Góry Świętokrzyskie; Radostowa i Klonówka czyli z wizytą u Żeromskiego. 21 października 2022

Pochwal się Twoją wycieczką górską, trekkingiem (zdjęcia, filmy).
Regulamin forum
Prosimy o zachowanie następującego schematu w tytule relacji:
Pasmo górskie: dokładny cel wycieczki (data wycieczki)
Przykład:
Beskid Niski: Nieznajowa (15.07.2020)
Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 7964
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Góry Świętokrzyskie; Radostowa i Klonówka czyli z wizytą u Żeromskiego. 21 października 2022

Post autor: Comen » 22 paź 2022, o 16:47

Fragment czerwonego Głównego Szlaku Gór Świętokrzyskich połączyłem z krótkim wariantem bocznym (szlak niebieski plus bez znaków) aby odwiedzić wieś Ciekoty znaną z dziecinnych lat Stefana Żeromskiego. Miejsca te opisał w swoich utworach, najdokładniej zdaje się w ostatnim, czyli Puszczy Jodłowej. Stąd cały region nazywany jest Żeromszczyzną.
Żeromszczyzna.jpg
Poza tymi literackimi nawiązaniami szlak prezentuje wszystko co najciekawsze w Górach Świętokrzyskich, zwłaszcza w pięknej scenerii złotej jesieni.
Złota Jesień.jpg
Bo ta pora roku osiągnęła w piątek chyba swoje apogeum.
Grzybki.jpg
Feeria kolorów.
Ostatnie akordy jesieni.jpg
Po szlaku tym widać, że Góry Świętokrzyskie to jednak obszar górski.
Z drogi na Radostową.jpg
I nie tylko Łysica.
Łysica zza drzew.jpg
Jej widok towarzyszy zresztą w czasie wędrówki z różnych punktów na grzbiecie Radostowej, z samych Ciekot znad stawu, a potem jeszcze z polany pod szczytem Dąbrówki.
Łysica Miejska i Psarska.jpg
Łysica z Ciekot.jpg
Ścieżka na łąkach pod Radostową mocno zerodowana. Biegnie stokami pokrytymi lessem a woda wymywa w drodze głębokie rowy. Na grzbiecie Klonówki bardziej uciążliwe były z kolei niewielkie kamienie wystające ze ścieżki, niewidoczne bo przykryte dywanem liści. Z Krajna gdzie docierają autobusy drogą przez wieś tzw. Krajno Pierwsze. Widoki na Pasmo Klonowskie oraz na południe na Pasmo Cisowskie i Orłowińskie
Na północ Pasmo Klonowskie.jpg
Wysoko grzbietem gdzie wiatr hula.
Grzbiet nad Krajnem.jpg
Przy drodze jest tablica pamiątkowa poświęcona księdzu Ściegiennemu który organizował chłopskie powstanie w czasach pańszczyzny. Tak mi się skojarzyła ta postać z pieśni Pietrzaka "Żeby Polska była polską...", ale sądziłem, że brał udział w Powstaniu Styczniowym. Okazuje się, że nie, bo wtedy był już na zesłaniu.
Ksiądz Ściegienny.jpg
Na górę Radostową jest strome podejście a równolegle do niego biegnie golgota.
Pod Radostową.jpg
Znaki oznajmiają, że to golgota wolności.
Droga Krzyżowa.jpg
No i na samym szczycie słup triangulacyjny (podobny spotkam też później na Klonówce).
Szczyt Radostowej.jpg
Na szlaku goni mnie dwójka turystów, których gubię jednak potem skręcając do Krajna. To jedyni ludzie na czerwonym szlaku których tego dnia spotkałem. W Krajnie w amfiteatrze jakaś impreza konferencyjna. Ludowy zespół gra lokalne pieśni. Jakiś poczęstunek.
Staw i park w Ciekotach.jpg
Nad stawem jest ładny park z placem zabaw, "kącikiem" i ławeczką literacką.
Kącik Literacki.jpg
Rzeźby.jpg
Można też podejść na molo z widokiem na Łysicę oraz Radostową zwaną przez Żeromskiego Górą Domową.
Molo.jpg
Góra Domowa.jpg
W parku stoi zrekonstruowany dwór Żeromskich a ośrodkiem turystycznym gdzie odbywa się wspomniana konferencja jest sąsiedni tzw. Szklany Dom.
Dwór Żeromskiego.jpg
Jego kształt nawiązuje do idei Żeromskiego z Przedwiośnia. Jest tu duża sala plenarna i informacja turystyczna z pamiątkami.
Szklany Dom.jpg
Idę ruchliwą drogą w kierunku przełomu Lubrzanki. Rozdziela on Radostową od Klonówki, która należy już do Pasma Masłowskiego.
W przełomie Lubrzanki.jpg
Jeszcze ze studiów pamiętam, że to bardzo skomplikowana geologicznie struktura. Do dziś trwają spory jak przełom ten powstał. Zapewne "maczał w tym palce" lodowiec tamując odpływ ku północy z Doliny Wilkowskiej, ale jest to też granica pasm, czyli istniał tu jakiś uskok czy inna granica strukturalna. Przy wyjściu z przełomu szlak czerwony zmienił przebieg. Sprawa jest na tyle świeża, że w mapy.cz widnieje jeszcze stary wariant. Takie odejście sugerują też niektóre drogowskazy. W każdym razie podejście lasem bukowym warte było przełomu.
Strome podejście.jpg
Przypominają się nachylenia na niektórych szlakach słowackich przy dnie doliny, np. do Jaskini Harmanieckiej. Idę na azymut trochę bez drogi. Od czasu do czasu plamy na drzewach pokazują że były tu zamalowane teraz znaki. Jeden ostał się nawet całkiem nienaruszony. Wyżej na wierzchowinie dołączają już znaki czerwone. Pod szczytem Dąbrówki jest prywatna polana na sprzedaż. Miejsce z najładniejszym chyba tego dnia widokiem na północ i wschód.
Widok z Dąbrówki.jpg
Póki co wejść można bo płot ograniczający działkę leży zawalony. Na samym szczycie Dąbrówki plątanina dróg - to dość rozległy płaskowyż.
Aleja liści.jpg
Na skraju tego grzbietu jest miejsce katastrofy niewielkiego sportowego samolotu w 1957 roku. Zginęło dwóch pilotów w tym dyrektor aeroklubu z Masłowa.
Miejsce katastrofy samolotu.jpg
Na miejsce prowadzi wyznakowany na czarno krótki szlak tematyczny. Jeszcze 15 minut do Diabelskiego Kamienia.
Diabelski Kamień.jpg
Według podania diabeł niósł ten głaz aby "zbombardować" Św. Krzyż, ale nie doniósł bo kur zapiał. Masyw skalny całkiem spory, sądząc po klamerce do linki ktoś tu się nawet wspinał, chociaż wejść na samą górę od biedy dałoby radę i bez ubezpieczenia.
Diabelski Kamień od strony Klonówki.jpg
Na grzbiecie Klonówki tworzy się niewielka grań skalna, ale droga prowadzi obok od północy.
Skałki grzbietowe.jpg
Mijam kilka polan nim docieram na Klonówkę. Na grzbiecie stoi platforemka widokowa. Taka w wersji mini.
Platforma widokowa na Klonówce.jpg
Podrosły już niewielkie brzózki i przysłaniają widoki wzdłuż przecinki biegnącej aż do podnóży góry.
Widok z Klonówki.jpg
Sam szczyt jest kawałek dalej (przy czym przysiągłbym, że to wcale nie najwyższe miejsce). Szlak czerwony omija zresztą Klonówkę i już wcześniej schodzi w dół w kierunku Masłowa.
Masłów widoki.jpg
Masłów kościół.jpg
Stąd do Kielc aż do dworca jadą autobusy miejskie linii nr 12.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
petruss1990
Donator
Posty: 866
Rejestracja: 15 maja 2011, o 16:58
Lokalizacja: Hrubieszów/Lublin

Re: Góry Świętokrzyskie; Radostowa i Klonówka czyli z wizytą u Żeromskiego. 21 października 2022

Post autor: petruss1990 » 22 paź 2022, o 23:08

Lubię tamte rejony, następnym razem spróbuje z rowerem. Fajna wycieczka (Y)

Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 7964
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Góry Świętokrzyskie; Radostowa i Klonówka czyli z wizytą u Żeromskiego. 21 października 2022

Post autor: Comen » 23 paź 2022, o 05:35

Nowa droga rowerowa biegnie przełomem Lubrzanki. Przez Klonówkę dałoby radę przejechać natomiast na Radostową szlak jest okrutny, droga mocno zryta rowami - na rowerze ciężko.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
petruss1990
Donator
Posty: 866
Rejestracja: 15 maja 2011, o 16:58
Lokalizacja: Hrubieszów/Lublin

Re: Góry Świętokrzyskie; Radostowa i Klonówka czyli z wizytą u Żeromskiego. 21 października 2022

Post autor: petruss1990 » 23 paź 2022, o 16:01

Fajna jest trasa do Świętej Katarzyny koło Krajna, dalej można śmignąć na Bodzentyn, nawet do Michniowa.