenie odbywają się często rozmaite imprezy regionalne, jest też sklep z pamiątkami. Turystów jednak w tym dniu było dość mało, obiekt jest zresztą dość wcześnie zamykany.
Pasieka.jpg
Brakowało mi tam może jeszcze jakichś pamiątek związanych z najsłynniejszym chłopem Wielkopolski Michałem Drzymałą - właścicielem słynnego wozu. Jego grób znajduje się na cmentarzu w pobliskim Miasteczku Krajeńskim.
Z Osieka ruszam na kilkukilometrowy spacer do pobliskiego Wyrzyska. Droga prowadzi przez najwyższe w okolicy wzgórze morenowe zwane Dębową Górą 192 m npm.
Pasmo moren nadnoteckich.jpg
Znajduje się tutaj leśny rezerwat przyrody oraz ścieżka dydaktyczna. Niestety dojście z Osieka nie jest w żaden sposób oznakowane. Nadnotecki szlak turystyczny omija rezerwat i prowadzi równolegle do wzgórza w kierunku Białośliwia. Boczną polną drogą docieram do granicy lasu, które tworzą zdziczałe sady. Widok na dolinę Noteci.
Panorama Pradoliny Toruńsko Eberswaldzkiej.jpg
Z parkingu gdzie zaczyna się ścieżka przechodzę tylko kawałek do miejsca, gdzie w lesie znajdują się stare ziemne kurhany.
Kurhan.jpg
Dalsza trasa biegnie bocznymi drogami do Wyrzyska.

Wyrzysk
Niewielkie miasteczko ciekawie położone w głęboko wciętej dolinie rzeki Łobżonki.
Łobżonka.jpg
Środek miasta otaczają dzięki temu dość wysokie zielone wzgórza. Trapezowaty podłużny rynek wyłożony jest kostką brukową. Jego środek prawie w całości zajmuje parking dla samochodów.
Rynek w Wyrzysku.jpg
Otaczają go ładne kamieniczki oraz kościół parafialny św Marcina. Wejście do niego znajduje się dość nietypowo pod wieżą z boku nawy.
Kościół św Marcina.jpg
Nietypowo na boku znajdują się także organy.
Wnętrze kościoła.jpg
Życie miasta koncentruje się jednak kawałek dalej przy dużym stawie ponad którym przerzucono długi most. Tamtędy biegnie główna droga, ale na drugim brzegu jest park miejski z klombami, ławeczkami i wiszącą kładką dla pieszych.
Staw w Wyrzysku.jpg
Kawałek dalej wzdłuż głównej ulicy w pobliżu ruchliwego ronda mieści się współczesny urząd miejski i niewielki dworzec autobusowy z którego odjeżdżają autobusy do Piły.
Urząd miejski.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 7222
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Wielkopolskie: Pilskie 13-17 września 2021

Post autor: Comen »

Wałcz
Po Nakle kolejne na trasie wycieczki miasto poza granicą Wielkopolski. Kiedyś było jednak częścią województwa pilskiego (obecnie w zachodniopomorskim). Z tych czasów pozostał chyba lekki antagonizm - w sensie Wałcz jest przeciwieństwem Piły, bo w odróżnieniu od niej nie został tak kompletnie zniszczony w czasie II wojny światowej i dysponuje jako taką starówką. W jej centrum rynek czyli Plac Wolności z tradycyjną fontanną.
Fontanna na rynku.jpg
Jest budynek ratusza i neogotycki kościół św Mikołaja.
Kościół św Mikołaja.jpg
Do rynku dowozi mnie autobus z Piły. Tu akurat linia prywatna w odróżnieniu od licznych pilskich PKS-ów. Z powrotem wracam z kolei autobusem kolejowym zastępującym pociąg na trasie Stargard - Piła. Centrum Wałcza leży pomiędzy dwoma jeziorami: Zamkowym i Raduń. Najpierw idę brzegami tego pierwszego.
Jezioro Zamkowe.jpg
Na terenie miasta rozwidla się na dwie zatoki rozdzielone długim półwyspem. U jego nasady stoi drugi miejski kościół, dawny ewangelicki pod wezwaniem św Antoniego. Ma charakterystyczną strzelistą wieżę stylizowaną trochę na okres romański.
Kościół św Antoniego.jpg
Naprzeciwko kościoła znajduje się dom z kolorowym zegarem słonecznym.
Zegar słoneczny.jpg
W sąsiedniej uliczce w rachitycznym dworku mieści się lokalne muzeum. Rano jeszcze było zamknięte, potem już nie wracałem w to miejsce.
Muzeum Wałeckie.jpg
Idąc w tym kierunku mijam jeszcze budynek poczty. Typowy dla tych stron ceglany z ozdobną wieżą, chyba najokazalszy przedstawiciel gmachów takiego przeznaczenia które oglądałem w okolicy.
Poczta główna.jpg
Kiedyś Wałcz znany był też z dobrej szkoły zwanej Atenami Wałeckimi.
Ateny Wałeckie.jpg
Dziś edukacja przeniosła się kilka przecznic dalej, ale młodzież tego ranka akurat okupowała skwer przed miejscowym liceum.
Skwer Piłsudskiego przed liceum.jpg
Wzdłuż młynówki dochodzę do błoń nad jeziorem Raduń. Z tej strony widać parterową zabudowę w centrum Wałcza posadzoną na niewysokim wzgórzu.
Wałcz od strony Młynówki.jpg

W centrum jest kilka ładnych ulic otoczonych parterowymi domkami, np. Kilińskiego.
Kilińskiego.jpg
Na dalszym planie ponad jeziorem wysoka wieża wodna, dziś część nowego apartamentowca. Możliwe, że mieszczą się tam nawet jakieś pomieszczenia mieszkalne jak choćby na starej wieży wodnej w szwedzkim Trollhattan. Niestety trudno się o tym przekonać bo teren posiadłości jest ogrodzony - widać zbudowali tam współczesne getto w wariancie wałeckim.
Wieża wodna.jpg
Przy ogólnodostępnej promenadzie nad jeziorem Raduń urządzono z kolei aleję olimpijczyków. Wałcz to jeden z ośrodków przygotowań olimpijskich i trenowało tu wielu sportowców, którzy osiągnęli sukcesy i zdobyli medale na igrzyskach. Głównie zresztą wioślarze, ale w alei jest też wizytówka siatkarza Michała Kubiaka.
Na alei olimpijczyków.jpg
Obchodzę teraz jezioro Raduń idąc w kierunku wspomnianego ośrodka przygotowań olimpijskich.
Wałcz z przystani miejskiej.jpg
Po drodze mijam przystań miejską, podziwiam widoki na Wałcz i jezioro, a po długim fragmencie lasem docieram do zatoki na której krańcu znajduje się ośrodek edukacji leśnej Morzycówka.
Nad jeziorem Raduń.jpg
Znajduje się tutaj niewielkie ale ładne arboretum oraz leśniczówka.
Arboretum.jpg
Biegnie stąd też kilka ścieżek edukacyjnych. Przy nich trafić można na kilka wiat i miejsc piknikowych.
Deszczochron w lesie.jpg
Jeden z przystanków ścieżki dydaktycznej opisuje grodzisko nad jeziorem Raduń. Po budowli nie ma raczej śladu, ale zachowała się charakterystyczna skarpa. Zresztą zaraz obok jest most wiszący (kładka dla pieszych) spinająca oba brzegi jeziora Raduń. Nazywana jest też mostem Kłosowskim.
Most wiszący.jpg
Już niedaleko stąd do słynnego ośrodka. To w zasadzie kompleks hotelowy uzupełniony o obiekty treningowe: boiska, korty, halę sportową.
Centrum Przygotowań Olimpijskich.jpg
Nad brzegiem jeziora jest spory magazyn sprzętu pływackiego. Jest tu pomost i plaża.
Pomosty i przystań olimpijska.jpg
W to dość deszczowe przedpołudnie kręciło się tu może kilku wędkarzy, paru biegaczy minąłem na ścieżce, ale raczej nikt znany. Do Wałcza wracam drugim brzegiem jeziora. Na brzegach pojawiają się znane z Chodzieży prywatne pomosty wędkarskie.
Stary pomost nad jeziorem.jpg
Ostatni ciekawy obiekt w okolicy znajduje się niestety po przeciwległej stronie miasta za linią kolejową. Na terenie dawnych kamieniołomów zachowały się niemieckie umocnienia z czasów II wojny światowej. Fragment tzw. Wału Pomorskiego.
Wał Pomorski.jpg
. LInię tą budowano jeszcze przed 1939 rokiem jako zabezpieczenie na wypadek ataku wojsk polskich. Dziś znajduje się tutaj rodzaj muzeum-skansenu.
Pojazdy wojskowe.jpg
Zgromadzono kilkanaście pojazdów bojowych z czasów ostatniej wojny, rozmaite szczegóły uzbrojenia: mundury, broń ręczną, pociski artyleryjskie itp.
W muzeum.jpg
Największą atrakcją są dwa zachowane bunkry artyleryjskie.
Wejście do bunkra.jpg
Pod ziemią jest spore zaplecze dla jednostek piechoty a w kierunku wysuniętej pozycji prowadzi tajemniczy tunel.
Napisy na ścianach.jpg
Nie jest niestety dostępny z wnętrza obiektu, gdyż przebiega kilka metrów poniżej i brak jest drabiny czy jakichś schodów na jego poziom. Przewodnik mówił że można się tam dostać z drugiej strony z posesji prywatnej, ale po przebyciu kilkuset metrów trzeba wrócić z powrotem.
Dawna wieżyczka.jpg
Fragment podobnego korytarza można oglądnąć z zewnątrz przy drugim obiekcie, który został mocno uszkodzony i "zsunął się" po krawędzi wyrobiska.
Zwalona reduta.jpg
Przewodnik - pasjonat miejsca ciekawie opowiada. Wszystko to dostępne jest za dość symboliczną opłatą.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 7222
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Wielkopolskie: Pilskie 13-17 września 2021

Post autor: Comen »

Złotów
Ostatnim punktem wycieczki było miasto Złotów, kolejny większy ośrodek regionu Krajna. Przed wojną pozostał za naszą zachodnią granicą, ale działała tutaj dobrze zorganizowana polska mniejszość z księdzem Bolesławem Domańskim na czele. Polski rodowód ma też barokowy kościół farny wzniesiony z fundacji wojewody poznańskiego Andrzeja Grudzińskiego. Otoczony jest murem i stoi na skraju miasta na skarpie powyżej jeziora Złotowskiego oraz doliny rzeczki Głomii.
Kościół farny Wniebowzięcia NMP.jpg
Wnętrze złotowskiej fary.jpg
Pierwszy gród na terenie Złotowa założyli Wieleci stąd przez wiele lat miejscowość nazywana była Wielatowo. Rodowód dzisiejszej nazwy pochodzi bądź od złotych monet rzymskich znajdowanych na okolicznych bagnach, bądź od słoty, co określa miejscową pogodę. Nie powiem od rana trochę kropiło i było pod tym względem nieco gorzej niż w Wałczu.
Złotów monidło.jpg
W pobliżu złotowskiego dworca rozciąga się niezbyt rozległy park miejski a w nim fontanna śpiewaków. Przed wojną polska piosenka ludowa była elementem utrzymywania polskiego dziedzictwa na tych terenach.
Fontanna śpiewaków ludowych.jpg
Obok parku stoi duży budynek starostwa powiatowego a przed nim ponoć jedyny w Polsce pomnik Piasta Kołodzieja.
Pomnik Piasta Kołodzieja i starostwo.jpg
Stamtąd przechodzę w kierunku ronda na którym znajduje się nowy symbol miasta - rączy jeleń. Na odpowiedni numer można wysłać SMS-a a wtedy jeleń obraca się wokół własnej osi. Pomysł trochę taki jak ze smokiem pod wawelskim wzgórzem. Tylko turystów tutaj jakby mniej. Nieśmiało zauważę, że chyba raczej sam byłem.
Jeleń złotowski.jpg
Jeleń stoi przed przedwojennym budynkiem polskiego towarzystwa kulturalnego, dziś mieści się tutaj urząd miasta i gminy. Złotowska starówka dość płynnie przechodzi w nowsze osiedla czy willowe czy blokowe. Wszystko w ładnie zakomponowanej zieleni. W obrębie sporego jak na tutejsze możliwości starego miasta jest kilka placów. Najbardziej reprezentacyjny wydaje się być Plac Paderewskiego z fontanną na środku.
Plac Paderewskiego.jpg
Ładnie odrestaurowany dom szachulcowy mieści złotowskie muzeum.
Muzeum Złotowskie.jpg
W pobliżu jest też skwer z wyrzeźbioną ozdobną winoroślą.
Winorośl skwer.jpg
Drugi plac noszący imię Kościuszki to dawny rynek miasta. Na jego środku znajduje się dość ciekawy zbór ewangelicki wzniesiony przez znanego skądinąd berlińskiego architekta Karola Fryderyka Schinkla na miejscu średniowiecznego ratusza. Na oko wydaje się że dawny ratusz stoi przy jednej z pierzei. To bardzo reprezentacyjny ceglany budynek stylizowany na gotyk ale jednak nigdy nie mieścił rady miasta. Przypomina gmachy Torunia czy Gdańska a obecnie mieści się tutaj dość osobliwie więzienie. W przeszłości był natomiast siedzibą lokalnego sądu.
Plac Kościuszki dawny rynek.jpg
Złotów otacza pięć większych i mniejszych jezior, ale tylko nad jeziorem Złotowskim jest zagospodarowany park, promenada i pomosty.
Nad jeziorem Złotowskim.jpg
Przy ujściu Głomii w rozlewisku miejsce, gdzie dawniej znajdował się złotowski zamek. Poza kilkoma kamieniami jednak nie ma już po nim żadnych śladów.
Rozlewiska Głomii.jpg
Na przeciwległym brzegu jest natomiast regionalna zagroda wiejska - oddział lokalnego muzeum.
Zagroda krajeńska.jpg
Wędruję w kierunku lasu Zwierzyniec. To spory kompleks leśno-parkowy zaaranżowany przez znanego pruskiego ogrodnika Petera Josepha Lenne autora ogrodów Sanssouci pod Poczdamem. Wówczas były to tereny myśliwskie Hohenzollernów.
Zwierzyniec aleja.jpg
Dzisiaj park jest ogólnie dostępny. Dużo tutaj miłośników joggingu. W leśnych alejkach kryje się kilka wiat, jest trochę współczesnych tablic edukacyjnych, drzewne rzeźby oraz zagroda dla dzików, danieli i muflonów, które jednak ze względu na pogodę najwyraźniej ukryły się w stajniach.
Rzeźba w lesie Zwierzyniec.jpg
Po drugiej stronie lasu stoją budynki nadleśnictwa. Wracając w stronę miasta mijam dawny pałac Działyńskich, później jedną z siedzib rodu Hohenzollernów a obecnie dość zaniedbaną mieszkalną posesję.
Pałac Działyńskich Hohenzollernów.jpg
Klimatycznym miejscem w Złotowie jest dawny cmentarz izraelicki na Górze Żydowskiej. Rosną tu wiekowe dęby, a jedyne ocalałe macewy znajdują się z boku pamiątkowej kamiennej piramidy.
Obelisk na dawnym kirkucie.jpg

Z krawędzi fragmentaryczne widoki na miasto. Można by teren uporządkować i zrobić jakąś platformę panoramiczną
Góra Żydowska.jpg

W Złotowie jest też duża kwatera żołnierzy poległych w II wojnie światowej. Znajduje się na miejskim cmentarzu w którego obrębie stoi ładna cmentarna kaplica św Rocha.
Kaplica św Rocha.jpg
Złotów łączy z Piłą komunikacja PKS, w ciągu dnia całkiem całkiem zatłoczona. Jest też kilka pociągów, aczkolwiek w mniej dogodnych porach, więc nie skorzystałem.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Adler
Administrator
Posty: 11088
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

Re: Wielkopolskie: Pilskie 13-17 września 2021

Post autor: Adler »

Świetna relacja. (B)
Kawał terenu zupełnie mi nieznanego.
Awatar użytkownika
gar
Donator
Posty: 6188
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Re: Wielkopolskie: Pilskie 13-17 września 2021

Post autor: gar »

Kawał terenu rzadko odwiedzanego przez turystów zwiedzony przez Comena. Miejsca spokojne i dość przyjemne, ale bez szału.
Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 7222
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Wielkopolskie: Pilskie 13-17 września 2021

Post autor: Comen »

Szału nie ma, chociaż miasta mi się podobały, bo są dość wygodne i miłe do życia. Piła jest też nie najgorzej skomunikowana. Spory węzeł kolejowy, odnowiona stacja kolejowa, niemało PKS-ów i rozbudowana komunikacja miejska. Kilka miejsc ma też spory potencjał turystyczny w skali regionalnej. Oprócz miejsc odwiedzonych krajobrazowo poleciłbym też okolice Miasteczka Krajeńskiego ze wzgórzami nad doliną Noteci a także Ujście ze wzgórzem kalwaryjskim i dwoma rzekami: Notecią i Gwdą (ta druga mimo że jest dopływem Noteci wygląda tam na większą od niej). Nad samą Notecią jest też system dawnych śluz, w tym jedna unikalna ziemna. Brakuje natomiast miejscami lepszego planowania, promocji i pomysłów na ożywienie niektórych miejsc (przebieg szlaków, dodatkowe atrakcje).
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/