Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Rozmowy o sprawach związanych z górami.

Moderator: Comen

Awatar użytkownika
Norden
Posty: 1045
Rejestracja: 8 paź 2010, o 23:41
Lokalizacja: Wojnicz

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: Norden » 30 wrz 2020, o 11:46

Comen pisze:
30 wrz 2020, o 10:32
Norden pisze:
30 wrz 2020, o 08:21
Ja jestem za czymś takim o wiele bardziej niż np. za nazywaniem sportem żużla, wyścigów samochodowych czy brydża :) A porównanie gratyfikacji czy nagród sponsorskich biegaczy górskich i ultra z wymienionymi wyżej pseudosportowcami czy nawet "kopaczami" z niższych z lig to porażka i wstyd...
Niby dlaczego żużliści, kierowcy rajdowi czy brydżyści nie są sportowcami? To dyscypliny jak każde inne wymagające odpowiednich umiejętności, refleksu, spostrzegawczości. Przecież sport to nie tylko i wyłącznie siła mięśni oraz kondycja. Zresztą wszystkie te dyscypliny i tak wymagają dobrej kondycji fizycznej. Nawet brydż! Jak ktoś ledwo dyszy to kilkugodzinne nasiadówki ze stałym skupieniem uwagi dość szybko go wykończą. Zacznie popełniać proste błędy. Dwie pierwsze dyscypliny są na dodatek na tyle widowiskowe, że wiele ludzi chce je oglądać stąd krążą wokół nich większe pieniądze.
Dopóki więcej zależy od maszyny, a nie od człowieka, to według mnie to nie jest sport. Jeżeli wsadzisz Kubicę do Fiata 126p, a zwykłego kierowcę do ferrari i każesz im się ścigać na autostradzie, to kto wygra? Gdyby Lewisa Hamiltona przesadzili z Mercedesa do bolidu Williamsa, to czy dalej byłby mistrzem świata? :)
A jeżeli odpowiednie umiejętności, refleks, spostrzegawczość stawiasz na równi z siłą mięśni, szybkością, kondycją itd., to gdzie będzie wg ciebie granica między sportem, a czynnościami życia codziennego?
Jeżeli brydż ma być sportem, to dlaczego gra w bierki, w kostkę Rubika czy gry logiczne np. Monopoly nim nie są?

Awatar użytkownika
Norden
Posty: 1045
Rejestracja: 8 paź 2010, o 23:41
Lokalizacja: Wojnicz

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: Norden » 30 wrz 2020, o 12:54

Z innej beczki ciekawe dlaczego GSB omija Lackową i Wysową?

Awatar użytkownika
Adler
Administrator
Posty: 10449
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: Adler » 30 wrz 2020, o 14:18

Osobiście jestem przeciwnikiem zdobywania GSB na czas. To nie ultra-ultra maraton. To coś więcej. To historia, krajoznawstwo, panoramy, schroniska, kapliczki, kościoły, zabytki, zwierzęta leśne i łąkowe, noclegi, sklepy, wiaty, suszarki, zmasakrowane buty górskie, itp. Potem ktoś taki dumnie powie: „Przeszedłem GSB.”
A ja zapytam: „Zwróciłeś uwagę na coś ciekawego, interesującego krajoznawczo na tym szlaku?”
„Nie. Dyszałem. Nie miałem na to czasu.” (W)

Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 6718
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: Comen » 30 wrz 2020, o 14:30

Norden pisze:
30 wrz 2020, o 11:46
Comen pisze:
30 wrz 2020, o 10:32
Norden pisze:
30 wrz 2020, o 08:21
Ja jestem za czymś takim o wiele bardziej niż np. za nazywaniem sportem żużla, wyścigów samochodowych czy brydża :) A porównanie gratyfikacji czy nagród sponsorskich biegaczy górskich i ultra z wymienionymi wyżej pseudosportowcami czy nawet "kopaczami" z niższych z lig to porażka i wstyd...
Niby dlaczego żużliści, kierowcy rajdowi czy brydżyści nie są sportowcami? To dyscypliny jak każde inne wymagające odpowiednich umiejętności, refleksu, spostrzegawczości. Przecież sport to nie tylko i wyłącznie siła mięśni oraz kondycja. Zresztą wszystkie te dyscypliny i tak wymagają dobrej kondycji fizycznej. Nawet brydż! Jak ktoś ledwo dyszy to kilkugodzinne nasiadówki ze stałym skupieniem uwagi dość szybko go wykończą. Zacznie popełniać proste błędy. Dwie pierwsze dyscypliny są na dodatek na tyle widowiskowe, że wiele ludzi chce je oglądać stąd krążą wokół nich większe pieniądze.
Dopóki więcej zależy od maszyny, a nie od człowieka, to według mnie to nie jest sport. Jeżeli wsadzisz Kubicę do Fiata 126p, a zwykłego kierowcę do ferrari i każesz im się ścigać na autostradzie, to kto wygra? Gdyby Lewisa Hamiltona przesadzili z Mercedesa do bolidu Williamsa, to czy dalej byłby mistrzem świata? :)
A jeżeli odpowiednie umiejętności, refleks, spostrzegawczość stawiasz na równi z siłą mięśni, szybkością, kondycją itd., to gdzie będzie wg ciebie granica między sportem, a czynnościami życia codziennego?
Jeżeli brydż ma być sportem, to dlaczego gra w bierki, w kostkę Rubika czy gry logiczne np. Monopoly nim nie są?
Nie ma takich konkurencji żeby Ferrari ścigało się z maluchami. Nawet jak w rajdach startują różne samochody to klasyfikacja jest zawsze według pojemności skokowej silnika i są różne kategorie. Natomiast gdybym ja wsiadł do Ferrari a Kubica do Williamsa to gwarantuje, że mnie wyprzedzi już na pierwszym okrążeniu bez względu na osiągi maszyny. W każdym sporcie jest jakaś technika. W skokach są rozmaite kombinezony, kaski, w narciarstwie takie a nie inne deski czy kijki. Ostatnią rundę Formuły 1 wygrał Mercedes a Ferrari było daleko. W klasyfikacji konstruktorów też są zmiany.
Jeśli założymy że sport to rywalizacja nie mająca żadnego praktycznego użytecznego celu poza przynoszeniem emocji i kształtowaniem swojej postawy fizycznej i psychicznej to gra w bierki też jest tam jakimś sportem. Powiedzmy pseudosportem. Tylko jest jeszcze kwestia trudności tej gry. Czy są mistrzowie gry w Monopoly których nie będę w stanie ograć po kilku partiach jak będę szczęśliwie rzucał kostką i poprawnie inwestował w nieruchomości według prostych zasad? Bo z dobrym brydżystą czy szachistą nie wygram raczej nigdy ponieważ jego poziom jest dla mnie kosmiczny. Liczy warianty których ja nawet nie widzę a jego ocena sytuacji jest 100 razy lepsza od mojej. Podobnie jak nie wyprzedzę Hussaina Bolta, czy nie przejdę GSB w 100 godzin. W sporcie żeby być mistrzem trzeba mieć talent i stale pracować nad swoją formą a wyciąganie bierek czy układanie kostki Rubika można pewnie dość łatwo opanować na podstawie kilku, kilkunastu zasad.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 6718
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: Comen » 30 wrz 2020, o 15:56

Zastanawiam się czy kierunek marszu ma jakiś wpływ na szansę pobicia rekordu? Prawda że np. pod Kozie Żebro podejście jest okrutniejsze od wschodu, ale czy się to w innym miejscu nie zrównoważy?
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
gar
Donator
Posty: 5620
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: gar » 30 wrz 2020, o 20:12

Norden pisze:
30 wrz 2020, o 08:21
Chociaż wg mnie to właśnie biegi górskie są kwintesencją sportu
Ciekawa koncepcja - możesz ją jakoś uzasadnić.

Jan M.
Donator
Posty: 105
Rejestracja: 10 lut 2017, o 08:37
Lokalizacja: Beskid Niski

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: Jan M. » 30 wrz 2020, o 21:47

Norden pisze:
29 wrz 2020, o 11:31
Kolejna próba pobicia rekordu czasowego GSB kobiet i mężczyzn:...
...Pytanie czy dwudniówka deszczowa jutro + czwartek nie pokrzyżuje ich planów?
Norden, dzięki za info, Rafał ma saport, ale Angelika biegnie bez wsparcia (chociaż ekipa Rafała też ją wspiera), więc z kawą czekałem na nią na bazie SKPB pod Rotundą. Dotarła tam o 20.25. Myślę, że już dotarła do Zośki w Zdyni, gdzie planuje nocleg.
Oby na resztę trasy poprawiła się pogoda.

Awatar użytkownika
Norden
Posty: 1045
Rejestracja: 8 paź 2010, o 23:41
Lokalizacja: Wojnicz

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: Norden » 1 paź 2020, o 12:14

gar pisze:
30 wrz 2020, o 20:12
Norden pisze:
30 wrz 2020, o 08:21
Chociaż wg mnie to właśnie biegi górskie są kwintesencją sportu
Ciekawa koncepcja - możesz ją jakoś uzasadnić.
Biegi górskie to w 99% sport amatorski, wolny od patologicznych zjawisk sportu zawodowego. I jako jeden z nielicznych w pięknych okolicznościach przyrody.
Nie biega się dla pieniędzy, bo nie da się z tego wyżyć, a jedynie z czystej pasji.
Nagrody i wygrane są zazwyczaj symboliczne i śmiesznie niskie w porównaniu do innych komercyjnych, a niekoniecznie bardziej widowiskowych dyscyplin.
Teamy sponsorskie pokrywają swoim zawodnikom jedynie wpisowe, czasami zapewniają transport i zakwaterowanie, dokładają się do butów, odzieży, odżywek, suplementów itd.
I subiektywne odczucia po wbiegnięciu na szczyt lub na metę, które trudno oddać słowami ;)

Awatar użytkownika
petruss1990
Donator
Posty: 521
Rejestracja: 15 maja 2011, o 16:58
Lokalizacja: Hrubieszów/Lublin

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: petruss1990 » 2 paź 2020, o 08:04

Z portalu Małopolskiej Organizacji Turystycznej:

"Małopolska Organizacja Turystyczna
Wczoraj o 00:00 ·
Lubań, Gorc, Mogielica - to miejsca, gdzie powinny według nas powstać schroniska górskie z prawdziwego zdarzenia. A na 🟥Główny Szlak Beskidzki planowana jest budowa samoobsługowych schronów, jakie znają turyści choćby z Niżnych Tatr na Słowacji.

👉O ambitnych planach Małopolskiej Organizacji Turystycznej i Małopolska przeczytacie we wrześniowym numerze Magazyn Na Szczycie.📰🧐Nowy numer już w sprzedaży!"

Co sądzicie?

Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 6718
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: Comen » 2 paź 2020, o 22:03

Na Mogielicy by się przydało. W tamtej części Beskidu Wyspowego praktycznie nie ma schronisk. Z pewnością przyczyniłoby się do popularyzacji regionu. Brakuje też schronisk w Beskidzie Makowskim.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
gar
Donator
Posty: 5620
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: gar » 4 paź 2020, o 17:07

I w Niskim coś by się przydało.

Jan M.
Donator
Posty: 105
Rejestracja: 10 lut 2017, o 08:37
Lokalizacja: Beskid Niski

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: Jan M. » 4 paź 2020, o 19:27

Mogielica zyskała na popularności po ustawieniu tam wieży widokowej, natomiast w BN można zobaczyć jak "przędą" schroniska na Magurze Małastowskiej i w Bartnem. Beskid Niski jest specyficzny (i dobrze, fama błotnych gór niech trwa wiecznie), a PTTeK mocno będzie kalkulował, zanim zacznie planować postawienie nowego schroniska na jego terenie.
BN tyko z namiotem (tak praktykuję), ostatecznie bazy SKPB, lub kwatery prywatne.

Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 6718
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: Comen » 5 paź 2020, o 09:13

Przy czym akurat na Mogielicy ta wieża jest trochę "dla ozdoby". Jedna sprawa że nieprzyjemnie się tam wchodzi bo przy wietrze mocno trzęsie. Inna sprawa to fakt, że ze szczytu jest widok na południe a z polan położonych nieco niżej na południe i północ.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Norden
Posty: 1045
Rejestracja: 8 paź 2010, o 23:41
Lokalizacja: Wojnicz

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: Norden » 12 paź 2020, o 23:11

Deszczowy Beskid Niski zatrzymał" Rafała Kota, ale w 2021 będzie jeszcze jedna próba zejścia poniżej 100 godzin :)

Awatar użytkownika
gar
Donator
Posty: 5620
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: gar » 16 gru 2020, o 22:02

Wybrano projekt nowego schroniska na GSB. Ma się znajdować na Lubaniu. Koncepcja nowoczesna, choć według jury odwołuje się do góralskich szałasów.

Awatar użytkownika
Adler
Administrator
Posty: 10449
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: Adler » 16 gru 2020, o 22:17

Tak ma to coś wyglądać? 8-)
Zacytuję jednego z komentujących pod wpisem na FB:
Dramat. Za chwilę wszędzie będą wyciągi, wieże i dziwne budynki, a pseudo turyści będą wjeżdżać qudami i innymi terenówkami. Pytam się gdzie jest miejsce dla gór i ich dzikości.
Rozumiem, że baza namiotowa pamiętająca odległe czasy będzie "wystrojem" idealnie pasować do tego obiektu?
Ciekawe, czy od razu pójdzie na straty. (T)

131347345_10158889508394621_8806515430343489267_o.jpg
zdjęcie: facebook.com
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
petruss1990
Donator
Posty: 521
Rejestracja: 15 maja 2011, o 16:58
Lokalizacja: Hrubieszów/Lublin

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: petruss1990 » 17 gru 2020, o 19:18

Może nie będzie tak źle... Może namioty będą dostępne, albo porozbijane gdzieś z tyłu...

Awatar użytkownika
gar
Donator
Posty: 5620
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: gar » 17 gru 2020, o 20:55

Spokojnie - od decyzji o budowie do oddania obiektu (i to w planowanej formie) minie zapewne sporo czasu. Przed bazą pewnie jeszcze kilka lat działania.

Awatar użytkownika
petruss1990
Donator
Posty: 521
Rejestracja: 15 maja 2011, o 16:58
Lokalizacja: Hrubieszów/Lublin

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: petruss1990 » 1 sty 2021, o 21:45

Taka regularna sieć baz namiotowych, to byłaby fajna alternatywa dla schronisk. Nieść wielkiego czamadanu nie trzeba by było, a przygoda mimo wszystko większa niż nocleg pod dachem.

Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 6718
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: Comen » 2 sty 2021, o 22:11

Zastanawiam się czemu nie ma więcej takich inicjatyw np. w Beskidzie Niskim?
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
gar
Donator
Posty: 5620
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: gar » 3 sty 2021, o 22:55

Bo Beskid Niski nie daje dużych możliwości zarobkowych dla schronisk - choć może zaczyna się to zmieniać.

Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 6718
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: Comen » 4 sty 2021, o 00:15

Ale tam nie ma sensownej konkurencji, podczas gdy tworzenie baz namiotowych w Beskidzie Śląskim, gdzie na każdym większym szczycie stoi schronisko mogłoby być nieopłacalne.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
gar
Donator
Posty: 5620
Rejestracja: 5 sty 2014, o 23:45
Lokalizacja: Śląsk

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: gar » 4 sty 2021, o 01:08

Zgadza się że w Niskim nie ma sensownej konkurencji, ale też turystów porównując z choćby z sąsiednimi Bieszczadami zbyt wielu (póki co) nie ma. To takie trochę zaklęte koło: czemu nie ma turystów - bo nie ma miejsc noclegowych, a czemu nie ma miejsc noclegowych - bo nie ma turystów.

Awatar użytkownika
Comen
Jr. Admin
Posty: 6718
Rejestracja: 30 maja 2011, o 00:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: Comen » 4 sty 2021, o 09:20

Turystów wielu nie ma, ale ci którzy są pewnie akceptowaliby nocleg w bazie namiotowej bez większych wahań. Przy turystyce masowej spodziewać się można raczej wielbicieli większych wygód.
Nie byłem wszędzie, ale mam to na uwadze
A może coś o Szwecji? http://swevirtual.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Adler
Administrator
Posty: 10449
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

Re: Główny Szlak Beskidzki - spostrzeżenia...

Post autor: Adler » 4 sty 2021, o 09:42

Comen pisze:
4 sty 2021, o 09:20
Turystów wielu nie ma, ale ci którzy są pewnie akceptowaliby nocleg w bazie namiotowej bez większych wahań.
Comen pisze:
2 sty 2021, o 22:11
Zastanawiam się czemu nie ma więcej takich inicjatyw np. w Beskidzie Niskim?
Kilka jest. Regietów, Wisłoczek i Radocyna. Dwie pierwsze leżą przy GSB.