Kurs na Podkapacie

Moderator: Comen

lucyna
Posty: 123
Rejestracja: 23 cze 2011, o 08:02
Lokalizacja: Bieszczady

Kurs na Podkapacie

Post autor: lucyna » 30 paź 2011, o 06:41

Wątek poświęcony podkarpackim atrakcjom, walorom przyrodniczym, antropogenicznym, bazie turystycznej, wydawnictwom itd. Taki worek-cykl w którym będę promować naszą krainę. Wszystko to co uważam za ciekawe, godne polecenia, sprawdzone. Wątek wprawdzie nazywa się podkarpacki ale przede wszystkim będę promować to co kocham czyli obszar historycznych ziem: sanockiej, przemyskiej i krośnieńskiej czyli mezoregiony: Bieszczady, Góry Sanocko-Turczańskie, Pogórze Bukowskie, Beskid Niski, Pogórze Przemyskie, Pogórze Dynowskie oraz teren pogranicza polsko-słowackiego i polsko-ukraińskiego. Niestety, nie mam zdjęć. Jeżeli jakaś dobra duszyczka je posiada to proszę wklejajcie.
lucyna
Posty: 123
Rejestracja: 23 cze 2011, o 08:02
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Kurs na Podkapacie taka sobie gawęda przewodnicka.

Post autor: lucyna » 30 paź 2011, o 06:47

Góry Słonne to magiczna j najbliższa memu sercu kraina. To tu stawiałam swoje pierwsze turystyczne kroki, tu uczyłam się chaszczowania, a przede wszystkim obserwacji przyrody. To tu widziałam po raz pierwszy wilki, rysia, niedźwiedzia, chmarę ponad 40 łań itd.
Jak Góry Słonne to i kota 451 czyli Sobień. To dziwne ale o tym jednym z najbardziej znanych zakątków Podkarpacia niewiele wiemy. Na stronach internetowych, w publikacjach jest bardzo dużo nieścisłości, błędów. Jest to związane z tym, że nie mamy zapisków historiograficznych dotyczących tego ośrodka administracyjno-rezydencyjnego rodu Kmitów. Możemy opierać się przede wszystkim na badaniach archeologicznych sondażowych prowadzonych w latach 1938-39 przez T. Żurowskiego, a następnie po II wojnie św. przez Andrzeja Żaki i J. Janowskiego. Najwięcej informacji zgromadził w czasie trzech sezonów badawczych (1965-67) T. Żurowski.
Wyniki tych badań zostały opublikowane w formie sprawozdań.
Kiedy powstał tu pierwszy obiekt obronny nie wiadomo. W czasie pierwszych prac jeszcze przedwojennych odkryto tu stanowisko odlewnika żelaza z okresu wpływów rzymskich. Pierwsza konstrukcja drewniana powstała najprawdopodobniej jeszcze za czasów panowania książąt ruskich, być może w XI w. Najstarsza część baszty murowej być może została wzniesiona w XIII w.
Na pewno wykorzystano tu doskonałą linię obrony o charakterze naturalnym czyli strome wzniesienie dominujące nad okolicą otoczone z trzech stron przez potok Sobieńka i San (potok wpadał do rzeki u podnóża góry). Była tu także bardzo dobra dostępność materiałów budowlanych. Warownia strzegła ważnego szlaku handlowego, ponad to była położona na terenie styku wpływów politycznych i gospodarczych trzech państw: Rusi, Węgier i Polski. Czy Sobień został wzniesiony przez Węgrów? Tego nie wiemy. Wg T. Żurowskiego są widoczne wpływy węgierskie w typie budowli murowanej. Jest to: niwelacja terenu czyli ścięcie wierzchnich skał garbu i sztuczne uformowanie wzgórza. Materiał otrzymamy z niwelacji został użyty do wzniesienia konstrukcji obronnych.
Więcej możecie przeczytać na
http://www.zamki.res.pl/zaluz.htm" onclick="window.open(this.href);return false; ( Sobień leży na terenie wsi Monasterzec)
http://www.twojebieszczady.pl/den/sobien.php" onclick="window.open(this.href);return false;
Pierwsza wzmianka o zamku pochodzi z 1415 r. Był już około 14 lat we władaniu rodu Kmitów. Nie był ośrodkiem władzy dominalnej ale centrum dyspozycyjno-organizacyjnym dla otaczającego go zaplecza osadniczego zwanego państwem sobiańskim.
Następna informacja, która nie ma potwierdzenia w źródłach to ta iż zamek został zniszczony przez Węgrów. Najazd w 1474 r nie dotarł do tej części ziemi sanockiej. W latach 30-tych XVI w nastąpił powolny upadek warowni przede wszystkim z powodu utraty znaczenia traktu handlowego i z powodu niemożliwości dalszej rozbudowy ze względu na rozmiary wzgórza zamkowego.
Wszystkim zainteresowanym polecam znakomity artykuł Renaty Trawki "Zamek Sobień jako ośrodek administracyjno-rezydencjalny rodziny Kmitów" opublikowany w roczniku regionalnym "Kresy południowo-wschodnie 2004" i "Sobień nad Sanem" T. Żurowskiego w "Sprawozdaniach Rzeszowskiego Ośrodka Archeologicznego" 1965, 1966, 1967.

Z Sobieniem jest związana jedna z najbardziej kontrowersyjnych królowych polskich Elżbieta z Pilczy, trzecia żona Jagiełły. Była bardzo wyrazistą postacią o niecodziennym życiorysie. Córka Ottona z Pilczy i Jadwigi była jedną z najpiękniejszych i najzamożniejszych panien na wydaniu w owym czasie. Tak o niej pisał Marcin Bielski w "Kronice Polski": "Król miał nieprzyjaciela gonić, wolał tymczasem weselić się w Sanoku. Aby jeszcze był młodą pojął, ale babę, Helżbietę, córkę Ottona z Pilicy, Wojewody Sandomierskiego, którą przed tem uniósł jeden Morawczyk, a potem mu ją drugi wyrwał, potem zaś była z Granowskim, Kasztelanem Nakielskim. Taż królowi nie wiedzieć z czego się spodobała, bo już stara była i wyschła od suchot, tak ludzie rozumieli, że go zaczarowała...". Ta "maciora połogami wykończona" jak pisał o niej Ciołek poślubiła 2 maja 1417 r. w Sanoku króla. Ich uczta weselna i noc poślubna odbyła się na Sobieniu. Ten królewski mariaż wywołał skandal. Parze królewskiej zarzucono m.in kazirodztwo. Wprawdzie duchowe (Jadwiga matka Elżbiety była matką chrzestną króla) ale mimo to musiano uzyskać dyspensę papieża przed koronacją. Małżeństwo było szczęśliwe mimo tego, że królowa była powszechnie znienawidzoną. Umarła dokładnie w trzy lata po poślubieniu króla. Długosz zanotował iż jej pogrzeb przypominał wesele tak ludzie cieszyli się z powodu jej odejścia.
Nie wiadomo czy król poślubił ją z miłości czy dla pieniędzy. Warto zaglądnąć do biografii "Królowa Elżbieta z Pilczy i Łańcuta" autorstwa Marii Nitkiewicz.
Awatar użytkownika
Abelard
Administrator
Posty: 9191
Rejestracja: 19 wrz 2010, o 23:06
Lokalizacja: Galicja

Re: Kurs na Podkapacie

Post autor: Abelard » 30 paź 2011, o 13:28

Wątek ciekawy, myślę, że się tu przyjmie.
Poprosimy czasem też o zobrazowanie tekstu zdjęciami omawianych/opisywanych miejsc (załączniki), ponieważ jesteśmy tutaj również wzrokowcami. :-)
lucyna
Posty: 123
Rejestracja: 23 cze 2011, o 08:02
Lokalizacja: Bieszczady

Góra Sobień dostępność turystyczna

Post autor: lucyna » 31 paź 2011, o 08:42

Niestety, nie fotografuję.

Dostępność turystyczna góry Sobień.
Szlak pieszy zielony łącznik Załuż-Góry Słonne-Przysłup 658 jest moim zdaniem atrakcyjny. Ma 4 km długości, czas przejścia 1.30 m. Jest łatwy, pierwszy odcinek ciekawy pod względem krajobazowym i krajoznawczym (bunkry Linii Mołotowa, zamek, panorama na dolinę Sanu), a potem dość nużący, gdyż wiedzie drogą zrywkową, a potem lasem. Można nim dojść do szlaku czerwonego Sanok-Przemyśl (trasa dobrze oznakowana) lub do szlaku żółtego Lesko-Góry Słonne (bardzo kiepsko wyznaczonego aczkolwiek atrakcyjnego, gdyż wiedzie przez legendarną "Złotą Górę" tak lotnicy nazywają szybowisko w Bezmiechowej).
Góry Słonne to raj na rowerzystów. Obok góry Sobień przebiega dwa szlaki rowerowe: Gminy Lesko "Góry Słonne" i "Szlak nadsańskich umocnień". W pobliżu wytyczono szlak szwejkowski i szlak ikon doliny Sanu.
Na razie zajmę się tym pierwszym Lesko-Łukawica-Załuż-Tyrawa Wołoska-Rakowa-Paszowa-Wańkowa-Olszanica-Uherce Mineralne-Glinne-Lesko, moim zdaniem co najmniej godnym polecenia. Mogą go sforsować ludzie o dość dobrej kondycji, należy uważać tylko na wzmożony ruch samochodowy. Najtrudniejszy odcinek to przepiękne serpentyny długości 4,5 km wiodące na Słonną. Trasa liczy 54 km, istnieje możliwość dwukrotnej modyfikacji szlaku. Suma podjazdów 470m, nawierzchnia dobra, asfaltowa.

Ścieżka przyrodniczo-dydaktyczna "Na górze Sobień" to jedna z najciekawszych na naszym terenie. Kiedyś była perfekcyjnie zrobiona, teraz niestety cała infrastruktura: schodki, kładki, pomosty wymaga naprawy. Ma kształt 3 km pętli zaczynającej się i kończącej się na parkingu pod Sobieniem. Przejście nią na niektórych odcinkach jest trudne dlatego też grupy muszą być nieliczne, do 20 osób, a dzieci do 12 lat powinny spacerować pod opieką dorosłych. Obowiązkowe obuwie górskie, ewentualnie sportowe. Czas przejścia około 2 godz, 7 przystanków. W czasie opadów i po deszczu nie zaleca się korzystania z infrastruktury ścieżki. Dlaczego są takie wymogi? Trasa jest mocno zróżnicowana, wiedzie przez wąwozy, mocno wycięte doliny potoków nad którymi przerzucono kładki, strome, błotniste stoki (ułatwiają przejście wycięte w w kłodach drzew stopnie). Jest to częściowo teren rezerwatu więc jesteśmy zobligowani do odpowiedniego zachowania.
Został wydany przez Zarząd Zespołu Parków Krajobrazowych w Przemyślu bezpłatny przewodnik po ścieżce "Na górze Sobień" .
lucyna
Posty: 123
Rejestracja: 23 cze 2011, o 08:02
Lokalizacja: Bieszczady

Arboretum w Bolestraszycach

Post autor: lucyna » 27 lis 2011, o 08:34

Uwielbiam arboreta, ogrody i parki dworskie, a przede wszystkim podworskie. Na naszym terenie mamy arboretum w Bolestraszycach, bywam tak kilka razy w roku. Zawsze mnie zachwyca. Piękne stawy z kolekcją kosadźców -irysów, ogród zapachów dla osób niepełnosprawnych, wąwóz lessowy porośnięty azaliami, trawy z całego świata, a przede wszystkim roślinność z okolicy np. wisienka stepowa czy len austriacki. No i kotewka orzech wodny, kiedyś nawet miałam możliwość jego spróbowania, drugi orzeszek wzięłam sobie na pamiątkę. Słyną też z kolekcji starych odmian jabłoni, te są przede wszystkim w Cisowej http://www.bolestraszyce.com/index.php? ... &Itemid=59" onclick="window.open(this.href);return false; Jesienią w Bolestraszycach są wykładane pełne kosze jabłek, takich jakie jedli nasi przodkowie. Moim zdaniem warto powędrować po tym ogrodzie drzew aby zapoznać się z roślinnością z całego świata.
I dla miłośników historii coś znajdzie się np. fort XIII b http://www.bolestraszyce.com/index.php? ... &Itemid=58" onclick="window.open(this.href);return false;, a obok ogrodzenia słynny Fort XIII - Osłona Sanu San Rideau będący w sieci NATURA 2000, kaplica wzniesiona w miejscu dawnego gródka, no i dwór, gdzie przebywał Piotr Michałowski.
http://www.bolestraszyce.com/" onclick="window.open(this.href);return false;
Pracownicy arboretum pracowali nad inwentaryzacją parków dworskich - tu kilka słów http://www.bolestraszyce.com/index.php? ... &Itemid=56" onclick="window.open(this.href);return false;
eplus
Posty: 17
Rejestracja: 3 lut 2014, o 15:07
Lokalizacja: S-E Poland

Re: Kurs na Podkapacie

Post autor: eplus » 4 lut 2014, o 21:05

No i wątki trochę się pomieszają, ale sto metrów od arboretum jest wysadzony fot San Rideau, podziemia robią wrażenie, warto mieć latarkę.